… lata A.D. 2013 !  Absolutnie.

Było gorące i męczące. Z radością powitałem Panią Jesień.

.
Przejeżdżałem wczoraj rowerem przez park i podziwiałem jego jesienną szatę.
Dokarmiałem kaczki, by miały zapasik tłuszczyku na zimę. Przez dłuższą chwilę posiedziałem na ławce obok fabryki czekolady i wdychałem jej zapach. I było mi tak słodko na duszy i języku. Gdy tylko poczułem pierwszą kalorię, to wsiadłem na rower i ruszyłem dalej. Zabierając w zębach duży złoty liść, taki jakby klonowy.
Tylko tak na wszelki wypadek, gdyby musiał się przydać.

.
Ależ ta jesień pomyka, za tydzień Święto Zmarłych, a potem już wkrótce zima.

Reklamy