… bycia wymarzoną żoną.

Zacytuję na początek jeden z komentarzy, który był pod przytoczonym ostatnio przez Lisa artykułem:

„Taka kultura. Kiedyś byłam w gościach u sąsiadki i widzę – mąż  siedzi przy stole, łokcie uniesione i rozgląda się, a żona pod nosek zupkę podstawia i niemal do ręki łyżkę podaje, potem daje kotleta i kartofle, a facet znowu sie rozgląda, bo nie widzi sztućców… I ona leci do kuchni po widelec i znowu niemal w rączkę wkłada, krawat zapaćkany wyciera jakąś ściereczką z kuchni, którą znowu żonka przyniosła. A on cały czas taki zdezorientowany – zjeść by chciał, a nie ma czym, to juz ma problem i potem herbatka, o mój Boże łyżeczki nie ma… ona leci po łyżeczkę, siada… On na to – no, a cukier? I tak latała do tej kuchni, a on siedział – zjadł, popił, odwrócił krzesło od stołu w kierunku TV i patrzył bez słowa… Bidulek w koszulce opinającej brzuszysko. Miałam wrażenie, że on to jakieś takie dziecko zagubione we mgle. Ponoć  takich panów jest sporo. No, i wyobraźmy sobie jakiej taki facet szuka kobiety – takiej co to poda, wytrze, podetrze, upierze i nie będzie narzekała. Biznesłumen do tego schematu nie pasuje, bo to inny świat. Poza tym kobiety jakoś tak szybciej dostosowują się do zmian, szybciej uczą się i potrafią w praktyce wykorzystać to, co potrafią.
Mężczyźni mają jakąś taką niechęć do nowinek, do samorozwoju. Trudna sprawa.”

Czy w przytoczonym obrazku jest to, czego pragną mężczyźni?

Czy w przytoczonym obrazku jest to, czego pragną kobiety?

Bądźmy sprawiedliwi. Chociaż i tak w rzeczywistości życie kobiet sprowadza się przeważnie do takich sytuacji, to przynajmniej oczekujmy wsparcia, zrozumienia i pomocy.

Obrazek I – kobiety w domu nic nie robią, tylko siedzą:

Obrazek

Obrazek II – kobieta na urlopie macierzyńskim też nic nie robi, tylko zabawia się z dzieckiem:

Obrazek

Obrazek III – zadania matki:

Obrazek

Obrazek IV – zadania ojca

Obrazek

Obrazek

Przeważnie jest tak,  że dbamy o męża, o dziecko, o bliskich, a my stajemy się mniej ważne. Kobieta jaką nadal jesteśmy gdzieś schodzi na bok. Przygasa jej blask. Ciężar dnia i obowiązków często nas przytłacza. Wymagamy od siebie zbyt wiele, nie pozwalamy sobie na słabości i nie oczekujemy pomocy od nikogo. Mamy przecież swój honor, itp, itd…
Widać jednak, że mężczyznom ciągle mało, a najlepiej, jak jesteśmy ich niewolnicami i nie mamy prawa mieć swoich pragnień, marzeń i planów.
Najważniejsze jest, żeby oni się realizowali, tylko jak już zrobią ze swoich żon te garkuchty, to poszukają sobie pięknych, zadbanych, inteligentnych, zdecydowanych i mających na wszystko czas, a ich żony zostaną z ręką w nocniku.

Reklamy