Solidaryzujmy się z Kenijskimi mężczyznami i stanowczo protestujmy przeciwko przemocy domowej ! Stanowcze STOP i BASTA !
I apeluję do mężczyzn, którzy jeszcze nie utracili swoich atrybutów, byśmy przestali jadać posiłki przygotowywane przez żony, kochanki i partnerki. Musimy to robić przez sześć dni, by dotkliwie odczuły ten protest. A także, by zaakcentować ich lawinowo rosnącą przemoc wobec mężczyzn.

DOŚĆ, miarka się przebrała, a pałka przegła i pęcła.
My samce, gatunek tak pożądany i prawie na wyginięciu, powinniśmy spotykać się i jeść wspólnie poza domem, najlepiej w barach piwnych, a także wspólnie rozmawiać o przypadkach psychicznej i fizycznej przemocy. A także planować, by nasz protest rozprzestrzenił się na polu międzynarodowym. Zmuszeni zostaliśmy, by globalnie zaprotestować przeciwko przemocy i terrorowi, jaką stosują kobiety wobec swoich partnerów. Zwłaszcza tu, nad Wisłą.

O znęcaniu psychicznym i braku opieki nad nami nie wspomnę, bo przecież każdy tego doświadczył po same uszy.
A także o tych nocach bezsennych, gdy konaliśmy z pożądania robiąc okłady z lodu na podbrzusze, gdy ich rzekomo bolały makówki lub inne bliżej nie zidentyfikowane części…(*)
DOŚĆ, POWIADAMY !
Przestańmy wtrajać ten ich, z łaski przegotowany i lepki makaron z jajecznicą na cebulce. Albo te ohydne zupki chińskie.
I nawet mrugnięciem powiek lub jakąkolwiek miną nie dajmy poznać, że zamierzamy cokolwiek jeść w domu.
Jadajmy w barach, choćby samą zupkę chmielową, aby nie pokazać swojej wdzięczności dla kobiet.

Pomóżmy pozostałym mężczyznom w mówieniu o swoich problemach oraz o aktach przemocy, jakie stosują wobec nich kobiety. Załóżmy wreszcie organizację podkreślającą, że problem ten jest coraz poważniejszy i nadal się rozprzestrzenia.

A przede wszystkim gremialnie i szybko, jeszcze przed 8 marca, spieprzajmy z… Szympatii !

To będzie dla kobiet najdotkliwsza kara. Na pewno wreszcie opamiętają się, porzucą te swoje śmieszne zaloty i karierki zawodowe za te śmieszne pensyjki wystarczające zaledwie na waciki. Wrócą wreszcie do kuchni, zaczną rodzić, gotować, pitrasić, sprzątać i… dbać o nas. A gdy wybije 22 absolutnie nie będą senne i nie będą bolały ich główki.
Bo niby od czego albo po czym, miałyby ?
Potem pojawią się wnuczęta, czyli nasze plany emerytalne. Tak zresztą radzi naczelny strażak xRP, niejaki Waldemarro P.
Alternatywne wyjście to zielona karta, jak podpowiada Vincenty Van Finance.

STOP ACTA i STOP PRZEMOCY !!!

Bierzmy przykład z: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kenijscy-mezczyzni-beda-protestowac-przeciwko-prze,1,5032590,wiadomosc.html

Albo bądźmy litościwi i miejmy ten gest…

Pomóżmy im opamiętać się, wytłumaczmy, że prawdziwi mężczyźni po prostu stronią od silnych kobiet. Tzw. twarde i silne kobiety (jak same o sobie mówią) nie są w żaden sposób atrakcyjne dla mężczyzn. Takie kobiety przestały reprezentować najpiękniejszą swoją wartość czyli właśnie kobiecość. Na szczęście są jeszcze prawdziwe kobiety… tylko znaleźć ich nie można.

Ooopsss… i tak rozpętałem IV wojnę światową.
Całe szczęście, że to MY SAMCE mamy i kule, i armatki.
I żadne, nawet te najbujniejsze Airbagi temu wrogiemu plemieniu z Venus nie pomogą.
Absolutnie.

Reklamy