…Natychmiast! Już!

Mamy marzenia, mamy plany i bardzo byśmy chcieli, żeby się spełniły. Czasem te nasze pragnienia przesłaniają nam wszystko i nie zdajemy sobie sprawy że to, co wydaje nam się dobre dla nas, niekoniecznie takie jest.

Czasem już „czujemy zapach” tego, czego pragniemy ponad wszystko na świecie. To może być mężczyzna, w którym się zakochałaś, wymarzona praca, zaszczyt lub nagroda, upragniona podróż lub awans, na który zasłużyłaś. I chociaż bardzo tego pragniesz, nie wyobrażasz sobie życia, jeśli tego nie dostaniesz, to jednak życie wcale nie musi ci tego dać.

Tak naprawdę nie wiesz, czy to jest dla ciebie dobre, czy to da ci szczęście lub przynajmniej zadowolenie na dłuższą metę..

Zastanówcie się nad swoim życiem. Czy wszystko to czego pragnęliście, dało wam to, czego oczekiwaliście? Czy było to zgodne z waszymi oczekiwaniami?

U mnie, niestety, nie zawsze. Począwszy od męża, na którym się zawiodłam i przez którego straciłam mnóstwo pieniędzy, poprzez nie zawsze najlepsze, chociaż oczekiwane, podróże, a skończywszy na różnych obiecujących znajomościach.

Kiedyś jednak bardzo to przeżywałam, gdy nie dostawałam mojej „gwiazdki z nieba”. Odczuwałam to jako straszną porażkę i nieszczęście.

9457

Teraz podchodzę do tego spokojnie. Skoro tego nie dostałam to znaczy, że życie ma dla mnie inne plany. To znaczy również, że mój kawałek tortu jeszcze się piecze. To znaczy, że to czego pragnę, być może nie jest dla mnie najlepsze.

Czy to znaczy, że mamy przestać marzyć?

W żadnym wypadku!

To tylko znaczy, żebyśmy przestali żałować, rozpaczać i rozpamiętywać.

Znane powiedzenie nam mówi: „nie płacz nad rozlanym mlekiem”. I tego się trzymajmy!

 

Reklamy