slide_16

Tak już jesteśmy skonstruowani, chyba przez Naturę, że dążymy do bycia z drugą osobą. Zwłaszcza w młodości to pragnienie i potrzeba jest bardzo silna. Często jednak ta potrzeba bycia z kimś przysłania nam prawdziwy obraz tej drugiej osoby. Widzimy nie to, co jest w rzeczywistości tylko to, co chcemy widzieć. A po ślubie klapki z oczu nam spadają i zauważamy, że wspólne życie to nie sielanka.

Zwykle okazuje się, że wiele nas dzieli i często nawzajem robimy sobie przykrości.  Niekiedy jednak dochodzimy do takiego momentu, kiedy stwierdzamy, że nie ma już sensu trwać w toksycznej relacji. Mimo to z jakiegoś powodu zostajemy razem i dalej męczymy się ze sobą. Co nas do tego skłania? Dzieci? Wspólny majątek? Przyzwyczajenie? A może strach przed samotnością?

Pewnie wszystko po trochu.

Na pewno łatwiej jest radzić sobie z problemami wspólnie niż samotnie. Ale też trudno jest zrozumieć, dlaczego dwie osoby niezadowolone z siebie i swojego związku zostają razem. Czy warto męczyć się w związku, który nas nie satysfakcjonuje? Po co krzywdzić siebie i innych? Warto wziąć los w swoje ręce i podjąć odważną decyzję. Bo, dokąd zmierza związek bez przyszłości? Dokąd zmierza związek, który nas niszczy? Czy warto tkwić w świecie obojętności, złości, zdrady i wiecznego strachu?

Tu każdy sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno jednak taka sytuacja nie sprawia, że jesteśmy szczęśliwi.

Również nie jesteśmy szczęśliwi, gdy żyjemy sami. Tęsknimy za bliskością, czułością, wspólnym spędzaniem czasu. Gdy jesteśmy z kimś, mamy większe poczucie bezpieczeństwa.  Często daje nam to motywację do życia i działania, a samotność powoduje, że wpadamy w depresję.

a-ressa-zakochani-obraz-spacer

Na pewno najlepiej by było być szczęśliwą z kimś. O to walczmy i o to się starajmy!

Niektórym się udaje 🙂

Reklamy