… Mamy !

Ona jedna dostrzegała,
W durnym świecie tym jakiś lad;
Własna piersią dokarmiała,
Oczy mlekiem zalewała.
Wychowała jak umiała,
A gdy wyjrzal już człek na świat,
Wziął swój los w ręce dwie
I nie w głowie mu było, ze:

Ref:
Nie ma jak u mamy, ciepły piec, cichy kąt.
Nie ma jak u mamy, kto nie wierzy, robi błąd.
Nie ma jak u mamy, cichy kąt, ciepły piec.
Nie ma jak u mamy, kto nie wierzy, jego rzecz.

A tymczasem człeka trawil,
Spać nie dawał mu taki mus,
Żeby sadłem się nie dławić,
Lecz choć trochę świat poprawić.
Nie raz w trakcie tej zabawy
Świeży na łbie zabolał guz.
Człowiek jadł z okien kit,
Lecz zanucić mu było wstyd:

(ref.)

# Te porywy, te zapały
Jak świat światem się kończą tak,
Ze się wrabia człek pomału,
W ciepła zonę w stół z kryształem
I ze szczęścia ogłupiały
Nie obejrzy się nawet jak
W becie już ktoś się drze,
Komu nawet nie w głowie że:

(ref.)

Reklamy