Strona główna

Przyczyną zmarszczek…

9 Komentarzy

… jest grawitacja !

Jest to o tyle ważne, że stanowi ostatni element „układanki” Einsteina.
Już 100 lat temu niemiecki fizyk opisał fale grawitacyjne, których istnienie udało się ostatecznie potwierdzić.

więcej…

Reklamy

MAMMA MIA!

6 Komentarzy

mamma_mia_logo_1_85

Mieszkam na dalekiej prowincji, ale czasem (ostatnio coraz częściej) zdarza mi się bywać w stolicy i wtedy staram się korzystać z dóbr kultury, które to miasto oferuje. Czasem jest to jakieś muzeum, czasem kino, czasem teatr, a tym razem udało mi się odwiedzić Teatr Muzyczny Roma i zobaczyć piękne widowisko pod tytułem „Mamma mia”.

Wiem, wiem, niektórzy uważają, że takie widowiska to nie jest prawdziwa kultura. Ja jednak uważam, że nie można być ciągle poważnym, a dobra zabawa też rozwija i dostarcza wielu radosnych wrażeń, a czasem nawet i wzruszeń.

Fabułę tej historii na pewno większość widzów zna, bo kilka lat temu na podstawie tego scenariusza nakręcono film z Meryl Streep, który okazał się międzynarodowym hitem.

roma_mamma_mia_fot_kajus_w_pyrz-15

Ale, jak by ktoś nie wiedział o co chodzi w „Mamma mia” to szybko streszczę. Jest to piękna, zabawna i romantyczna opowieść o miłości i szukaniu siebie. Młoda Sophie chce się dowiedzieć, kto jest jej ojcem. Z pamiętnika matki dowiaduje się o trzech kochankach, z którymi Donna spotykała się przed jej narodzinami i postanawia potajemnie wszystkim wysłać zaproszenia, o czym opowiada swoim przyjaciółkom. Sophie jest przekonana, że natychmiast rozpozna, który z nich jest jej ojcem. Nie jest to jednak takie proste.

A wszystko dzieje się na pięknej i słonecznej greckiej wyspie.

Od samego wejścia Teatr ROMA wprowadzał widza w odpowiedni nastrój. W szatni witały nas panie przebrane w strój stewardess i zapraszały w podróż do Grecji.

Spektakl zaczyna się wyświetleniem na ekranie miłej stewardessy, która pokazuje widzom czego nie robić w trakcie przedstawienia, czyli standardowe wyłącz telefon, nie nagrywaj, ale w zabawnej i miłej formie. Także na ekranie wyświetlana jest podróż wszystkich bohaterów na wyspę.

fb71f388-f1d3-4658-964e-baf54a3e99c9

Wielką niespodzianką dla mnie jako dla widza była cała oprawa graficzno-animacyjna. Tego się nie spodziewałam!. Widzowie, dzięki ruchomej ledowej platformie (wielki ekran który dzielił się na części) mogli naprawdę poczuć się jak w Grecji. Morze, skały, zachody słońca lub gwieździste niebo. Niesamowite i różnorodne ustawienie ekranów dawały efekt dopełnienia całego klimatu spektaklu. Pełen kolorów i głębi.

Także ruchoma scenografia robiła niezwykłe wrażenie. Na środku ustawiono obrotową grecką tawernę z jasnego kamienia, z niebieskimi drewnianymi drzwiami. Pięknie wyglądał wieczór panieński, kiedy nad sceną pojawiły się różowe lampiony i ogromny księżyc w pełni. Pensjonat Donny, który poruszał się i zmieniał w zależności od danej sceny, na oczach widza. Surferzy szalejący na falach i pływające łódki też robiły wrażenie. Raz jesteśmy na podwórku, a za chwilę w pokoju Donny. Oprawa świetlna dodaje pięknego klimatu i podkreśla całość.

Najważniejsza jednak w całym spektaklu była muzyka ABBY, z polskimi tekstami dopełniającymi całość. Nie zabrakło największych przebojów tego zespołu.

mamma-mia-roma-54-e1446405112137

Nie jestem, oczywiście, znawcą muzyki ani krytykiem muzycznym, ale z czystym sumieniem mogę napisać, że aktorzy śpiewali pięknie, a publiczność nagradzała ich długimi brawami do samego końca.

Bardzo podobały mi się również układy taneczne, które wprowadzały radosny klimat zabawy, ale w dużym stopniu odzwierciedlały także treść pokazywanej historii.

Wisienką na torcie była scena finałowa. Scenografia niczym z wielkiej rewii, schody, mnóstwo świateł i błyszczące stroje starszych bohaterów tego spektaklu.

dsc_0347---kopia

Po ukłonach (bisy),  cały zespół wykonał wraz z widzami wiązankę hitów: „Mamma Mia!”, „Dancing Queen” i „Waterloo” – musicalowa publiczność bawiła się świetnie tańcząc i śpiewając razem z aktorami, gdyż tekst piosenki był wyświetlany na ekranie.

Musical bardzo mi się podobał. Bawił, ale też skłaniał do zadumy. Kilka razy się wzruszyłam rozterkami bohaterów i pięknymi piosenkami. Ale przede wszystkim świetnie się bawiłam podziwiając śpiew i taniec na scenie.

Celowo nie wymieniłam tu żadnych nazwisk, gdyż są trzy składy głównych bohaterów i różnie można trafić. Odsyłam na stronę Teatru Roma, gdzie można zapoznać się z twórcami spektaklu i obsadą.

Ja gorąco polecam to widowisko muzyczne!!!

 

 

Samce mają…

2 Komentarze

Psycholog ewolucyjny: Samce mają preferencję seksualnej różnorodności i nie są w stanie zadowolić się jedną partnerką w ciągu całego życia. Sukces reprodukcyjny samca jest ograniczony przez dostęp do partnerek, dlatego samiec szuka jak największej ilości partnerek, młodych, płodnych, zdrowych samic. Robi wszystko, żeby przyciągnąć jak największą ich ilość – np. jeździ drogim, dużym samochodem, nosi drogi zegarek, kosztowne ornamenty, markowe buty, garnitury, mówi niskim tonem używając skomplikowanych słów – dzięki temu jest bardziej atrakcyjny dla samic.