Długo można by dyskutować o tym jaka powinna być TA wymarzona, co powinna mieć, a czego nie. Jakby wzrostem, wymiarami lub ładną buzią czy kolorem piórek można było napełnić żołądek do syta.
Niestety, uczucia i emocje schodzą na dalszy plan, gdy żołądek pusty. A jeść i pić chce się kilka razy dziennie, albo i więcej. Więc co nam po urodzie, kształtach, pięknych słówkach, przytulankach, a nawet upojnym bara-bara, gdy nie ma co do pyska włożyć ?
Dlatego namawiam, by do pCi przeciwnej podchodzić w kategoriach kapłanki i dostarczycielki smacznego jadła, w tym również i witamin.
Dopiero po pobraniu alfabetu witamin można pomyśleć o rozmnażaniu. Wtedy doznania będą silniejsze, a potomstwo zdrowsze.

Reklamy