Dla mnie dobry film to taki, do którego chętnie wrócę. Poza tym nie musi być to film ambitny, jednak  powinien spełniać pewne moje kryteria: film dobry powinien mnie zaciekawić, poruszyć, dać do myślenia lub rozbawić.

Nie jestem znawczynią kina i nie potrafię ocenić tzw. warsztatu, ale jeśli chcę oglądać film wielokrotnie, bo mnie ciągle wzrusza lub bawi, to jest to dla mnie dobry film.

Pierwsze miejsce na mojej liście zajmuje Kabaret Boba Fossa z udziałem wspaniałej Lizy Minnelli. Oglądałam go chyba z tysiąc razy. Na drugim Absolwent z młodym Dustinem Hoffmanem i przepięknymi piosenkami Simona and Garfunkela.

Później jest wiele filmów, którym już nie potrafię przyznać miejsca, bo wszystkie są dla mnie super. Szczególne miejsce zajmują filmy muzyczne lub z dobrą muzyką w tle:

New York, New York, także z udziałem Lizy Minnelli i Roberta de Niro.

Dirty Dancing z moim ukochanym Patrickiem Swayze i śliczną Jennifer Grey.

Inne filmy z P. Swayze też wielokrotnie oglądałam: Wykidajło, Na fali, a z J. Grey – Wind, wyścig jachtów o puchar Ameryki.

Lubię oglądać także wszystkie filmy z udziałem mojej ulubionej aktorki Meryl Streep.

Bardzo i wiele razy bawił mnie film z H. Grantem i Andie MacDowell – Cztery wesela i pogrzeb.

A z polskich filmów lubię wracać do miniserialu ( 4 części) telewizyjnego Nad Niemnem.

Na pewno w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć wszystkich filmów, które zrobiły na mnie wrażenie.

Takie  filmy nie muszą być ani największe ani najdroższe ani szczycić się wielością przyznanych statuetek i dyplomów. Ale muszą zapadać w pamięć i duszę.

To może teraz próbka moich ulubionych filmów:

Kabaret:


.
Absolwent:

Reklamy