… może wybrać !!!

„Mnie się zdaje, że kobietom jest jakoś ciężej” – mówi Zofia Beksińska, bohaterka głośnego ostatnio filmu „Ostatnia Rodzina”

I ma rację – zawsze było ciężej !

Pani Beksińska była prawdziwą Matką Polką – sprzątała, gotowała, była praczką i kierowcą rodzinnym. Robiła tak, bo tak chciała, a rodzina ją za to kochała.

Oczywiście miała do tego prawo. Pamiętajmy jednak, że kobiety mają prawo również do robienia innych rzeczy – zgodnie z własnym wyborem. Jeśli mężczyźni nie chcą, żeby kobiety decydowały o ich prawach, to niech nie uzurpują sobie prawa do decydowania o prawach kobiet.

Ostatnio jakoś dużo mężczyźni, dziennikarze, politycy, rozmawiają o sprawach kobiet bez ich udziału, a jeśli jakaś kobieta z szeregów władzy zabiera głos, to ma się wrażenie, że żyjemy w średniowieczu.

images

Polskie sufrażystki walczyły o prawa kobiet już w XIX wieku. Na początku XX wieku, np. takie kobiety, jak Eliza Orzeszkowa, Maria Konopnicka, Zofia Nałkowska czy Kazimiera Iłłakowiczówna, walczyły o równe prawa w głosowaniu, w edukacji, jak również o prawo do decydowania o swoim życiu, prawo do miłości. Walczyły z handlem żywym towarem, walczyły o poprawę warunków pracy kobiet, walczyły o prawo do studiowania.

Mamy XXI wiek, a ja ciągle mam wrażenie, że niektórzy mężczyźni tak jak kiedyś, uważają że kobiety, to wyższa odmiana zwierzęcia a drudzy, że to niższa odmiana anioła. „A przecież nie aniołem, nie dziewicą, nie żoną, nie matką winna być kobieta, ale przede wszystkim człowiekiem, i to człowiekiem zupełnym!!! Jedynym celem kobiety jest życie, tak samo, jak życie jest celem mężczyzny” /K. Bujawidowa/

28 listopada 1918 roku marszałek Józef Piłsudski jako tymczasowy naczelnik państwa podpisał dekret o ordynacji wyborczej, w którym pojawia się zapis, że „wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel Państwa bez różnicy płci, a wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele i obywatelki państwa posiadający czynne prawo wyborcze” Francuski będą na te prawa czekać jeszcze 26 lat, Szwajcarki – 53. Prawdopodobnie pomogła tu także druga żona Piłsudskiego – Aleksandra Piłsudska – która związana była z Ligą Kobiet i nazywała siebie feministką.

slide_6

Niestety – mamy rok 2016 – prawie 100 lat później, a wielu z mężczyzn (ba, nie tylko mężczyzn, bo i wiele kobiet – zdrajczyń) ciągle wątpi w nasz rozum, wolną wolę i prawo do niezależnych życiowych wyborów.

Pamiętajmy, nie dajmy się zamykać w żadnych szufladach! Róbmy to, co sprawia nam radość i pozwala czuć się spełnioną! To może być macierzyństwo, nauka, praca, podróże czy twórczość artystyczna. Decyzja należy do każdej z nas. I ciągle walczmy o nasze prawa, bo cały czas jacyś  „nadludzie” chcą nam je odbierać!

suffragette_pic

Reklamy