… mężczyźni…? Gdzie te chłopy!? – Jeeeee!

Niemal wszystkie samotne szukają super kogutów, super gąsiorów, super kaczorów…
Dokładnie nie wiedzą kogo i dlaczego szukają, ale szukają tego wymarzonego.
Prawdopodobnie, by go dręczyć i zatruć mu ostatnie lata życia.
Danuśka, która miała fajnego chłopa, też postanowiła szukać, aż dostała obłędu.
Posłuchajmy…

.

Dla celów dogłębnej analizy tego ważkiego problemu i ułatwienia poszukiwań zamieszczam tekst tego wołania na pustyni:

Gdzie ci chłopcy, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci chłopcy na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? – Jeeeee!

Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji…

Gdzie ci chłopcy, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci chłopcy na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? – Jeeeee!

Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu…?

Gdzie są prawdziwi chłopcy tacy,
mmm! orły, sokoły, bażanty?
Gdzie ci chłopcy i na miarę czasów,
gdzie te franty – jeeeeee!
Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie!?
Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
gdzie te chłopy, gdzie te chłopy, gdzie te chłopy,
No nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
Gdzie, gdzie, no gdzie, gdzie,
no gdzie te chłopy!? – Jeeee

.
Na ich miejscu dałbym sobie siana, albowiem…

Advertisements