… służby wojskowej.

W lesie mieszka zając, lis i niedźwiedź. Pewnego dnia do zająca przychodzi wezwanie do wojska. Przyjaciele są załamani. Lis i niedźwiedź żałują rozłąki z wiernym kompanem. Nagle lis wpada na pomysł:
– Inwalidów nie biorą do woja!
– Zając to ma takie wielkie uszy, gdyby mu je tak ciachnąć…
Zając się zgodził, ucięli mu uszy. Idzie na komisję poborową, wraca z zaświadczeniem: „nie zdolny do służby wojskowej z powodu wady słuchu”. Przyjaciele się cieszą, ale po tygodniu przychodzi wezwanie dla lisa. Zając zaraz odgrywa się za uszy i mówi:
– Co można uciąć Lisowi, może kitę…
Lis z żalem rozstaje się z swoim pięknym ogonem. Idzie na komisję poborową, wraca z zaświadczeniem: „niezdolny do służby wojskowej z powodu braku ogona”. Jednak po jakimś czasie przychodzi wezwanie i dla misia. Zając z lisem kombinują co by tu zrobić, bo niedźwiedziowi nie ma co uciąć. Wreszcie lis mówi:
– Ty niedźwiedź to jesteś taki silny chłop…
– Taki chłop z jajami – dorzuca zając.
Niedźwiedź na to:
– O nie! Nie ma mowy!
Jednak, gdy misio był pijany ucięli mu co trzeba. Idzie na komisję poborową i wraca wściekły. Kumple pytają:
– Co, jednak wzięli cię??
– Nie, ale czytajcie: „niezdolny do służby wojskowej z powodu platfusa”.

A czy tego misia znacie ?

Reklamy