Strona główna

Marzenia…

4 Komentarze

… senne.

Sen o domu, sen o pracy, sen o szkole… Zastanawialiście się kiedyś co mogą oznaczać, albo skąd się wzięły? Dlaczego śnimy o ludziach, których od lat nie widzieliśmy? Kiedyś medycy, a dziś naukowcy starają się rozwiązać wielką zagadkę natury – czym tak naprawdę jest sen. Jaki wpływ na nasze życie ma to, co się dzieje w naszym mózgu podczas nocnego odpoczynku. Zygmunt Freud stwierdził, że sny odzwierciedlają nasze ukryte marzenia. Tylko jak się do tego mają senne koszmary?

Image

Mamy od około 4 do 6 snów każdej nocy. Wszyscy śnimy, jednak tylko niektórzy pamiętają swoje marzenia senne po przebudzeniu. Ostatnie badania naukowców z Lyon Neuroscience Research Center mówią, że ludzie, którzy mają tzw. lekki sen i łatwo budzą je różne odgłosy, mają lepszą zdolność zapamiętywania snów. Zdaniem naukowców, dzięki tak szybkiemu przejściu w stan przebudzenia, mózg jest w stanie zapisać w pamięci ostatnie obrazy, jakie pojawiły się w mózgu, czyli w tym wypadku marzenia senne. Znaczenie snów to wielka zagadka. Oczywiście nie brakuje prób wyjaśnienia i interpretacji nocnych projekcji. Okazuje się przy tym, że marzenia senne mają większe znaczenie, niż może się wydawać, ponieważ mogą pozostawiać trwały ślad w naszej psychice.

Image

Wiadomo również, że jakość i czas spożywania posiłków wpływa na jakość snów. Jeśli na późną kolację zje się coś tłustego, lub zwyczajnie posiłek będzie zbyt obfity, nocny odpoczynek może być pełen koszmarów. Osoba wyjątkowo zmęczona, po ciężkim dniu, może nie śnić w ogóle lub snów nie pamiętać.

Więcej na stronie:

http://horoskop.wp.pl/kat,1015981,title,Co-oznaczaja-twoje-sny,wid,16194465,wiadomosc.html?ticaid=112f74

.
A oto kilka dobrych rad, jak spać:

Image

Zatem życzę wszystkim słodkich snów.

Image

Image

Reklamy

Sobótkowa noc

9 Komentarzy

Przesilenie letnie to moment, w którym promienie słoneczne padają prostopadle do stycznej przechodzącej przez Zwrotnik Raka. W tym roku przesilenie letnie przypada w dniu dzisiejszym o godz. 12:51. Jesteśmy już więc w znaku Raka. Oznacza to, że dzisiejsza noc będzie najkrótsza, a dzień był najdłuższy.

W takim dniu, a raczej takiej nocy, onegdaj obchodzono pewne święto.

Image

Noc Kupały (zwana też nocą kupalnąkupalnockąkupałą) – to słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, jest obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca. W krajach anglosaskich pod nazwą Midsummer, w germańskich Mittsommerfest. W Polsce Kościół Katolicki, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości, wywodzącej się z wierzeń słowiańskich, corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską (stąd późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca.).

Na południu Polski, Podkarpaciu i Śląsku uroczystość o podobnym charakterze zwie się sobótką lub sobótkami, na Warmii i Mazurach palinocką. Nazwa Noc Kupały, kupałnocka utrwaliła się w tradycji Mazowsza i Podlasia.

Image

Noc Kupały poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń, opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc ożenił się ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy.

Image

Przeprowadzane w jej trakcie zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. W czasie tej magicznej nocy rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął dziewczyna wyjdzie za mąż, ale nie prędko. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu prawdopodobnie zostanie ona starą panną. Prawdopodobnie pozostałości dawnych wiosennych obrzędów magicznych kończących zaklinanie “dobrego początku”, nawiązujących do obrzędowości zadusznej i nadchodzącego urodzaju. Kupałą lub Sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów

Image

W niektórych regionach wierzono, że od przesilenia wiosennego do letniego nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach; natomiast kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości, jako że woda była podówczas uzdrawiającym żywiołem należącym do księżyca.

W sobótkową noc wszyscy z utęsknieniem wypatrywali jednej rośliny, była to oczywiście kwitnąca paproć. Nikt jej nigdy nie widział, ale każdy wiedział, że to roślina niezwykłej urody, zakwitająca o północy na krótką chwilę, której strzegą czarownice i diabły. Wierzono, że swego znalazcę obdarza ona nadprzyrodzoną mocą. Daje mu szczęście, mądrość, bogactwo i umiejętność dostrzegania pod ziemią ukrytych skarbów. Na poszukiwanie kwiatu paproci należało się wybrać, będąc odpowiednio zabezpieczonym, m.in. trzeba było rozebrać się do naga i przepasać bylicą. Ci, którym szczęście nie dopisało i kwiatu paproci nie znaleźli, mogli liczyć na to, że akurat przy tym samym krzaku paproci zjawi się ukochany lub ukochana i znajdą szczęście w swoich ramionach…

Image

Legendy o kwiecie paproci, zwanym też “Perunowym Kwiatem” (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) znane są z przeróżnych podań i gdzieniegdzie przetrwały do dziś. Opowiadają o wielu ludziach którzy błądzili po lasach i mokradłach próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci.

( wiadomości zaczerpnęłam ze stron:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y

http://www.kalendarzswiat.pl/noc_swietojanska/

http://info-poster.eu/noc-kupaly-jaka-byla-naprawde/ )

.

.
A zatem, niech moc Ognia i Wody oczyści Wasze serca i rozżarzy je, niech będą otwarte na życie i miłość. I niech Lato ześle Wam dobre plony.

No to idę teraz szukać kwiatu paproci, bo już najwyższy czas!

 

Kwiatki dla…

7 Komentarzy

… Alicji.

21 czerwca to dzień wyjątkowy dla Alicji.

.
Z tej okazji składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowo-imieninowe, także i Tym, które nas już nie lubią. Bądźcie zawsze zdrowe i szczęśliwe, zakochajcie się i kochajcie, noście kiecki, kapelusze i uśmiechy. A wtedy reszta, także praca i kłopoty, odnajdzie się.
Ściskam z całych sił i całuję w czoło.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I jeszcze cOś słodkiego, niemal jak ja.

babka-ananasowaPrzepis na ciasto ze zdjęcia znajdziesz tu.

Dla dodania otuchy dedykuję piosenki w wykonaniu… Alicji.

.

Mamy wybór !

9 Komentarzy

Czas mija, jesteśmy coraz starsi, a grzechów nie ubywa.
Niektórym, to nawet lawinowo ich przybywa, zwłaszcza randkującym zamężnym rozwódkom i żonatym rozwodnikom.
Radzę więc: OPAMIĘTAJCIE SIĘ ! Póki jeszcze oddychacie.
Byście potem nie byli zdziwieni, zaskoczeni, rozczarowani…
Każda i każdy z nas ma wybór ! Ci, którzy nie wybiorą opcji docelowej lub lekceważą sobie, niedowierzają, dowcipkują… zostaną odpowiednio przydzieleni według zasług, zaniechań, postępków złych i dobrych, grzechów lekkich i ciężkich.

Czasu już pozostało niewiele, by w pełni odpokutować, ale zapoznać się z tym co nas czeka niewątpliwie warto.

.

.

.

Zew natury?

9 Komentarzy

Lisa ciągnie do lasu i kurnika z wiadomych powodów.

Image

Gąskę ciągnie w podróże.

A dokąd ciągnie człowieka?

Właśnie zaczynają się wakacje. Wielu ludzi wyjeżdża oczywiście na zagraniczne wojaże, gdzie będą się prażyć w słońcu nad luksusowym basenem, z drinkami w ręku. Nie ważne czy to Egipt, czy Tunezja, czy może Kanary, bo i tak te hotele wyglądają podobnie, a uczestnikom tego wypoczynku nie zależy, żeby cokolwiek zobaczyć, tylko żeby robić zdjęcia i chwalić się znajomym, jak to luksusowo spędzało się urlop.

Są jednak całe rzesze ludzi, którzy opuszczają swoje wygodne domy, by zamieszkać pod namiotami, na ciasnych żaglówkach, by przeżywać niewygody wędrowania albo narażać się na totalne przemoczenie podczas górskiej burzy. Ważniejsze od pytania czy, jest jednak pytanie dlaczego. Takiej ilości wariatów w świecie raczej być nie powinno, więc musi być jakiś inny niż zbiorowe szaleństwo powód, dla którego coś takiego jednak się dzieje. Ale co to jest?

Czy jest to szukanie piękna w przyrodzie? Na pewno tak, ale nie zawsze ten nasz zachwyt przyrodą wynika z jej piękna. Czasem burza nas przeraża, a przewalające się nad górami chmury niezbyt zachęcają nas do wędrówki. Niewiele  widać, pada i jest zimno. Dlaczego więc są ludzie, którzy w takich okolicznościach są tak urzeczeni widokiem, że trudno jest ich zniechęcić do dalszych wędrówek.

Image

Pływając na żaglówce człowiek rezygnuje z wygody, jaką jest ciepły prysznic, a pozostaje kąpiel w jeziorze, często w zimnej wodzie. Wieczorami tną komary, trzeba nazbierać drzewa i rozpalić ognisko. A jednak mnóstwo ludzi nie wyobraża sobie wakacji bez wiatru w żagle i stopy wody pod kilem.

Image

A może chodzi o zmierzenie się z siłami natury? Ale przecież z tej konfrontacji człowiek wychodzi co najmniej obolały.

A może chodzi o zmierzenie się z samym sobą? Tu chyba wystarczyłaby wizyta na siłowni.

Po co ludzie szukają kontaktu z naturą? Przypuszczam, że w tym wakacyjnym podejmowaniu wyzwań chodzi o coś, co można nazwać mistyką gór czy  mistyką wędrowania. To coś więcej, niż poszukiwanie piękna, konfrontacja z przyrodą, czy pokonanie samego siebie.

Image

W takim żywym, rozciągniętym na długie godziny, czasem dni czy tygodnie kontakcie z naturą człowiek, oddalony od wytworów swoich rąk, zaczyna zauważać istnienie innego świata. Świata kołyszącej się na wietrze kosodrzewiny, krzątających się w kopcu mrówek czy szemrzących strumieni. Świata łopoczących na wietrze żagli, świata magicznych płomieni ogniska i migoczących w górze gwiazd.

To otwiera go na poznanie całkiem innego świata. Czujemy, że jesteśmy częścią tego, co nas otacza.

Zew natury? Łączność z Bogiem?

Image

A Twoim zdaniem dlaczego?

Ciągnie…

8 Komentarzy

… lisa do lasu i kurnika.

Wprawdzie lisów nie nosi tak daleko jak gąski, ale przyjemnie im udać się do wsi i lasu.
Dlatego też byłem na wycieczce, od soboty do wtorku, w podstołecznej niewielkiej wiosce, gdzie zlokalizowane jest siedlisko brata. I zamiast wypocząć, wróciłem zmęczony. Przez krzątanie od wczesnego rana do wieczora. Gotowanie, w tym chłodnika, barszczu czerwonego, kiszenie małosolnych, dalekie wycieczki rowerowe po okolicznych lasach…

W poniedziałek wykonaliśmy też bramę do lasu, docelowo do ogrodu różanego z pasieką, zlokalizowanego w pobliżu stawu. Niestety nie znależliśmy we wsi dwóch identycznych furtek, ale po pomalowaniu różnica zaniknie.

DSC08411

Sadzonki krzewów różanych już rosną wokół granicy, z czasem utworzą naturalny, kłujący płot.

DSC08412

Na razie ogrodzeniem jest sznurek rozwieszony na słupkach, który wkrótce ma być zastąpiony żerdziami. Zamierzamy tam relaksować się i wdychać zapach róż, a pszczoły będą nam zbierać miód. Jak widać wystarczy tylko skopać, zagrabić i stawić ule.

DSC08413

W planach jest też adaptacja szopy na kurnik dla kilku niosek i… gąsek. Te ostatnie będą zastępowały kosiarkę i ostrzegały przed dzikami, które nadciągają od tej strony.
Z pobliskich lasów zaglądają też sarny i łosie, chroniąc się przed myśliwymi. Ptactwa wszelkiego jest tu niezliczona ilość, słychać ich ciągłe trele-morele. Spotkać można i bażanty.

DSC08400

Tu wylęgają się komary, tu pływa też sporo ich smakoszy.

DSC08407

W stawie już rosną złote karasie; wyłowiliśmy kilka dorosłych, by sprawdzić ich wielkość i kondycję, potem wróciły do wody. Jest też sporo tegorocznego narybku.

DSC08408

Wszystko to pływa wśród kwitnących nenufarów, a żaby pluszczą się i skaczą wśród chmary kijanek. Dzięki nim populacja komarów jest mocno ograniczona i niemal niedokuczliwa.

DSC08409

Dla relaksu namawiam do wysłuchania odgłosów z rejonu sadzawki. Świetne do usypiania, snu i drzemki.

.
A ten koleś to Barry (czulej Buś), pasterz z wbudowanym systemem wczesnego ostrzegania. Pasjami uwielbia aportować patyki i jest nachalny, przez co postępy prac nie są oszałamiające.

DSC08420

Ponownie wybieram się tam na najbliższy długi weekend.

Gąska…

1 komentarz

… w podróży.

Dobrze wiecie, że gąski bardzo lubią podróżować. Trwa wiosna, a za pasem lato, więc pora zacząć wycieczki, o których nie omieszkam napisać to i owo, aby Was również zachęcić do zwiedzania naszej pięknej Polski.

Tym razem KASZUBY.

Może to nie była długa wycieczka, bo tylko jednodniowa, ale ciekawa, bo nigdy nie byłam w tych stronach.

KOŚCIERZYNA

Tutaj odwiedziliśmy trzy muzea:

Muzeum Kolejnictwa

Image

Kościerski skansen gromadzący zabytki kolejnictwa powstał na terenie dawnej, dzisiaj już zabytkowej parowozowni.

Największą część ekspozycji stanowią parowozy. Oprócz ekspozycji na wolnym powietrzu oraz hali parowozowni, zwiedzić można przylegające doń warsztaty z oryginalnym wyposażeniem.

Image

Do najcenniejszych zabytków Muzeum należą jedyny zachowany spalinowóz z serii SP47-001, a także wagon kolejki na Gubałówkę z 1938 r., wyprodukowany tylko w dwóch egzemplarzach.

Image

Można było także przejechać się ręcznie napędzaną drezyną.

Muzeum Ziemi Kościerskiej

W odrestaurowanym zabytkowym ratuszu przedstawiono region kościerski, kulturę oraz etnografię. Zaprezentowano w nim zbiory gromadzone od lat 60. XX wieku przez dra Jerzego Knybę oraz mieszkańców Kościerzyny i okolic.

Image

Muzeum Akordeonu

To jedyne w Polsce i trzecie w Europie muzeum o takim profilu. Zaprezentowano w nim ponad 120 instrumentów pochodzących m. in. z Polski, Włoch, Francji, Niemiec i Rosji. Akordeon doczekał się na Kaszubach wielu żargonowych określeń, m. in. świnia, kwecz czy kaloryfer. Wiele z eksponatów to unikaty o dużej wartości historycznej zachwycające kunsztem wykonania. Każdy może też spróbować swoich sił w grze na akordeonie.

To jest chyba coś dla Lisa, więc w prezencie dla niego zrobiłam trochę więcej fotek w tym muzeum.

( i niech nie mówi, że kobiety są wyrachowane, bo zrobiłam to zupełnie bezinteresownie, żeby Mu sprawić przyjemność)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 

 

Image

SZYMBARK

W Kaszubskim Centrum Edukacji i Promocji Regionu można zobaczyć wiele atrakcji. Nasz pobyt tam zaczął się od własnoręcznego wypieku chleba, który odebraliśmy przed opuszczeniem ośrodka. Był pyszny!

Image

Potem śpiewająco wysłuchaliśmy kaszubskiego alfabetu i obejrzeliśmy najdłuższą deskę świata – Rekord Guinnessa, który w tej chwili wynosi ok. 46 m

Image

Następny przystanek, to Dom Sybiraka z rekonstrukcją sowieckiego łagru. Jest to jedyny taki dom w Polsce sprowadzony z Syberii. Ten przystanek był pełen zadumy, gdyż przewodniczka  przybliżyła nam tragiczną sytuację ludzi wywożonych na Syberię podczas podróży i już tam, na miejscu.

Image

Obejrzeliśmy także Dom Powstańca Polskiego z Adampola i zagrodę Kaszubskiego Trapera z Kanady.

Image

Była również stara kaszubska chata i replika bunkra T. O. W. Gryf Pomorski „Ptasia Wola”, gdzie przeżyliśmy po ciemku symulację bombardowania.

Image

Główną atrakcją w Szymbarku jest jednak dom do góry nogami, w którym po wejściu ma się zaburzenia błędnika.  Jednym słowem, chodziliśmy w nim tak, jak byśmy wypili raczej dużą ilość alkoholu.

Image

Image

Na koniec zobaczyliśmy jeszcze największy koncertujący fortepian świata ( rekord Guinnessa), a ja odwiedziłam lokalny browar i nabyłam drogą kupna sześciopaczek ichniego piwka, każde inne, do degustacji.

Wróciłam do domu z pysznym chlebkiem i piwkiem, ale dla chętnych była jeszcze pachnąca swojska wędlinka.

Image

Wycieczka była bardzo udana, chociaż skrzydełka od machania bolały.

Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tych miejsc, bo warto!

Older Entries