a to jego najbardziej podobna wizja:
.

.

I widzę we śnie takie stadko po horyzont… wspólnie, radośnie śpiewające i tańczące… „Wespół, w zespół, by rządz siłę móc wzmóc…”

Dlaczego tylko kurczęta, kaczęta, gąsięta… mogą i mają festiwale?
Czy młodym duchem: kokoszkom i kogutom, gęsiom i gąsiorom, kaczkom i kaczorom oraz lisom… nic już od życia nie należy się? Tylko praca do 67 roku życia? A potem do mleczka 0% tylko… drup, drup bułeczkę i cukru parę ziaren na osłodę?

Dlaczego tak łatwo rezygnujemy z reszty naszego kiepskiego życia? Podczas którego ciągle byliśmy drobiem eksperymentalnym! A mendy sterowane z Kremla straszyły nas czołgami i strzelały do nas jak do wrogów. By po raz kolejny oszukać, obrabować nas i zmarnotrawić wspólny wielopokoleniowy dorobek. A teraz straszą głodowymi emeryturami i każą pracować do końca życia. Tak być nie może i nie będzie! A czas tyka…tik-tak… tik-tak…

Dlaczego uparcie i skrycie zamierzacie wybrać kogoś do pary, patrząc na zdjęcia sprzed lat i czytając kłamstwa w profilach? Dlaczego narażacie się na zaczepki, molestowanie i chamstwo? Dlaczego usiłujecie wybrać poprzez sieć tego wymarzonego partnera/kę, spośród sympatycznych inaczej? A na ile są sympatyczni widzę to po statystykach zaglądających i czytających ten blog oraz aktywnych komentatorów.
Reszta nie ma zdania czy boi się podać adres konta pocztowego? Który jest tylko warunkiem zamieszczenia komentarza? Nie kolekcjonujemy ich, tylko usprawniają automatyczne moderowanie bloga.

Dlaczego wreszcie rezygnujecie z możliwości poznania, w świecie rzeczywistym, po prostu miłych i ciekawych ludzi?
Czy aż tak brak smiałości? A może też nie przestrzegacie reguł uczciwości lub szukacie tylko zaspokojenia pilnych potrzeb?
Niech każdy sam sobie odpowie na te pytania, a potem zastanowi się i… spojrzy w lustro.

Czy już tylko potrafimy udawać wiecznie młodych i… czekać na listonosza lub kostuchę?
Jeśli tak, to… proponuję hymn zrezygnowanych:
* My młodzi, my młodzi, nam lewatywa nie zaszkodzi !
Cza-cza-cza! Pisze się: Cha-cha-cha!
Przepraszam, czy ja tu byłam/em z pieskiem czy bez? *
.
A może by tak wreszcie ruszyć te ołowiane kuperki i… odszukać w czeluściach szaf stroje ‚dzieci kwaiatów’. Na pewno tam czekają na nas.

Kredensy grają i śpiewają, a ja czekam na opinie.

Reklamy