… pilnie poszukiwany ?

Lis już znalazł swój ideał kobiety 🙂  Niestety, z pewnością to nie jestem ja: blondynka o zaokrąglonych kształtach, prawie wegetarianka i feministka. O zgrozo!!!

Wielu panów w opisie poszukiwanej partnerki pisze, żeby była samodzielna i niezależna finansowo, czyli jednym słowem feministka.

Lisie, Ty powinieneś w swoim opisie dodać: szukam kobiety-bluszcza, za którą będę mógł podejmować decyzje, kierować nią i utrzymywać finansowo. Wiesz, ile byś miał kandydatek spełniających Twoje oczekiwania? Brunetki, blondynki, rude – do wyboru, do koloru!

A ja, i owszem, bywam na Sympatii, ideału swego jednak (niestety) do tej pory nie znalazłam.

Lis, jak pisze, postawił wysokie wymagania. Ja, jak zawsze w życiu, idę na żywioł. Nie wypisałam żadnych wymagań. Wychodzę z założenia, że jeśli już się sobie spodobamy na zdjęciach, to resztę trzeba sprawdzić w rozmowie i w realu.

I jak się sprawdzają te moje mrzonki?

Czasem nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Zawsze myślałam, że lat to sobie odejmują głównie kobiety. A cóż się okazuje? Większość mężczyzn ukrywa swój wiek lub, delikatnie mówiąc, mija się z prawdą. Żeby to chociaż chodziło o jakieś dwa lata. Nie, Proszę Państwa – w grę wchodzi 5, 8, a nawet 10 lat! Żenada!!! Oni naprawdę myślą, że tego po nich nie widać!

Mimo, że ciągle czekam na ideał, to tak naprawdę wystarczą mi te same fale, na których będziemy nadawać. Niestety, mam wrażenie, że moje szanse maleją (pozwolę sobie użyć terminu matematycznego) w postępie geometrycznym.

1

Niedawno byłam w teatrze na komedii „Mężczyzna idealny” ze świetną obsadą aktorską: Tadeusz Ross, Artur Dziurman (świetny w swojej roli), Michał Milowicz i Ewa Lorska.

W klinice psychiatrycznej, którą kieruje ekscentryczny profesor psychiatrii, jego współpracowniczka – pani doktor psychiatrii i bio-genetyki –  zdeterminowana, postanawia „wyhodować” sobie mężczyznę idealnego. Profesor, oczywiście, chce to powstrzymać.

2

Zaczyna się walka, intrygi, komiczne zwroty akcji i zamiany ról. Jest czworo bohaterów, ale nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Zupełnie, jak w naszym szalonym świecie, a zwłaszcza na pewnym portalu na „S”, gdzie z pewnością wszyscy kogoś udają.

Ale co tam! I tak świat jest piękny! Mamy lato, wakacje, mam już dwójkę wnuków: Janka i Franka.

Czy ten idealny mężczyzna jest mi do czegoś potrzebny? Jak myślicie?

1

Reklamy