Strona główna

Ideał mężczyzny…

30 komentarzy

… pilnie poszukiwany ?

Lis już znalazł swój ideał kobiety 🙂  Niestety, z pewnością to nie jestem ja: blondynka o zaokrąglonych kształtach, prawie wegetarianka i feministka. O zgrozo!!!

Wielu panów w opisie poszukiwanej partnerki pisze, żeby była samodzielna i niezależna finansowo, czyli jednym słowem feministka.

Lisie, Ty powinieneś w swoim opisie dodać: szukam kobiety-bluszcza, za którą będę mógł podejmować decyzje, kierować nią i utrzymywać finansowo. Wiesz, ile byś miał kandydatek spełniających Twoje oczekiwania? Brunetki, blondynki, rude – do wyboru, do koloru!

A ja, i owszem, bywam na Sympatii, ideału swego jednak (niestety) do tej pory nie znalazłam.

Lis, jak pisze, postawił wysokie wymagania. Ja, jak zawsze w życiu, idę na żywioł. Nie wypisałam żadnych wymagań. Wychodzę z założenia, że jeśli już się sobie spodobamy na zdjęciach, to resztę trzeba sprawdzić w rozmowie i w realu.

I jak się sprawdzają te moje mrzonki?

Czasem nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Zawsze myślałam, że lat to sobie odejmują głównie kobiety. A cóż się okazuje? Większość mężczyzn ukrywa swój wiek lub, delikatnie mówiąc, mija się z prawdą. Żeby to chociaż chodziło o jakieś dwa lata. Nie, Proszę Państwa – w grę wchodzi 5, 8, a nawet 10 lat! Żenada!!! Oni naprawdę myślą, że tego po nich nie widać!

Mimo, że ciągle czekam na ideał, to tak naprawdę wystarczą mi te same fale, na których będziemy nadawać. Niestety, mam wrażenie, że moje szanse maleją (pozwolę sobie użyć terminu matematycznego) w postępie geometrycznym.

1

Niedawno byłam w teatrze na komedii „Mężczyzna idealny” ze świetną obsadą aktorską: Tadeusz Ross, Artur Dziurman (świetny w swojej roli), Michał Milowicz i Ewa Lorska.

W klinice psychiatrycznej, którą kieruje ekscentryczny profesor psychiatrii, jego współpracowniczka – pani doktor psychiatrii i bio-genetyki –  zdeterminowana, postanawia „wyhodować” sobie mężczyznę idealnego. Profesor, oczywiście, chce to powstrzymać.

2

Zaczyna się walka, intrygi, komiczne zwroty akcji i zamiany ról. Jest czworo bohaterów, ale nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Zupełnie, jak w naszym szalonym świecie, a zwłaszcza na pewnym portalu na „S”, gdzie z pewnością wszyscy kogoś udają.

Ale co tam! I tak świat jest piękny! Mamy lato, wakacje, mam już dwójkę wnuków: Janka i Franka.

Czy ten idealny mężczyzna jest mi do czegoś potrzebny? Jak myślicie?

1

Ideał kobiety

4 komentarze

Dawno mnie tu nie było, zajęty po same uszy, a i weny brakowało. Za to powracam z… nowym spojrzeniem i przemyśleniami. A więc… zacznijcie się bać, bo będzie jazda po bandzie.
Ostatnio bywałem na bazarze próżności zwanym Szympatią, czyli w wirtualnym klubie dla wiecznych randkowiczów i łowczyń żywego towaru w celu udomowienia, tresowania, znęcania się… Trochę z ciekawości, a właściwie, by poznać zagrożenia i pułapki, jakie wkoło czyhają na wolnego mężczyznę. A głównie z powodu wysokich temperatur, które burzą krew i podgrzewają główki. Nie wcielałem się w rolę myśliwego, a tym bardziej zwierzyny.
Oczywiście wszyscy tam szukają – panie tzw. „mułłości” i sponsorów, zaś panowie wiadomo czego. Damy prezentują fotki sprzed lat i tylko udają lub wybrzydzają. Do dyskwalifikacji wystarczy napisać „cUś nie tak” albo mieć fałdę na koszuli. I lepiej nie żartować, by nie zrozumiano tego na opak. Można być nawet uroczym kogutem i ładnie piać „Cu Cu Ru Cu Cu” albo jeszcze cudniej, a jednak żadnej Palomy to nie wzruszy. Bo, naPaloma tak naprawdę nikogo nie szuka, a jeśli to raczej rówieśnika lub młodszego albo fundatora kolacji czy wycieczki. A właściwie to potwierdzenia swojej atrakcyjności i zdolności efektywnego bałamucenia.

.
W swoim profilu zawarłem nieco wymaganych informacji i ustawiłem wysoko poprzeczkę, a właściwie mur z fosą.
I… ostatnio sympatyczna Matylda zadała mi takie oto pytanie:
„To kim Ty u diabła jesteś i jaka winna być ta Twoja partnerka ?…”
Kim jestem ? Z grubsza tak, ale dokładnie nie wiem, więc skupiłem się nad drugim członem pytania. Hipotetycznie.
A ponieważ imię Matylda jest rzadko spotykane i ładne, więc od razu skojarzyłem z tytułową postacią przeboju…

.
Upał skłaniał ku rytmom egzotycznym, więc nie zmieniałem repertuaru i automatycznie włączyło się kolejne.

.
I nagle… Przy kolejnym doznałem olśnienia, gdy ujrzałem IDEAŁ ! Od pierwszego spojrzenia wiedziałem, że to TA.

.
Niewątpliwie wszystkie pożądane cechy posiada…
Nie za ładna, więc kłopotów nie należy przewidywać.
Opalona, więc solarium i urlopy w ciepłych krajach zbyteczne. Wysportowana, a więc „leniuszek” i po piwo też skoczy na jednej stopie. Prawa jazdy zapewne nie ma, bo zakupy nosi, a nie wozi. Ubrana w ciucholandzie i jak normalna kobieta, nie wie co to makijaż i nie kupuje co tydzień butów… Nie pracuje poza domem, nie ma kumpelek, nie zna feminizmu, równouprawnienia i gender. Starowna, łowna i zdrowo gotująca… skutecznie masować też potrafi. Zapewne nie leniwa i nie księżniczka. Bólu głowy nie zna, bo… w słoneczne dni nosi chustkę.
Gdyby jeszcze miała na imię Matylda, ale przecież imię to rzecz umowna.