Chciałam Wam dzisiaj zaprezentować przejmujący utwór „Złota Ryba”.

Gdy go słucham, przechodzą mnie dreszcze.

muz. Marek Dyjak, sł. Jacek Bieleński

Małe psy
Dopadały mnie po drodze
Każdy z nich
Chciał dla siebie urwać kęs

Choć czasami
Miałem tego dosyć
Trzeba było się
tą drogą wlec

Masz do skrzydeł
przywiązaną złotą rybę
Jeśli ty odfruniesz
Serce jej przestanie bić

Słuchaj, ptaku,
W klatce nie jest ci najgorzej
Źle jest wtedy,
Kiedy nie chce się już żyć

Gdy pukałem
Zamykano wszystkie bramy
Gdy waliłem
Ryglowano wszystkie drzwi

I mówili
Nie powinien między nami
Nie powinien między nami
Taki człowiek żyć

Wiele razy
Dopadałem bramy piekieł
I niebieskie
Mnie kusiły często drzwi

W głowie pustka,
Wszystko dawno się skończyło
Puste miejsca,
Pozostały tylko sny

„Słuchaj, ptaku,
W klatce nie jest ci najgorzej
Źle jest wtedy,
Kiedy nie chce się już żyć”

Nie wiem, co miał na myśli autor słów , ale dla mnie są to słowa powtarzane do wielu, wielu kobiet, które nie mogą się odważyć, żeby odejść z toksycznych związków. Są to słowa powtarzane im przez niewłaściwe przyjaciółki, przez matki, ojców i przez mężczyzn, którzy bronią swoich interesów.

Kobiety nie czekajcie, aż wam się odechce żyć!

Przed Wami utwór Złota Ryba w wykonaniu  Marka Dyjaka

Advertisements