… właściwie jakiego ???

Poszukujące drugiej połówki same nie wiedzą kogo szukają.
Zapytane o to coś tam bąkają, zmyślają lub wymieniają pozytywne cechy byłego i chciałyby spotkać duplikat.
I raczej dobrze wiedzą kogo nie chcą. Ale to nie jest dobry wskaźnik do poszukiwań i wyboru tego właściwego. Jeśli eksperymentują i biorą na próbę jak leci, to tylko tracą cenny czas, miesiące i lata.

.
Wszystkie poszukujące namawiam do wypisania na kartce, a najlepiej w notesie, cech poszukiwanego, w kolejności od najważniejszych do mniej istotnych. Ewentualnie z dopisaniem przy każdej, jej ważności w skali 1-5.
I do częstego zaglądania do tego wykazu.

Reklamy