Albo sen koszmarny. I w dodatku na jawie.
Z początku myślałem, że to ma jakiś głębszy sens. Ale takie zestawienie nie ma nawet najmniejszego sensu. Też pewnie szukacie powiązania słów „KO-KO” z piłką nożną, mistrzostwami Europy i Polską. Nawet strusie jajo nie nadaje się do rugby.
TVP wzorowała się bardzo wyraźnie na „buranowskich babuszkach” które w tym roku wygrały w Rosji plebiscyt do Eurowizji.
Pomysł na chłodno zrealizowany, z tezą, że polski lud chodzi w ruskich strojach, i specjalnych wymagań estetycznych, ani intelektualnych nie ma. Profesjonalna aranżacja bardzo dobrze ukryta za ludową nieporadnością w tekście i żywiołowością na scenie. Temat zastępczy jak nic, a przy okazji mały kroczek w budowie nowej, postępowej, świadomości „narodowej”.


.
Będzie mniej więcej tak…


.
Oczywiście, jak najbardziej jestem za KO-KO, ale jestem też kibicem i nie wyobrażam sobie takich przyśpiewek ludowych podczas rozgrywek piłkarskich. Te babcie są fajne, ale na dożynki lub święto koła gospodyń wiejskich, ale nie na Euro 2012 !!!
Rymy są na poziomie Bayer Full, ale skąd one mają takie ubrania ? Z Białorusi ? Przypominają mi Islam i burki, a nie polskie stroje ludowe.

Słowem… antypolska propaganda w rozkwicie – zaprogramowany obciach nie tylko w całej Europie.
Sam Bareja popłakałby się z żenady.

Nie wyobrażam też sobie samych rogrywek Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie.
I raczej spoko nie będzie.

Natomiast, gdy patrzę na nowy stadion w Warszawie, to widzę olbrzymi niedokończony koszyk wiklinowy za prawie 2 mld zł.
Idealny na gniazdo dla gigantycznej kury. Wtedy ten „hymn ko-ko” pasowałby jak ulał.
Na pewno zniosłaby takie olbrzymie jajo, z którego wylągłby się równie wielki kurczak.
I może wreszcie pożarłby tych matołów i kłamców, którzy obiecali nam wybudowanie przed Euro 2012 sieci autostrad, szybkich magistral kolejowych… drugiej Irlandii.
O zielonej wyspie wspomnę innym razem.

Dlatego spodziewam się usłyszeć całkiem inne pieśni kibiców.

Wypada tylko parafrazować powiedzonko niedoszłego hrabiego-jasnowidza herbu Kórczak: Jaki p-rezydent, takie… waka-waka !

W sieci krąży taki wiersz:

Ko ko

Ktoś chce zrobić z orła kurę!
Każe podnieść ręce w górę.
Dyrygują specjaliści –
ko…ko, ko…ko, ko…muniści.

I w pałacu i w urzędzie
ko…ko, ko…ko, ko…ko – wszędzie.
Tekst złożyła chyba dama
słysząc od męża – ko…ko…chama.

Lub go z Rosji przywiał wiatr,
kiedy powariował świat
i babuszki są atrakcją.
Przebój jest ko…ko…mpromitacją!

Słowem: ko-ko, kij im w oko !

Advertisements