…teoria względności.

O Januszu L. Wiśniewskim pisałam już, gdy dzieliłam się z Wami wrażeniami po przeczytaniu książki „Samotność w sieci”.

Udało mi się zdobyć (to właściwe słowo, bo trudno w bibliotece dotrzeć do książek  J.L.W.) kolejną pozycję tego autora, tym razem zbiór opowiadań „Intymna teoria względności”

Zbiorek mały, opowiadania krótkie, jednak wrażenie ogromne. Każde z tych opowiadań wręcz przeszywa czytelnika swoją wymową.

Może przytoczę kilka tytułów: Przewodnictwo szkła, Funkcja rozkładu cierpienia, Interferencja pychy, Czas połowicznego rozpadu….

Widać, że nazewnictwo w tytułach zaczerpnięte jest z fizyki, ale sama treść dotyczy tego, co ludzie czują, przeżywają, jak życie wpływa na ich postawy. Jednym słowem prawdziwe historie prawdziwych ludzi.

To, co teraz napiszę, będzie streszczeniem lub wręcz cytowaniem treści zawartych w epilogu. Myślę, że dla nas tu zaglądających i czasami wymądrzających się, bardzo ważne jest stwierdzenie:

„PRAWDA JEST WZGLĘDNA”

Dobrze wiemy z historii odkryć, że większość prawd, które dzisiaj wydają się nam oczywiste, na początku była bluźnierstwem. Tak było z teorią Kopernika, Darwina czy Einsteina. „Herezje” te burzyły cały etyczny boski porządek.

Image

„Okazało się, że nie ma jednej jedynej i ostatecznej prawdy. Jest ona tak samo względna, jak wszystko inne w otaczającym nas świecie. Jest często, i to nie tylko w nauce, jedynie przybliżeniem rzeczywistości, a czasami nawet jej wygodnym — dla nas — uproszczeniem. Sprawa nie musi być koniecznie słuszna tylko dlatego, że ktoś oddał za nią życie. To, że wszyscy wokół przyznają komuś rację, wcale nie znaczy, że ten ktoś jest nieomylny. Tym kimś może być każdy. Także Bóg. Względność jego prawd może być celowa i być dowodem jego nieskończonej mądrości, ale może być także dowodem Jego pychy.

Względność prawdy jest szczególnie widoczna, gdy odnosi się ją do oceny ludzkich zachowań. (…) Zazwyczaj wiemy zbyt mało o motywach takich a nie innych zachowań, nie znamy ani wszystkich uwarunkowań, ani wszystkich tajemnic, a przez to jesteśmy skłonni do krzywdzących uogólnień.”

Taka ocena jest oceną osoby niedowidzącej.

„Gdy taka osoba na dodatek nienawidzi, to staje się niewidoma. Prawo do sprawiedliwego sądu nad kimś mamy dopiero wtedy, gdy zechcemy i będziemy starali się zrozumieć. A do tego potrzebne jest przekroczenie pewnej granicy intymności. Dopiero za tą granicą wolno nam zacząć budować własną teorię dobra i zła, ciągle pamiętając, że i tak będzie względna…”

Zatem drodzy czytelnicy i użytkownicy bloga. Pamiętajcie, że prawda jest względna. Nie oceniajcie, nie znając i nie widząc tego, co w człowieku najważniejsze – jego wnętrza.

Image

Reklamy