Gdybyś była tak odważna i zdecydowała się…
na inteligentnego optymistę, pewnego siebie, niegłupiego, zaradnego, z zimną krwią w kryzysie i gorącą na co dzień, chyba z poczuciem humoru, a także dbającego o wygląd zewnętrzny, dobrze wychowanego, z dystansem do świata, z pasjami i zainteresowaniami… to jestem skłonny dać się skusić. Serio, serio.
Na początek na spacer, może być wokół palmy, bo tam zawsze jest milicjant.
Mógłbym mieć kawę w termosie, a gdybyś coś upiekła mogłoby być całkiem miło.

Reklamy