… w czasach, gdy nie było portali randkowych.

Bo, przeciez musieli sobie jakoś radzić, by mieć nas.
cyt.
„Ostatni tydzień karnawału to czas wytężonej pracy swatów i swatek, profesjonalnie albo po amatorsku zajmujących się kojarzeniem par kawalerów i panien, a także wdowców i wdów, i nakłanianiem ich do związków matrymonialnych.
Widomym sukcesem dziewosłębów były zaręczyny skojarzonych par: zaręczały one uroczyście, że po wymaganym okresie narzeczeństwa zmienią stan cywilny, zawierając małżeństwo; kończyło się tedy swatanie i karnawałowe bale czy reduty, gdyż to, co dało się skojarzyć, zostało już skojarzone.”

Nasi przodkowie robili to prościej i skuteczniej, nieprawdaż ?

Zresztą na trzeźwo, to trudno o tym myśleć, a co dopiero wyobrazić sobie !

Reklamy