… karta rowerowa czy jednak Cyr O+O graF ?

Oczywiście, gdy kobiety są młode i zamierzają mieć potomstwo, to lepiej nie proponować życia „na kocią łapę”, bo można stracić oczy i… odzyskać wolność.

Za to, gdy para trwale rozstanie się, to każda ze stron twierdzi, że już „nigdy więcej’ i…
po pewnym czasie zaczyna rozglądać się za nowym i lepszym partnerem / partnerką.
Po kilku próbach powstaje u nich nawyk randkowania, a gdy są same nieudane to zwłaszcza kobiety trwale rezygnują. Łatwość w nawiązywaniu kontaktów przez Internet, z użyciem przenośnych telefonów i komputerów, portale społecznościowe i randkowe… skłania wiele osób do wiecznego randkowania.
Niektórym to się bardzo podoba, czują się tak, jak zające na wielkim polu kapusty.
Bardziej poważni, gdy natrafią na osobę chętną i zbliżoną do swojej wymarzonej „połówki”, zaczynają sprawdzać, na ile dokładnie do siebie pasują. Przeważnie są to randki weekendowe, bo przecież w tygodniu wszystkim brak czasu. Nawet i tym, którzy go mają. Ponieważ są to spotkania, a nie wspólne życie, więc każdy nadal żyje swoim życiem, obowiązkami, z własnym inwentarzem… i nie wspomina o zalegalizowaniu związku. Także, by nie spłoszyć tak trudno pozyskanego kandydata. Sprzyjają temu również wspomnienia dotychczasowych pomyłek. Nabyte traumy też wydatnie w tym pomagają.

Taka tymczasowość sprzyja częstym zmianom partnera / partnerki, w nadziei, że kolejny / kolejna będzie jeszcze lepsz-y /-a.
Lata mijają, a z wiekiem zwłaszcza u kobiet presja czasu i kolejne zmarszczki powodują, że w końcu decydują się na jakiegoś „spokojnego typa bez większych wad”. Uważają po objawach, że jest tak spokojny, że trwale już zakotwiczy w ich porcie przeznaczenia i do końca życia będzie głaskał jylko jednego boberka.
Czasami tak bywa, ale niekoniecznie i rozczarować się łatwo.

Oczywiście żadne formalności w urzędzie nie scementują związku na zawsze.
Ale zawarcie formalnego związku małżeńskiego, oprócz nabycia praw wynikających z kodeksu cywilnego, jest też pewną barierą psychiczną, którą przekraczają ludzie zdecydowani, poważni, zdolni do złożenia przysięgi w obecności rodzin i znajomych. Załatwianie formalności i oczekiwanie na termin, przygotowania do tej uroczystości i udział w niej świadków jest dodatkowym wymogiem i oprawą. Na pamiątkę pozostają obrączki, fotografie, a przede wszystkim jest co wspominać. Czasem zerknięcie na obrączkę powstrzymuje partnerów od popełnienia jakiejś głupoty, która mogłaby doprowadzic do rozstania. Jako zalegalizowana para dużo poważniej są traktowani przez rodziny, dzieci, znajomych. A noszenie obrączki jest zaszczytem i odstrasza potencjalnych amatorów randkowania.
Obawy o dotychczasowy dorobek można rozwiązać zawarciem intercyzy, a wydatki związane z ceremonią i weselem można ograniczyć.

Rozstanie też wymaga czasu i zabiegów, jest więc czas na zastanowienie się i pogodzenie. W przypadku życia „na kocią łapę” wystarczy powiedzieć „cześć”.

Posiadanie złych doświadczeń oznacza, że byliśmy zbyt naiwni lub za szybcy. I wcale nie oznacza, że następne też będzie nietrafione.
Podejrzane jest, gdy żadna ze stron o tym nie wspomina, czy nie nalega. Może to oznaczać tymczasowość takiej „znajomości”.

Reklamy