… Bongo !   To tytuł przeboju sprzed wielu lat, w rytmie rumby.

Wg Wikipedii: Baião  Natomiast Bongo to instrument perkusyjny.

.

.
W 1956 r. tak śpiewała Natasza Zylska

.
Przez lata melodia i tekst ubarwiały grę prowadzoną między parami, głównie na etapie uwodzenia, a wytrwałym stałym graczom przysparzały wspomnień.

.
W 1995 r. po adaptacji tego przeboju do poziomu ‚disco-polo’ jęczała nim Shazza.

.
Wymawiane jako Bajo-Bongo, jest mottem wielu „nowoczesnych europejczyków”, a rytm pasuje do ich zachowań, osiągnięć i postawy życiowej.
Dziś to już bardziej dziwaczna gra niż taniec, która toczy się wokół nas i być może także bierzemy w niej udział wzorując się na tych, co osiągają korzystne wyniki. Świadomie lub nieświadomie, na zasadzie owczego pędu, wybujałego konsumpcjonizmu lub z konieczności przetrwania.
Rytm rumby to dzisiejszy taniec współczesnych miernot, lemingów, chochołów, ściemniaczy, tupeciarzy, kłamców, polityków, partyjniaków, wiecznych randkowiczów…

.
„Minister” „edukacji” Joanna K-R, oprócz pisania bzdur do uczniów, wyśpiewuje kulisy tej popularnej gry w sejmie PRL-bis. To, że od 25 lat trwa tam istny „cyrk w budowie”, który wybiórczo transmitują kamery zaprzyjaźnionych mendiów, wiemy aż nadto dobrze. Ciągle te same ryje przyspawane do złotego koryta, zmieniające tylko barwy partyjne. Banda „leśnych dziadków”, solidaruchów… i weteranów internowania w sanatoriach, która doprowadziła do ruiny Polskę i Polaków, a młode pokolenie wypchnęła za granicę. Ludzi, którzy najchętniej podejmują tematy zastępcze, bo tylko wtedy mają coś do ględzenia. Opozycja też bierze udział w tej kontrolowanej grze i przegrywa wszystkie wybory.
Słowem: totalne Bajo-Bongo !

Końcowa scena z „Folwarku zwierzęcego” wygląda tak:
Ludzie i świnie ucztują, a zwierzęta z folwarku przyglądające się uczcie z przerażeniem widzą, że już nie potrafią odróżnić ludzi od świń.
Ten obraz mnie prześladuje, ilekroć przyglądam się widokowi z mojego okna obserwatora wydarzeń politycznych.

Advertisements