… tam nie było.
.
W tym czasie stałam się inną osobą i moim zdaniem nie zmarnowałam tego czasu.
Kiedy dziś się zastanawiam, dlaczego w ogóle zalogowałam się na portalu „poszukujących drogiej połówki” to myślę, że miałam wtedy olbrzymią potrzebę akceptacji, znalezienia potwierdzenia, że jeszcze jestem atrakcyjna, że może się pojawić mężczyzna u mojego boku. Chyba wiele z nas tak ma ?

Na „S” działają (mocno upraszczając) dwie grupy wiekowe : „maluchy” i „starszaki” 🙂
Nie są one hermetycznie zamknięte i mieszają się. Panowie ze ”starszaków” z Paniami z „maluchów” i Panie ze „starszaków” z Panami z „maluchów”. Jest też klasycznie, ale podczas kiedy mieszanie się „maluchów” z „maluchami” idzie chyba w miarę sprawnie (sama znam jedną parę), to mieszanie się „starszaków” ze „starszakami” idzie raczej opornie.
Kiedy cztery miesiące temu, jako kobieta bardzo dojrzała (miesiąc wcześniej skończyłam radośnie 50 lat), pojawiłam się w grupie „starszaków”, zobaczyłam sporo tych samych twarzy, tylko na tle innych plaż.
Wiele pań tam bywa, więc wiedzą co mnie tam mogło ”spotkać”…?
No i przyszła era… Skype’a ! 🙂
Jest jeden „+” (czy aby na pewno?) mojej ostatniej bytności na „S”- spotkałam tam Lisa i wylONdowałam w jego „Kurniku”, ale o tym… już było…
.
Wasza Kaczka B.
Reklamy