Minęły wakacje. Uczniowie wrócili do szkół. Dorośli wrócili do domów, do pracy.

Każdy spędzał swój wolny czas tak jak mógł, jak chciał i jak mu pozwoliły finanse. Ja swoje wakacje zwykle spędzałam skromnie. Mieszkam w pięknym miejscu, więc właściwie bez wyjeżdżania czułam się, jak na wakacjach. Czasem jechałam nad morze – kocham morze. Czasem jechałam w góry. Wojaże zagraniczne były zwykle poza moim zasięgiem. Kształcenie dzieci jednak sporo kosztuje, zwłaszcza, gdy nie mieszka się w ośrodku akademickim.

Nawet specjalnie za tym nie tęskniłam. Od kiedy jednak przeczytałam dość makabryczną książkę „Pachnidło” marzę o tym, żeby pojechać do Prowansji. I raczej nie chodzi mi o Lazurowe Wybrzeże, chociaż chętnie je zobaczę, tylko o lawendowe pola.

Prowansja

Malownicze wioski, tętniące życiem miasteczka tonące w fioletowym morzu pola lawendy, wyśmienita kuchnia obficie zakrapiana czerwonym winem i imponujące zabytki.

W północnej części Prowansji między wzgórzami leży Awinion, dawna stolica religii, sztuki i… prostytucji. Do miasta warto wybrać się w lipcu na festiwal teatralny. Wspaniała Marsylia założona przez greckich handlarzy około 600 lat p.n.e. to drugie co do wielkości miasto Francji. Jednak „duszy” Prowansji należy szukać w malutkim miasteczku Arles. Vincent van Gogh ukształtował tu swój styl malarski, tutaj również odciął sobie ucho i postradał zmysły. Spragnieni obcowania z przyrodą mogą udać się na wędrówkę po wspaniałych winnicach i lasach. A jeśli ktoś ma specjalnie szkoloną świnię, może z jej pomocą znaleźć tu najdroższe grzyby świata – trufle.

Teraz, gdy odpowiadam już tylko sama za siebie, mam nadzieję, że moje marzenie się spełni.


.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z polami lawendy w Prowansji:

http://www.google.pl/search?q=prowansja+lawenda&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=qrpIUPflLcaR0AW-0oCoDA&sqi=2&ved=0CB4QsAQ&biw=1280&bih=675

Prowansja: wyprawa w kolorze lawendy: http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,2653475.html?as=2

A czy wy macie takie miejsce, które chcielibyście odwiedzić i sami zobaczyć, jak tam pięknie?

Reklamy