Zaczniemy od wersji krajowej…


.
Nie jest trudna, ale trzeba bardziej ruszać się w kolanach i balansować biodrami.
Najlepiej tańczyć w samym pampersie, raczej wilgotnym, by nóżki uginały się odpowiednio. I należy usilnie starać się wytrząsnąć jego zawartość, a sukces murowany. Odpornym na naukę radzę rozpalić ognisko pod stołem.


.
Jeśli nie pochodzisz z Ameryki Południowej, to niestety uczyć się trzeba.


.
W Disco Samba kolana też cały czas pracują


.

.
Zaczęliśmy krajowo, to i kończymy na rozstań moście z ‚płonącym lodem’…


.
Jeszcze tylko przedstawię marzenie lisie, które często śni mi się. Te pióra i w ogóle *)

Reklamy