… żyjemy?

Po ostatniej (i nie tylko) wymianie poglądów z Lisem stwierdziłam, że dla Lisa głównym celem życia ludzi jest rozmnażanie się po to, aby zachować własny kraj, nację, religię. Nieważne są ludzkie koszty i krzywda ludzi „gorszego sortu” (czytaj kobiet).

Cóż mówi na ten temat encyklopedia:

/https://pl.wikipedia.org/wiki/Sens_%C5%BCycia/

„Sens życia – istota i cel ludzkiej egzystencji, powołanie człowieka, to, co uzasadnia trud życia i czyni je wartym przeżycia. Pytanie o sens życia jest jednym z podstawowych zagadnień różnych systemów filozoficznych i religijnych, a odpowiedź na nie, jak się uznaje, zawiera całą mądrość ludzkości.”

„W wielu społecznościach dyskusja o sensie życia jest tematem tabu, gdyż sens życia wyznaczają w nich normy religijne, ideowe lub kulturowe. Większość ludzi, bardziej lub mniej świadomie, wyznacza sobie sens życia indywidualnie; wspomagając się swoimi: wierzeniami, przekonaniami, wiedzą i uczuciami.

Współczesne koncepcje sensu życia:

Niezależnie od wyznawanych wartości sens życia rozumiemy głównie jako relację do:

– dążenia do pełnienia albo rezygnacji z różnych funkcji i ról w życiu rodzinnym i społecznym,

– ostatecznego celu istnienia człowieka jako osoby i sposobów dojścia do niego zgodnie z własnymi przekonaniami,

– sensu podejmowania lub unikania: cierpień, niedogodności, trudności i wyrzeczeń,

– sensu czerpania satysfakcji i przyjemności.

jesli_chcesz_miec_szczesliwe_zycie_skup_sie_na_17499

Filozoficzne koncepcje sensu życia:

– Powołaniem człowieka jest realizacja jego najwyższych kwalifikacji – rozumu i cnoty, stawanie się doskonalszym moralnie i mądrzejszym (przekonanie dominujące od starożytności po współczesność).

– Człowiek żyje, aby gromadzić dobre doświadczenia, które są wartościowe jako takie (np. epikureizm).

– Człowiek, tworząc siebie poprzez próby określenia swego powołania, boryka się z problematyką egzystencji – która nie ma określonego sensu ani celu (np. egzystencjalizm).

Sens życia w buddyzmie:

Według nauk buddyjskich, z pytaniem o sens życia związane jest pytanie o to jak wyzwolić się od cierpienia. Jest tak ponieważ wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy człowiek odczuwa cierpienie odpowiednio wielkie i długotrwałe, psychiczne lub fizyczne – wówczas zaczyna tracić sens życia i zaczyna albo go poszukiwać albo wręcz myśli o samobójstwie. Jednak, gdy ktoś odczuwa głębokie szczęście, satysfakcję i zadowolenie w danym momencie, wówczas pytanie o sens życia przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie – wszystko pasuje – nie ma problemu, a zamiast pytania pojawia się uczucie głębokiego sensu istnienia. Zatem z punktu widzenia nauk buddyjskich pytanie o sens życia sprowadza się do pytania o przyczynę cierpienia i drogę do wyzwolenia od cierpienia”

Co jest sensem i celem życia dla chrześcijanina?

Dla człowieka wierzącego w Boga najwyższym i ostatecznym celem jest poznanie Boga, oddanie Mu czci, ukochanie Go, służenie Mu i przez to współżycie z Nim w wieczności.

Celem życia człowieka wierzącego jest zbawienie i życie wieczne w chwale z Bogiem.

Pamiętajmy jednak, że Jezus zalecił, aby na tym świecie „oddać Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie”. Zatem prawdziwy chrześcijanin niespecjalnie powinien przejmować się swoim krajem i narodowością. Dla chrześcijanina najważniejsze powinno być Królestwo Niebieskie.

Fanatycy religijni (islam czy katolicyzm we wcześniejszych okresach funkcjonowania) swój sens i cel życia widzą w mordowaniu wyznawców innych religii. To też czynią w imię Boże.

A jak widzą to ateiści?

Człowiek niewierzący widzi sens i cel własnego życia we własnych staraniach o to, aby świat był lepszy, podejmowanych bez oczekiwania na nagrodę i nie z lęku przed karą po śmierci. Widzi możliwość osiągania postępu również wówczas, gdy ostateczny cel zmian nie jest określony.

148528690501

Ateiści poszukują sensu życia nie w zaświatach, lecz wśród ludzi, bliskich i dalekich, niewierzący rozwijają w sobie rodzaj gatunkowej empatii, usuwając w pewnym stopniu z pola widzenia swoje własne „ja”, wraz z jego kruchością i skończonością. Czerpią satysfakcję, jeśli potrafią się przyczynić do pomnożenia ludzkiego dobra i szczęścia.

Myślę, że sens i cel życia ateistów jest zbliżony do buddystów. Dążą do szczęścia i do pozbycia się cierpienia, chcą zdobywać wiedzę, aby przyczynić się do rozwoju ludzkości

Celem i sensem życia ateisty jest po prostu życie, które zdarza się tylko raz, radość z życia, poznawanie świata, miłość i pomaganie innym. Nie w imię nagrody, ale w imię moralności i ludzkiego humanitaryzmu.

0_0_0_392653452

Człowiek jako istota obdarzona rozumem i wolną wolą każde swoje działanie kieruje do określonego celu. Wartość człowieka zależy od tego, jaki cel sobie on w życiu wybiera i czy  do niego zdąża. Każdy jednak musi rozważyć sam, który z nich jest najwyższym i ostatecznym celem całego życia ludzkiego.

Myśląc o celach własnego życia nikt z nas nie myśli górnolotnie, tylko raczej o tym, co dotyczy nas bezpośrednio. Zarówno zwykły szaraczek, taki jak ja, jak również ksiądz, biskup, premier czy prezydent. Można się puszyć i wymyślać cele dla dobra ludzkości, ale wtedy hipokryzja wylewa się z każdej nogawki, kieszeni czy innego dowolnego otworu.

Idąc jednak tokiem myślenia Lisa:

Skoro Polacy nie mogą wymrzeć,  a najwyższym celem kobiet jest rodzenie dzieci, to zorganizujmy dla kobiet  „hale produkcyjne”, w których kobiety będą zapładniane i będą rodziły dzieci masowo. Będziemy mieć hodowlę ludzi, tak jak hodowlę krów . Nasza obecna władza „panów” jest w stanie przeforsować bezdyskusyjnie każde zarządzenie.  Będzie po polsku, patriotycznie i tylko bez hipokryzji proszę i bez wciskania kitu, że to dla dobra ludzi, a zwłaszcza kobiet.

depositphotos_11593151-stock-photo-cowboy-and-cows-farming

/Pięknie, równiutko, na łańcuchu, żadna nie podskoczy – a w środku pan i władca stworzenia 🙂 /

Advertisements