To pytanie, które od wieków nurtuje miliony ludzi, zwłaszcza kobiet.
Zapewne i Ciebie też ?

.
Rozwiązanie jest proste: trzeba oczyścić organizm z ‚obcych’ !

Głównie w układzie pokarmowym, w tym z toksyn, złogów, grzybów, pasożytów, szkodliwych bakterii… i wszelkich pasażerów ‚na gapę’.
Czyli w skrócie: płukanie jelit i podrobów, lewatywa i topienie w wodzie mineralnej.
Potem apetyt na słodycze i inne sadłotwórcze smakołyki sam zniknie.
A sadło samoistnie zniknie i można będzie zjeść konia z kopytami, bez ryzyka przytycia.
„Candida”- mówi Ci to cUś ?

.
A teraz cUś dla odważnych z silnymi nerwami… warto obejrzeć !

.
Podobno wszystkie nasze nieszczęścia zdrowotne oraz tusza, mają bezpośredni związek z pszenicą, która poza wodą i mlekiem, jest prawie we wszystkim.
Pszenica nie daje nic, tak twierdzi autor książki o wielkiej szkodliwości tego zboża. Można jeść owies i żyto, oraz ich przetwory.
Więcej…

Reklamy