obejrzeliśmy. Wrażenia?
Aktorzy, scenariusz i reżyseria bez zarzutu. Pszoniak i Fronczewski dali czadu, jak zwykle. Wiadomo „Współczesny” i Englert.
Tylko ta publiczność fatalna, mdła taka i nie potrafiąca reagować. Tylko śmichy-chichy. A oklaski nieadekwatne do zaprezentowanego kunsztu aktorskiego.

W pierwszej połowie krytykowali się, szydzili i gderali. A już w finale, ci dwaj zgorzkniali samotnicy, zakumplowali się przy wydatnej pomocy olbrzymiego młotka. Uzgodnili stanowiska, a nawet polubili się i przekazali nam wiele mądrości o starości, rozbitych rodzinach i relacjach z dziećmi. Taki młotek i parę uderzeń w czubek to skuteczna terapia, bez niego nie daliby rady.

Super spektakl.

„Skarpetki” Opus 124 – Teatr TV – program 1  TVP1
http://www.skarpetki.tvp.pl

.

Reklamy