„Wpierw de­lek­tujmy się przys­tawką – flir­tem, następnie przejdźmy do da­nia główne­go – miłości, a sex zos­tawmy so­bie na deser… „

Czym jest flirt? Flirt to po prostu sposób komunikacji polegający na nieco zalotnych rozmowach i gestach, często odrobinę dwuznacznych, a jeszcze częściej żartobliwych.

Flirtowanie nie opiera się tylko na mowie. Bardzo ważna jest mowa ciała, gesty, ale także kontakt wzrokowy, a nawet dotyk.

background_flirting-4

Z jednej strony flirtowanie nie jest zobowiązujące… To tylko zabawa. Ale z drugiej strony, pamiętajmy, że niejeden zakończył się wielką miłością… Prawda jest taka: flirt to jeden wielki test. Zalotne spojrzenia, wymiana uśmiechów i wreszcie rozmowa, to takie przygotowanie gruntu pod kolejne manewry :).

flirt1

Pamiętajmy również, że zbyt odważne zachowania mogą wszystko zepsuć. Póki mówimy o flircie, wszystko jest w porządku. Kiedy przesadzimy, możemy otrzeć się o natarczywość, a nawet molestowanie.

A teraz dobre rady, jak flirtować:

Po pierwsze, pamiętaj, że to gra i zabawa. Aby miała sens, obie strony muszą mieć świadomość tego, co się dzieje. Flirt to zawsze gra w parze. Jeśli druga osoba nie rozumie Twoich aluzji, najprawdopodobniej skończy się to nieporozumieniem.

Po drugie, obserwuj reakcje. Aby spełnić założenia z poprzedniego akapitu, powinniśmy zawsze pamiętać, że flirt opiera się na komunikacji dwustronnej. W prostych słowach – nie tylko mów, ale też słuchaj. Flirt to swego rodzaju przeciąganie liny, delikatne szarpanie się, raz w jedną, raz w drugą stronę. Jeśli nie będziemy w stanie zrozumieć drugiej strony i przewidzieć jej zachowanie, skończy się upadkiem.

Po trzecie, przede wszystkim luz. W czasie flirtowania absolutnie nie można zrobić z siebie głupka. Poza jedną sytuacją – kiedy podejdziemy do całej sprawy zbyt poważnie. Jeśli więc jesteś osobą nieśmiałą, nie wstydź się tego. Wręcz przeciwnie – możesz na tym zbudować swoją taktykę flirtowania. Przesadne, żartobliwe podkreślanie własnej nieśmiałości i delikatności może być ciekawym sposobem na wzbudzenie zainteresowania.

Po czwarte, w każdej chwili możesz powiedzieć „nie”. Pamiętaj, że flirt to niezobowiązująca zabawa i w każdej chwili wolno Ci ją przerwać. Jeśli druga strona oczekuje od Ciebie zbyt wiele, po prostu przerwij całą grę. Nie daj się do niczego zmusić i nie miej wyrzutów sumienie z tego powodu. Przy flircie raz na jakiś czas zdarzają się nieporozumienia i nie ma w tym nic złego.

Po piąte, komplementuj i drwij. Jak już wspomnieliśmy, flirt to wzajemne sondowanie i przeciąganie liny. Dlatego właśnie w pewnym ograniczonym stopniu, w ramach tej właśnie gry, wolno Ci wysyłać nieco dwuznaczne sygnały. Wolno Ci prawić komplementy, wolno Ci delikatnie drażnić swojego partnera.

Po szóste, im dłużej flirtujesz, tym więcej Ci wolno. Z reguły jest tak, że po pewnym czasie flirtujące osoby poznają się na tyle dobrze, że wiedzą, jak daleko mogą się posunąć. Pojawiają się coraz bardziej odważne zachowania. Aż do momentu, w którym natrafiamy na granicę, której nie chcemy przekroczyć.

Po siódme, flirt to nie wstęp do seksu. A przynajmniej w zdecydowanej większości przypadków tak nie jest. Oczywiście, większość prawdziwych romansów zaczyna się właśnie od niewinnego flirtowania. Mimo to pamiętaj, że flirt to gra najczęściej zupełnie niewinna i zawsze zupełnie niezobowiązująca.

Po ósme i ostatnie, uważaj z kim i gdzie flirtujesz. Niektóre osoby z powodzeniem nawiązują flirt niemalże przy każdym kontakcie z płcią przeciwną. Dla niektórych staje się to wręcz stylem bycia. Warto zastanowić się, czy to najlepszy pomysł.

(Źródło: http://www.sparowani.net/flirt.html)

Czy potrafimy jeszcze flirtować?  Może przez Internet, bo twarzą w twarz mało kto już potrafi.

flirt A

Przy niektórych ortodoksyjnych feministkach panowie boją się nawet powiedzieć komplement, bo może się to dla nich skończyć źle. Bowiem, pomiędzy flirtem a nachalnymi zalotami biegnie cienka granica. Żeby flirtować, trzeba mieć poczucie humoru i inteligencję. Dzięki niemu można sprawdzić, czy druga strona ma trochę oleju w głowie – ciut większą dawkę niż wynosi przeciętna. Jeśli flirt jest dobry, jeśli sprawia on przyjemność obu stronom, jeśli jest na tyle kuszący w swej subtelności, to nie musimy się martwić o resztę spraw. Bo, skoro w tej jednej dajemy sobie radę, odnajdujemy wspólny język i nadajemy na tych samych falach, to i w innych poradzimy sobie bez problemu.

Bardzo lubię flirtować. Flirt jest lekkim niedopowiedzeniem, pobudza wyobraźnię i sprawia wiele przyjemności i radości. To coś „jak między ustami i brzegiem pucharu”. Przejście „do rzeczy” często niszczy to subtelne oczekiwanie na spełnienie.

Chyba nawet wolę flirt, niż zbyt szybkie przechodzenie do konkretów. ( A może to nie jest normalne? )

Reklamy