Po wnikliwej analizie, także za pomocą maszyny matematycznej, licznych profili zawieszonych na pewnym niesympatycznym portalu randkowym, smutek mnie ogarnął wielki i już chciałem „iść na wróbelki”. Ale przecież świnią bez serca nie jestem (przepraszam świnie za to porównanie, ale najpełniej oddaje ono stan mego ducha wówczas). Więc przedtem postanowiłem pomóc drobiowi i opublikować ten kurs. Nie ukrywam, że także w celu rozbujania s/y Kurnik.
Tym bardziej, że przed nimi… *W*I*O*S*N*A*… czas wielkich nadziei i jeszcze wiekszych rozczarowań. I tylko tych… piór szkoda!
.
Kurs nosi nazwę: * Jak być apetycznym drobiem? *
Rozbujajcie się do tego stopnia, by znalazł się chętny do kupienia i drupienia, w dodatku na stałe.
A jeśli nie kupi, to znaczy, że głupi i szukajcie lepszego. A gdy zrezygnujecie lub już to postanowiłyście, to zawsze… pobujać innych możecie.
A skoro Drup, to przecież nie możecie nie zamarzyć o…
I dobrze zapamiętajcie te niebieskie napisy, zwłaszcza początkowy!!!
NAJWAŻNIEJSZY! Ptasim móżdżkom radzę zapisać szminką na monitorach.
.

.
W tym krótkim kursie chcę przekazać tajemnicę, którą zna lub ma we krwi nawet nie wiedząc o tym, tylko nieliczna grupa należąca do bardzo licznej i mieniącej się Drobiem.
Drobiem skłonnym do konsumpcji, a nawet od dawna poszukującym chętnych do niej. Oczywiście po pokonaniu stromych schodów i wymagań wstępnych przed wstępem.
Oprócz fajnego dzioba, piersi i kuperka trzeba jeszcze mieć podstawowe kwalifikacje! I bez nich ani rusz !
Bo w dzisiejszych czasach zgrabny dziób, pierś i kuper to… zbyt mało za mało.
Bo taki zestaw podstawowy ma każda, więc niby dlaczego Kogut, Gąsior, Indor… miałby wybrać akurat ten, a nie inny przypadek? Z powodu rozmiaru? Wszak są amatorzy kat. S. L. XL. XXL. XXXL.
Kolor piór nieważny, bo można farbować.
I nawet boberek, liposukcja, operacja plastyczna, face lifting, silikon, naciąganie skóry na plecach…. nie pomogą.
Najśmieszniejsze jest to, że same do tego stanu doprowadziłyście. Głupio ze sobą konkurując, zamiast współdziałać w dawkowaniu. Jak wasze prababki, babki i może matki, które nie zostawały na lodzie w rozkroku.
.
Oto pierwsza lekcja.
Lekcja tańca, a właściwie rytmiki w takt muzyki. I sposobu lekkiego poruszania się, z wdziękiem i gracją, a także gestów. jak np. ten z odgarnianiem i unoszeniem piórek, typowy dla szczególnie kobiecych jednostek.
.


.
Kucyki odmładzają, a stąpać należy na palcach jak lis. Łapa po łapie w jednej linii. Najlepiej tuż nad podłożem. O petit bikini później.
.


.
Dalsze lekcje są w opracowaniu, a te ćwiczcie codziennie, aż do opamiętania.
Najlepiej w zwiewnej koszulce i boso. Na podłodze, a nie na kontuarze lub stole.
.
Najzdolniejsze pojadą do Rio, w ramach exportu. Przed… będą miały okazję zatańczyć na podłużnym stadionie. Już zacznijcie zbierać i gromadzić wszelkie pióra. Najładniejsze mają koguty i pawie.
Tam to dopiero mają piórka i kuperki, aż miło popatrzeć.
Byłem tam niedawno w delegacji, w celu doprecyzowania tematu piórek i kształtów kuperka brazylijskiego, w 3D i HD.
.


.
W mordę jeża! Co za kurnik! Co za pióra, udka i kuperki. Mniam, mniam!
.

.
Oczami wyobraźni widzę jak s/y Kurnik na platformie nieobywatelskiej sunie aleją gwiazd Samby.
.

.
Tylko przy tej liczności aktywnego drobiu i z takim zaangażowaniem podglądaczy nie będzie to możliwe.
A szkoda. Bo moglibyśmy odwalić tam Blond, Drupi lub Rudi Sambę.
Oto clip poglądowy.
.

.
Od lat odnoszę wrażenie, że karmazynki mają więcej ikry w biodrach niż leghornki. Spójrzcie tylko:
.

.
Więcej na: http://www.brazilcarnival.com.br/
.
Lis po Rio

Reklamy