…Alberta Einsteina.

Albert Einstein dokonał wiele w dziedzinie fizyki. Ale jego powiedzenia, sentencje czy różne złote myśli są tematem do przemyśleń dla każdego człowieka.

Pozwoliłam sobie wybrać kilka z nich:

O MAŁŻEŃSTWIE, MIŁOŚCI I KOBIETACH  

Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota.

Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.

Gdy kobiety są w domu, ich uwaga skupia się na meblach, (…) zawsze coś tam przy nich robią. Kiedy podróżuję w towarzystwie kobiety, ja jestem jedynym meblem, jaki ma ona w swoim zasięgu, nie może się zatem powstrzymać od ustawiania mnie przez cały czas i poprawiania czegoś na mnie.

Mając dwadzieścia lat myślałem tylko o kochaniu. Potem kochałem już tylko myśleć.

Małżeństwo doprowadza do tego, że ludzie zaczynają traktować siebie nawzajem jak przedmioty, będące ich własnością, a nie jak wolne osoby.

Złote Myśli Einsteina – Inne Powiedzenia

Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.

Są tylko dwa sposoby przejścia przez życie. Jeden, jakby nic nie było cudem, i drugi, jakby wszystko było cudem.

Nie, ta sztuczka się nie uda… Jak można wytłumaczyć prawami chemii i fizyki tak ważny biologiczny fenomen, jakim jest pierwsza miłość.
Moralność jest czymś niezwykle ważnym – ale dla nas, nie dla Boga.

Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Godzina spędzona z piękną dziewczyną na ławce w parku mija jak minuta, podczas gdy minuta siedzenia na rozpalonym piecu wydaje się godziną.

Dlaczego nie chce się wpuścić do Stanów Zjednoczonych człowieka, który ma śmiałość sprzeciwiać się każdej wojnie, poza tą jedną nieuniknioną – z własną żoną?

Odczuwam wyłącznie głęboki smutek widząc, jak Bóg karze swoje dzieci za ich niezliczone głupstwa, za które tylko On sam jest ostatecznie odpowiedzialny; uważam, że tylko Jego nieistnienie mogłoby Go usprawiedliwić.

Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze.

Jestem głęboko wierzącym ateistą. (…) Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii.

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Nie potrafię wyobrazić sobie Boga, który nagradza i karze istoty przez siebie samego stworzone, którego zamysły przykrojone są na naszą miarę krótko mówiąc, Boga, który nie jest niczym innym, jak odbiciem ludzkich słabości.

Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?

Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

Co o tym myślicie?

Reklamy