Strona główna

Jeszcze tylko…

Dodaj komentarz

… kilka wiosen i… czeka nas „Dom Niespokojnej Starości”.
W dobie kryzysu mieszkaniowego trzeba będzie zwolnić chaty młodym.

.
By żylo się lepiej… farmaceutom, będą nas tam karmić… lekami.

.
Nie wszędzie bywa tak dobrze, jak w tym Państwowym Domu Starości.

.
Na trudne chwile, wszystkim pensjonariusz(k)om polecam…

.

.

Reklamy

Zabieszczaduj !

21 Komentarzy

Do września już niedaleko…

.

.

.

.
W Cisnej gdy pada to pada, a gdy świeci Słońce to… też pada.

Podróże

4 Komentarze

Wyprawa I

Myślę, że warto podzielić się z Wami wrażeniami z mojej krótkiej wakacyjnej wyprawy. Już pisałam, że obieram kierunek na Tajemniczy Dolny Śląsk. No, może dużo z tych tajemnic nie poznałam, bo czas był krótki, ale skosztowałam i miasta, i gór, i zabytków.

Wrocław powitał mnie deszczem, ale to nie była taka ulewa, jaka miała miejsce wtedy w Iławie. To był w zasadzie krótki deszczyk, więc nie było przeszkód, aby wyruszyć w miasto. Oczywiście najważniejszym miejscem do zobaczenia było Stare Miasto, czyli Ostrów Tumski i Rynek Starego Miasta.

– Ostrów Tumski – kolebka Wrocławia – kościół NMP na Piasku

Image

– Katedra św. Jana Chrzciciela od tyłu

Image

– Rynek Główny Starego Miasta

Image

Dzień Drugi – Góry

Pobudka rano, bo trzeba było dojechać do Szklarskiej Poręby. Udało się nam, czyli niewiastom, przekonać szefa wyprawy, żeby na Szrenicę wjechać wyciągiem krzesełkowym. I tak było to dla mnie niezłe wyzwanie, gdyż mam lęk wysokości. Przeżyłam, wprawdzie z nogami jak z waty, ale zrobiłam nawet przesiadkę.

– wjazd na Szrenicę

Image

Naszym celem były Śnieżne Kotły. Trasa nie była bardzo trudna, ale dla takiego „wędrowca” jak ja wymagała sporo wysiłku. Dotarliśmy jednak do celu, podziwiając po drodze przepiękne widoki.

– W drodze do Śnieżnych Kotłów

Image

– Widok na Śnieżne Kotły

Image

Po krótkim odpoczynku i posileniu się gorzką czekoladą i herbatką z sokiem jeżynowym ruszyliśmy w dół. Czekało nas jeszcze kilka godzin marszu, wcale nie najłatwiejszego – mimo, że w dół.

– Droga w dół – w oddali widok na Szrenicę

Image

– Widok z góry na schronisko

Image

Następny odpoczynek miał być dopiero w Schronisku pod Łabskim Szczytem.

Image

Jak usiadłam pod łosiem czy jeleniem (?) w schronisku, to myślałam, że nawet dźwig mnie nie podniesie. Po zjedzeniu naleśniczków moi towarzysze wyprawy byli bezwzględni – kazali mi iść dalej, więc nie było wyjścia, musiałam się podnieść.

Teraz już do samej Szklarskiej Poręby.

Image

Byłam bardzo zmęczona –  w końcu chodziliśmy po górach 7 godzin –  bolały mnie wszystkie mięśnie, ale jaka byłam dumna z siebie.

Dzień Trzeci – Krzeszów

Pobudka znowu rano, bo w niedzielę z moimi gospodarzami szliśmy do kościoła na mszę, a potem wyjazd do Krzeszowa. Tak naprawdę nigdy wcześniej nie słyszałam o tym miejscu. Leży ono na trasie Szlaku Cysterskiego.

Dolnośląski odcinek Szlaku Cysterskiego biegnie od Trzebnicy i Lubiąża na północy po Henryków i Kamieniec Ząbkowicki na południu. Sześć kościołów i klasztorów leżących na szlaku powstało głównie w XII i pierwszej połowie XIII w.

Kościoły i klasztory pocysterskie na Dolnym Śląsku to nie tylko perełki barokowej architektury. To również świadectwo działalności zakonu, którego wkład w rozwój cywilizacyjny regionu jest bardzo znaczący. Odkrywanie tej nieco zapomnianej części historii Dolnego Śląska może być ciekawym sposobem na spędzenie wakacyjnego czasu.

Bazylika w Krzeszowie jest Europejką perłą baroku, czeka na wpis do listy zabytków UNESCO.

Byłam zachwycona, czegoś tak pięknego dawno nie widziałam.

Image

W drodze powrotnej postanowiliśmy zahaczyć o zamek w Bolkowie. Niestety, był niedostępny, gdyż odbywał się tam festiwal muzyki Gothic Rock. Na ulicach miasteczka poczuliśmy się  jak w teatrze, gdyż było tam mnóstwo ludzi dziwnie poprzebieranych.

Image

Niedziela miała jeszcze swoją drugą część – patriotyczną. Tego dnia na Rynku Starego Miasta miał się odbyć Apel Poległych w 70 rocznicę „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu w 1943 roku.

Image

Wzięliśmy udział w tym, wstrząsającym dla mnie, wydarzeniu.

Dzień czwarty

To już powrót do domu. Jeszcze zdjęcie jednego z piękniejszych dworców w Polsce i pora wsiąść do pociągu nie byle jakiego, bo takiego, który dowiezie mnie do domu.

Image

A w domku oczywiście czekał na mnie stęskniony kotek. No, i wszystko wróciło na swoje miejsce.

Muzykoterapia

2 Komentarze

Nie tylko dietami i ich suplementami człowiek żyje !

Dobra muzyka bardzo korzystnie wpływa na nasz organizm.
Uspokaja lub pobudza, dodaje otuchy, przegania smutki…
Potrafi też obudzić te legendarne ‚motyle’…

.

.

.

Jak się nie leczyć i…

13 Komentarzy

… nie chorować ?

Dr Aleksandra Niedźwiecki przyleciała z Kalifornii, aby podzielić się ze słuchaczami RDC najnowszymi wiadomościami z zakresu medycyny komórkowej – rewelacyjnej metody utrzymywania organizmu człowieka w stanie zdrowia i wysokiej sprawności dzięki dostarczaniu mu odpowiedniego zestawu składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek.

Jak się nie leczyć i nie chorować? Zapraszamy do odsłuchania rozmowy.

http://www.zdrowiekomorek.pl
http://www.medycynakomorkowa.com
http://www.vismaya-maitreya.pl/natura…

.
Szansa Naturalnej Kontroli Epidemii Chorób – od odkrycia naukowego do polityki zdrowotnej – to wykład prowadzony przez dr Aleksandrę Niedzwiecki, która jest przewodniczącym zarządu (CEO) i dyrektorem badań Instytutu Medycyny Komórkowej Dr Ratha w Kalifornii jak również wice-prezydentem Fundacji Zdrowia Dr Ratha i członkiem zarządu Dr Rath Education Services. Wprowadzony przez Dr Ratha kierunek o nazwie medycyna komórkowa to przewrót w dziedzinie zdrowia, pozwala wyjaśnić i leczyć wiele przewlekłych chorób jak miażdzyca, rak, osteoporoza itp. Otwiera drogę ich naturalnej kontroli bez ryzyka działań niepożądanych. Założone przez dr Ratha Przedsiębiorstwo Zdrowia jest ewenementem na skalę światową. Wszystkie zyski przekazywane są na rzecz powszechnie używanej fundacji.

Medycyna Komórkowa część 1-12

.

.

.

.

.

.

/

.

.

.

.

Co jemy…

2 Komentarze

… w parówce ?

Niektórzy producenci w ogóle nie dodają mięsa do produkowanych przez siebie parówek. Skoro tam nie ma mięsa, co jemy w parówce?

.
Parówki to jakościowo najgorszy gatunek mięsa (obok konserw mięsnych tzw. turystycznych). Robi się je z resztek i odpadów rożnych zwierząt rzeźnych. Mogą to być wymiona, świńskie ryje, pazury kurze. Nierzadkie są praktyki mieszania odpadów rożnych zwierząt np. kury, krowy, świni i potem sprzedawania ich pod nazwa: parówki z kurczaka. .Film opowiada historię powstawania amerykańskiej parówki.

.

Szarlotka…

5 Komentarzy

… w męskim wykonaniu:

Image

1. Z lodówki weź 10 jajek – połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
2. Weź sporą miskę i wbij jajka, rozbijając je o brzeg naczynia.
3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na  szarlotkę.
7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10. Weź szybciutko prysznic!
11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik.

Older Entries Newer Entries