.
Z moich obserwacji wynika, że w tym Kur?iku zwanym Szympatią, miesiącami i latami siedzą same wymagające i wspaniałe, a każda tu szuka kwadratowych jaj. Albo tego, kogo nie ma w tzw. real’u. W dodatku tak, by przypadkiem nie znaleźć.
Piszą o mniłłości, a myślą o przytulaniu. I w dodatku na kocią łapę.
A głównie to marzą o możliwości dręczenia jakiegoś futrzaka, np. mnie.
Dlatego wszelkie futrzaki są tu w cenie i prawie każda jejmość ma kota lub psa, a nawet kilka. A w weekendy chciałaby jeszcze randować z misiami.

Czy trafnie oceniła Szympatię Pani o nick’u: freja ? Cytuję:
„Siedzę na twardym krześle w największym teatrze świata – patrzę i oczom nie wierzę… nie wierzę, ale patrzę. Tragiczni komedianci od tylu lat Ci sami, niepowtarzalne tworzą kreacje zamieniając się wciąż rolami. Premiera za premierą – pomysłów nie zabraknie… publiczność zna ich sztuczki, a jednak cudów łaknie. Ten, który dziś grał króla do wczoraj nosił halabardę… jutro będzie tylko błaznem, prawa tej sceny są twarde! Po każdej plajcie antrakt, a po nim znów premiera i jeszcze większa plajta, a teatr nie umiera. Alchemik szczęścia, fałszerz kart, połykacz ognia stryczka wart, szarlatan i zaklinacz węży, dostawca rogów zacnych mężów, czarodziej i pogromca świata, nieustraszony dyplomata. Bo to jest cyrk, muzyka gra i gorzki uśmiech i gorzka łza !”

Czy podzielasz opinię Pani o nick’u: kitka116 ? Cytuję:
„Czytając opisy różnych osób stwierdzam, że to miejsce to targ próżności, wybujałego ego, marzeń i pobożnych życzeń i nie ma to wiele współnego z ich obrazem w rzeczywistości. Czas na ewakuację…”

Reklamy