O północy w ostatni dzień roku, w dzień imienin Sylwestra, życzymy sobie Szczęśliwego Nowego Roku, ale często padają też słowa: Do siego roku.
Co właściwie oznaczają ???

Siego to dopełniacz staropolskiego zaimka wskazującego si, który w prasłowiańszczyźnie miał postać i oznaczał ‘ten, ów’.
Do siego roku znaczy więc ‘do tego (nadchodzącego) roku’, dlatego przyimek do należy pisać oddzielnie z dawną postacią zaimka siego.

Stary Rok wreszcie dobiegł końca i już witamy Nowy, chociaż wcale go nie znamy.
Mijający jaki był, taki był, ale już za nami i żadnych niespodzianek (oprócz spłat długów i rat kredytów) nam nie przyniesie. Z tym nadchodzącym jeszcze nic nie wiadomo. Młody jest i to bardzo, i jeszcze w pampersie, więc bądźmy czujni podwójnie. A najlepiej potrójnie !

Póki co, w Sylwestra obu mamy gdzieś ! Dlatego… bawmy się, tańczmy, podrywajmy, uwodźmy… nawet własne żony. Zwłaszcza, że opakowały się atrakcyjnie i błyszczą złotem i brylantami, jak choinki wigilijne.
Z alkoholem radzę nie przesadzać, by nie podrywać teściowej, a tym bardziej teścia. Zwłaszcza bardziej obcych, bo można dostać cios prosto „w dziób”. I potem oprócz mózgu będzie bolało to wszystko, co rusza się na szyi. A jeśli cios był w podroby, to wątroba bardziej zaboli niż od mieszaniny szampana z wódką i bigosem.
Ostrzegam też, że woda mineralna (nawet niegazowana) w połączeniu z niektórymi przekąskami daje znacznie silniejsze efekty końcowe. Tak, właśnie końcowe, a… często i wcześniejsze objawy początkowe. W skrajnym przypadku mozna spędzić bal sylwestrowy na sedesie z dziobem w umywalce, trzymając się muszli i kranów.
Dlatego wskazany jest umiar w piciu i zakąszaniu, lepiej i bezpieczniej tańczyć niż konsumować. Tym bardziej, że zapasy świąteczne jeszcze na nas czekają w lodówkach, niektóre przezornie zamrożone. Jakaś niedopita flaszka też na pewno znajdzie się w domu. Gorzej może być z tymi sokami z kiszonek.
W ostateczności polecam wodę ze szczyptą soli kamiennej z kopalni, nie z rafinerii.
Chyba, że… wpadnie równie chory szwagier z tzw. klinami w półlitrówce albo 0,75 L
I już mamy pierwsze *noworoczne szczęście*, jeśli nie ma na imię Mieczysław.

Radośnie podziękujmy Staremu i powitajmy z nadzieją Nowy Rok 2018.

Życzę wspaniałej zabawy do świtu, , szampańskiego nastroju, i… braku bólu głowy około południa dnia 1 stycznia. Skutecznie pomaga szklanka soku z kapusty lub ogórków kiszonych.
I oczywiście długi spacer tylko z psem, by nie wysłuchiwać… „a nie mówiłam !”.
Prawdziwy przyjaciel NIGDY ci tego nie powie.

Tymczasem i… do (p)siego roku 2018 !
I nieco rytmów na rozruszanie sztywnych kopytek i ociężałych kuperków.

Reklamy