Strona główna

Podróże Bazylki – IV

10 komentarzy

Wakacje już kończą się, i chociaż lata mieliśmy tego roku pod dostatkiem, to i tak szkoda.

Mnie jednak udało się, w przedostatni weekend wakacji, wybrać w jeszcze jedną podróż.

Zaczęło się zwyczajnie od cowakacyjnego wyjazdu do Poznania. Tym razem jednak to nie był główny cel podróży. Moi Poznaniacy wymyślili bowiem wycieczkę do Berlina i pięknego Parku Mużakowskiego, leżącego na granicy Polski i Niemiec.

Dzień I

Z Poznania do Berlina jest ok. 270 km, więc udało nam się przebyć tę drogę w ciągu trzech godzin. Po drobnych kłopotach z zaparkowaniem we właściwym miejscu, wyruszyliśmy w miasto.

Naszą wycieczkę zaczęliśmy od rejsu statkiem po Szprewie  bowiem nie ma to, jak obejrzeć miasto od strony wody. Zwłaszcza Berlin – jest tu bowiem więcej kanałów niż w osławionej Wenecji,

DSC07620

a z poziomu rzeki pięknie widać i Reichstag ze szklaną kopułą, w której po spiralnym chodniku niczym mrówki wspinają się turyści,

DSC07627

i wyspę muzeów z zabytkowymi budowlami z XIX wieku, i Katedrę Berlińską,

WP_20150822_003

i nowoczesne budynki rządowe w Regierungsviertel,

IMGP0039

i przypominający trochę UFO Dom Kultur Świata z lat pięćdziesiątych… Oraz oczywiście berlińczyków relaksujących się na trawnikach.

DSC07643

Zależnie od tego, jaką wybierze się opcję, można sobie pływać z piwkiem nawet kilka godzin. My wybraliśmy trasę  godzinną obejmującą główne atrakcje miasta, gdyż nie za bardzo mieliśmy czas na dłuższe pływanie.

Ważnym miejscem Berlina, które koniecznie trzeba odwiedzić, gdy już się tam pojechało, jest słynny Alexanderplatz  z wieżą telewizyjną „Fernsehturm”

WP_20150822_010

Na wieżę jednak nie wjechaliśmy, gdyż po bilety trzeba było stać w długiej kolejce, no i były dosyć drogie. Skorzystaliśmy jednak z innego punktu widokowego znajdującego się kilkadziesiąt metrów od wieży –  Hotel Park Inn. Za 4 euro wjechaliśmy  na taras na czterdziestym piętrze i podziwialiśmy panoramę Berlina – nawet piękniejszą niż z Fernesehturm, bo z wieży nie widać… jej samej.

Z owego tarasu widokowego na którym byliśmy, odbywały się także skoki na bungee. Dla mnie mrożące krew żyłach i sprawiające, że tylko od patrzenia miałam nogi jak z waty.

DSC07732

IMGP0061

Dla tych, którzy w szybkim tempie chcą zobaczyć najważniejsze miejsca w Berlinie, konieczna jest przejażdżka setką.

DSC07715

Autobus numer 100 to sympatyczny double deck jeżdżący specjalną trasą uwzględniającą nie tylko sztandarowe atrakcje miasta: można z niego wypatrzyć na przykład słynną rzeźbę Marksa i Engelsa (którą i tak mijaliśmy w drodze na Alexanderplatz),

IMGP0051

czy łączkę FKK w Tierparku, na której w ciepłe dni opalają się golasy. Ma on dwie ogromne zalety: nie trzeba kupować dodatkowego biletu (wystarczy pokazać kierowcy skasowany bilet jednorazowy lub czasowy na komunikację miejską) oraz można sobie z niego wysiąść w dowolnym punkcie trasy – choćby po to, by zapozować przed Bramą Brandenburską.

Tak też i my zrobiliśmy. Wsiedliśmy koło wieży telewizyjnej, a wysiedliśmy na słynnej ulicy  Unter den Linden po to, by spacerkiem przemieścić się w kierunku Bramy Brandenburskiej.

WP_20150822_015

A pod Bramą B. mnóstwo turystów, fotografów, jak również mnóstwo osób protestujących i manifestujących w różnych szczytnych celach.

Na Pariser Platz, pod B. B. stoją piękne dorożki, którymi można wybrać się na przejażdżkę po mieście. Naszą uwagę zwróciła także bryła hotelu Adlon, znanego telewidzom z serialu „Tajemnice hotelu Adlon”

IMGP0074

Po tych atrakcjach  wróciliśmy do naszej przerwanej podróży setką i przejechaliśmy nią aż do końca trasy.

/Kolumna Zwycięstwa na terenie Parku Tiergarten/

DSC07750

Wysiedliśmy przy Kościele Pamięci Cesarza Wilhelma, który podczas wojny, w czasie bombardowania, w listopadzie 1943 r., mocno ucierpiał. Mimo początkowych planów usunięcia zgliszczy starego kościoła, pozostawiono 68-metrową ruinę głównej wieży jako symbol antywojenny.

Była to już pora, gdy zaczęliśmy odczuwać lekki głód. Udaliśmy się zatem do miejsca, gdzie można skonsumować przysmak kuchni berlińskiej: currywurst – biała kiełbaska z sosem pomidorowym, dość obficie posypana przyprawą curry. Kiełbaski tylko spróbowałam i oddałam mięsożercom,  sos i frytki zjadłam do końca. Powiedziałabym – takie sobie, ale głód zaspokoiłam.

Drogę powrotną do naszego samochodu przebyliśmy tym razem dwusetką, oglądając po drodze inne części miasta m. in. fragmenty muru berlińskiego.

Nadchodził wieczór, a przed nami była długa droga na nocleg do granicznego miasteczka Łęknica.

Dzień II

Po pysznym śniadanku w Hotelu Mużakowskim wybraliśmy się zwiedzać słynny Park.

Park Mużakowski, inaczej Park Muskau, która to nazwa jest jego nazwą historyczną, został założony w 1. połowie XIX w. Twórcą parku – pomysłodawcą i autorem koncepcji – był pruski arystokrata, właściciel lokalnych dóbr, książę Hermann von Pückler-Muskau. To jedno z najrozleglejszych historycznych założeń parkowych w Europie, w którym zrealizowany został program kompozycyjny krajobrazowego parku angielskiego, należy do najwybitniejszych osiągnięć europejskiej sztuki ogrodowej.

IMGP0020

/Pałac Mużakowski/

Dzisiaj przez Park Mużakowski przebiega korytem Nysy Łużyckiej polsko-niemiecka granica. Jego obszar, obejmujący łącznie przeszło 700 ha, podzielony jest asymetrycznie rzeką pomiędzy niemiecki Bad Muskau (Saksonia) i polską Łęknicę (woj. lubuskie). Po niemieckiej stronie znajduje się centralna część założenia z głównymi budynkami, ogrodami i pleasuregroundem (ok. 1/3 historycznej kompozycji), po polskiej zaś rozległy naturalistyczny park (ok. 500 ha). Obie części łączą dwa mosty parkowe, Most Podwójny oraz Most Angielski.

/Na zdjęciu jeden z wielu urokliwych mostków na terenie parku/

IMGP0035

Park Mużakowski, wpisany w malowniczą scenerię doliny Nysy, to swoiste połączenie natury oraz sztuki ogrodniczej. To precyzyjnie przemyślana kompozycja, łącząca elementy naturalne i kulturowe. Dziś intryguje tych, którzy jeszcze go nie znają i zachwyca tych, którzy go już odkryli – bowiem podziwiane parkowe obiekty i miejsca to precyzyjnie dobrane składniki wyimaginowanego świata, to opowieść o pięknie, którą chce nam przekazać jej twórca.

IMGP0008

IMGP0022

W 2004 r. Park Mużakowski został uznany za dobro Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Więcej na stronie parku:http://www.park-muzakowski.pl/

Park i pałac są przepiękne i można by tam spędzić dużo więcej czasu, niż my to zrobiliśmy. Przed nami była jednak dość długa droga powrotna. Pozwoliliśmy sobie jeszcze zobaczyć w świetle dziennym niemiecką miejscowość uzdrowiskową leżącą po drugiej stronie Nysy –  Bad Muscau, odwiedziliśmy targowisko miejskie w Łęknicy, które tak naprawdę jest przeznaczone dla Niemców i na tym zakończyliśmy nasze zwiedzanie. Czekał na nas Poznań.

Kłamstwo cholesterolowe

1 komentarz

A właściwie ujawnienie spiskowej teorii cholesterolowej.

Czy należy zbijać wysoki cholesterol ?
Czy statyny to dobre rozwiązanie ?
Dlaczego cholesterol to kłamstwo XXI wieku ?
Co podnosi poziom cholesterolu we krwi ?
Do czego potrzebny nam tłuszcz i cholesterol ?
Czy wiesz, że cholesterol jest prekursorem hormonów płciowych ?

Cholesterol jest budulcem układu nerwowego, wpływa na jego przewodnictwo, korzystnie wpływa na procesy myślowe. Tłuszcz daje nam energię, jest budulcem błon komórkowych, rozpuszczone są w nim witaminy A, E, D, K.
Cholesterol jest nam niezbędny do życia !

Niedowiarkom i krytykantom polecam książkę dr nauk medycznych Uffe Ravnskova „Cholesterol Naukowe Kłamstwo” http://mksiegarnia.pl/ksiazka/s/chole… ponadto, dostępnych jest cały szereg innych publikacji na temat „kłamstwa cholesterolowego” i umowy koncernów farmaceutycznych.
Zapraszam na mój blog: http://www.ajwendieta.pl
Iwona Wierzbicka – dietetyk kliniczny

ZŁOTA TARKA 2015

6 komentarzy

Festiwal Złota Tarka 2015 (po raz 45 w historii i po raz 22 w Iławie) jest już za nami. Miałam ogromną przyjemność być w tym roku na festiwalu. Przez trzy dni brzmiała nad Jeziorakiem muzyka znad Missisipi i nie tylko.

zlota_tarka_slajder

Oprócz wielu różnych imprez i koncertów towarzyszących, odbyły się dwa koncerty główne w piątek 7.08. i w sobotę 8.08.

Imprezy towarzyszące to: Jazzowe Fajfy, Parada Nowoorleańska (w tym roku zespołem prowadzącym była Młodzieżowa Orkiestra Dęta Zespołu Szkół im. Bohaterów Września 1939 r. w Iławie pod dyrekcją Rafała Krauze),

parada

Jazz na Jezioraku, Jazz za kratkami w iławskim więzieniu, Jam session do rana, całonocny Bal Jamowy czy Msza Jazzowa, dodatkowe koncerty w Parku Miejskim i oczywiście konkurs o nagrodę Złotej Tarki 2015

Jury Konkursu przyznało następujące nagrody:

Nagrodę Główną zespołową – ZŁOTĄ TARKĘ 2015 zespołowi: RB DIXIE FIVE

Nagrodę Główną solistyczną – ZŁOTA TARKA 2015 : MAGDALENIE HOWORSKIEJ

Ponadto Jury postanowiło przyznać dwa wyróżnienia: zespołowi ADAM BŁAWICKI – RETROSPECTION  oraz  soliście Szymonowi Klekowickiemu.

Ja skupię się dzisiaj na koncertach głównych.

PIĄTEK – KONCERT KRAKÓW DLA IŁAWY /prowadził Paweł Sztompke/

OLD METROPOLITAN BAND

Old Metropolitan Band to utworzona w Krakowie w czerwcu 1968 r. polska grupa muzyczna grająca jazz tradycyjny, a jej założycielem był nieżyjący już trębacz Andrzej Jakóbiec, Z założycielskiego składu w zespole grają basista Ryszard Kopciuch-Maturski, oraz bandżysta Tadeusz Oferta.

Prezentowana przez zespół muzyka łączy w sobie dixieland, jazzową zabawę i muzyczny pastisz, a wszystko to jest ubarwione sporą dozą humoru.


.
SAXOFONARIUM

SAXofonarium, to żeński kwartet powstały w listopadzie 2009 r. Tworzą go cztery saksofonistki, studentki i absolwentki krakowskiej Akademii Muzycznej.

Repertuar zespołu jest bardzo zróżnicowany tematycznie i obejmuje zarówno muzykę klasyczną, standardy jazzowe, jak i aranżacje muzyki filmowej oraz rozrywkowej.


.
JAZZ BAND BALL ORCHESTRA & STANLEY BRECKENRIDGE

JBBO uchodzi za najstarszy polski zespół tradycyjny. Zaczynał jako formacja dixielandowa, jednak z upływem czasu, oraz po zmianach personalnych, ich styl ewoluował i obecnie według znanego krytyka Bogdana Chmury „…ich muzyka jest syntezą jazzu nowoorleańskiego, swingu z elementami bebopu, bluesa, polskiego folkloru i latino” – i tę muzykę fani oklaskują już od ponad pięćdziesięciu lat. JBBO występował na Old Jazz Meeting po raz szesnasty (w Iławie po raz dziesiąty).

Pianista i wokalista Stanley Breckenridge jest doktorem muzykologii i wykładowcą na Wydziale Studiów Afro-Amerykańskich na Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w Fullerton. Wydał dziewięć albumów muzycznych. Z JBBO współpracuje od 2013r.

Na tegorocznym festiwalu nieźle „dali jazzu”


.
PETER MANTE’S GOSPEL PROJECT (Grupa międzynarodowa)

Peter Mante’s Gospel Project jest afro-amerykańską formacją wokalną. Grupa powstała w 2002r. w Duesseldorfie, a jej założycielem i kierownikiem jest pianista, dyrygent i aranżer Peter Mante.

Koncert grupy był pełen pasji i energii.


.
SOBOTA – KONCERT GALOWY /prowadził Andrzej Pawlik/

Koncert zaczął się wręczeniem Złotych Tarek 2015 i krótkim koncertem Laureata zespołowej ZT oraz piosenką M. Gaszyńskiego „Człowiek z Trąbką” w wykonaniu Pawła Tartanusa i zespołu Old Timers. A ponieważ zespół ten obchodził jubileusz 50 – lecia istnienia zespołu, więc pierwszym zespołem, który zagrał swój koncert był właśnie

OLD TIMERS & GOŚCIE SPECJALNI: R. Majewski, Z. Jaremko, W. Jabłoński i inni.

( niestety, nie wszystkie koncerty zespołów , które grały tego dnia na ZT  ukazały się na YouTube)

Przy fortepianie zasiadł sam mistrz Wojciech Kamiński – założyciel zespołu i dyrektor artystyczny festiwalu.

old timers

Old Timers został założony w 196 5r. przez pianistę Wojtka Kamińskiego. Jest niewątpliwie najlepszym polskim zespołem grającym czysty swingujący jazz tradycyjny;

O zespole Old Timers napisano już tak wiele, że pozwolę sobie zaznaczyć tylko najważniejsze dane: 50-lecie istnienia, 23-krotne uczestnictwo w Old Jazz Meeting (w tym 10-krotne w Iławie), trzy zdobyte Złote Tarki (1967, 1968, 1969) i wynikły z tego „zakaz” uczestnictwa w konkursie. Zespół był prowadzony początkowo przez Wojtka Kamińskiego (dziś ponownie w zespole), następnie przez wiele lat przez nieodżałowanej pamięci trębacza Henryka „Papę” Majewskiego, a od jego śmierci w 2005 r. liderem jest puzonista Zbigniew Konopczyński. Z Old Timers śpiewali też m.in. Robert Polak, Hanna Banaszak, Ewa Bem, Marianna Wróblewska, Andrzej Rosiewicz i wielu innych znakomitych wokalistów jazzowych.

ADRIAN CUNNINGHAM QUARTET (USA)

Przystojni, młodzi, piękni i przecudnie grający czterej panowie. Najprzystojniejszy był oczywiście lider zespołu i grał (nietrudno zgadnąć) na saksofonie i kilku innych instrumentach. Ten zespół był dla mnie zdecydowanie numerem jeden festiwalu.

adrian

Pochodzący z Australii, a od 2008 r. mieszkający w Nowym Jorku australijski multiinstrumentalista (saksofony, klarnet, flet) Adrian Cunningham należy do nielicznego grona muzyków, którzy występowali na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Arktyki i Antarktydy. Muzyk bardzo lubi grać standardy jazzowe, komponuje też stylowe utwory, które można usłyszeć między innymi w repertuarze pokładowym australijskich linii lotniczych Quantas oraz w licznych programach radiowych i telewizyjnych nie tylko w Australii.

OLIVIER FRANC QUINTET (Francja)

Saksofonista sopranowy Olivier Franc nie jest w Iławie postacią nową, bowiem wystąpił tu już podczas Złotej Tarki 2003. W 1975 r. na Old Jazz Meeting wystąpił ojciec Oliviera, Rene Franc, zmarły w 2002 r. znany klarnecista tradycyjny (grał m.in. z Sidneyem Bechetem), zaś w zespole Oliviera na pianinie gra jego syn Jean-Baptiste, tak więc na OJM zaprezentowały się trzy pokolenia tej rodziny. Debiutujący na początku lat siedemdziesiątych, Olivier Franc rozpoczął muzyczną karierę zawodowa w 1974 r., zaś dwa lata później założył pierwszy własny zespól, uzyskując szybko uznanie dla swojego talentu. Olivier Franc gra na sopranie, który należał kiedyś do Sidneya Becheta. Właśnie temu muzykowi był poświęcony koncert zespołu „ Tribute to Sidney Bechet”

AL CAT & THE ROARING TIGERS (Niemcy)

al cat 1

Honorowy obywatel Nowego Orleanu od 1995 r., 66-letni niemiecki puzonista i aranżer Alexander Katz gościł już w Iławie na Old Jazz Meeting w 2004 r. jako kierownik zespołu Louis Prima Revival Band. Gry na puzonie nauczył się sam w wielu 14 lat i już w 1965 r. założył swój pierwszy zespół jazzowy, a w roku 1974 rozpoczął karierę jako muzyk zawodowy. Gwiazdą zespołu jest 34-letnia córka Alexandra Katza, piosenkarka idąca w ślady słynnej Kelly Smith z orkiestry Louisa Primy, Rebecca-Madeleine Katz. Dysponując blisko czterooktawową skalą głosu.

To był  niestety, ostatni punkt Koncertu Galowego. Jak zwykle smutno było rozstawać się z muzyką i atmosferą tego festiwalu. Mam jednak nadzieję, że za rok będę mogła znowu uczestniczyć w tym magicznym spektaklu.

Więcej wiadomości o wszystkich uczestnikach Złotej Tarki 2015 znajdziecie na Zlota Tarka 2015 z której korzystałam podając informacje o zespołach.

A na koniec jeszcze końcówka mszy jazzowej, która odbyła się w niedzielę 9.08.2015 r.

Potęga podświadomości

9 komentarzy

Wszyscy pragniemy zdrowia, szczęścia, bezpieczeństwa, dobrobytu…
Nie tylko dla siebie i nie zawsze w pełnym komplecie.
Ale jak je zapewnić, osiągnąć czy odzyskać ?

Odpowiedź na to i wiele innych pytań, przepisy na osiągnięcie efektów graniczących z cudem zawiera książka pt. „Potęga podświadomości„, której autorem jest Joseph Murphy (wyd. „Świat Książki” 2013, cena ok. 30 zł). Do nabycia w księgarni Empik (www.empik.com) lub Merlin (www.merlin.pl).
Na początek proponuję posłuchać Audiobook’a, ale warto mieć ją w wersji tradycyjnej, by móc powracać do wybranych rozdziałów, ważnych treści i podsumowań.


.
Jeśli zastosujesz się do wskazówek w niej podanych i zdołasz przekazać do podświadomości zamówienie na to czego oczekujesz, to wkrótce je otrzymasz lub możesz podarować innym.

W ostatni weekend przeczytałem ją jednym tchem i potwierdzam, że wiele wyjaśnia, a treści także odnoszą się i znajdują potwierdzenie w wersetach z Biblii, wydają się logiczne, przekonujące i spójne. Można w niej znaleźć także odpowiedzi i wskazówki dotyczące wielu innych problemów, nie tylko zdrowotnych. Polecam ją zwłaszcza niedowiarkom i „rozmagnesowanym”, samotnym i zagubionym, biednym, chorym, nieszczęśliwym….
Polecam ją każdemu, kto chce być zdrowy, świadomy i szczęśliwy.
Rewelacja, ale pod pewnymi warunkami, które też zawiera treść tej książki.