Zaglądam czasem do blogu „Mężczyzna szczery do bólu”. Język może, czasami, zbyt ostry, jak dla mnie, ale wiem że młodzież takim językiem teraz się posługuje. Pracując w szkole oswoiłam się co nieco. Ważniejsze jest jednak to, że jego autor pisze sporo o relacjach damsko-męskich. Mam jednak wrażenie, że jako przedstawiciel młodego pokolenia, ma zupełnie inne spojrzenie na te sprawy, niż obecny w Kurniku męski przedstawiciel starszaków. Mimo wszystko warto porównać obydwa spojrzenia ku zadowoleniu lub ku przestrodze. A na pewno po to, żeby je przemyśleć.

Przytoczę tutaj jeden z wpisów:  https://szczerydobolu.pl/kobiece-wymagania/ i przedstawię swoje rozważania na ten temat. Może to się niektórym paniom i Lisowi nie spodoba, ale właściwie, przeważnie, zgadzam się z autorem tego posta.

Chodzi w zasadzie o wymagania stawiane mężczyznom przez kobiety i kobietom przez mężczyzn. Uważam, że jeśli w ogóle stawiamy komuś wymagania, to zawsze powinniśmy zacząć od siebie, niezależnie od płci.

traffic_wernisaz_nie_czytasz_nie_ide_z_toba_do_lozka_000

Poruszone w blogu wymagania to: czytanie, ćwiczenia, zdrowe odżywianie i zarabianie na siebie. Jednym słowem dbanie o swoje zdrowie, rozwój intelektualny i niezależność finansowa. I ja uważam, że taka powinna być wartościowa kobieta i wartościowy mężczyzna. Niestety, nie zgodzę się z autorem, że przekłada się to na znalezienie partnera. I młodzi ludzie, i starszaki mają z tym problem, bo stosunek do życia jest zbyt konsumpcyjny. Ludzie sami nie wiedzą, czego chcą. Niby są samotni, niby szukają partnera, ale jak przychodzi do podjęcia decyzji to wycofujemy się, uciekamy, rezygnujemy. Boimy się odpowiedzialności za drugiego człowieka, szukamy ideału mimo, że sami ideałem nie jesteśmy.

Aerobic

Przytoczę pewną historię rodem z „Sympatii”, która mnie kiedyś spotkała. Napisał do mnie pewien pan – samotny, z wyższym wykształceniem, figurą troszkę zaokrągloną, ale z wyglądu do przyjęcia. Po krótkiej korespondencji zaczęliśmy rozmawiać przez telefon. Rozmawiało nam się dosyć dobrze i wyglądało na to, że znajomość zacznie się rozwijać. Postanowiliśmy przejść na Skype. Przy pierwszej rozmowie „na wizji” ów pan poprosił mnie, żebym mu pokazała, czy mam wszystkie ręce, nogi i palce. Rozbierać mi się nie kazał 🙂 , ale ja zapytałam się, czy gdybym nie miała np. jednej piersi, to czy by nie chciał się ze mną spotykać. Powiedział, że nie, bo przecież kaleka mu niepotrzebna do życia. Nieważne, czy mam te piersi obie czy nie, ale nie skomentowałam jego wypowiedzi, tylko się rozłączyłam. Na tym niby skończyła się nasza obiecująca znajomość.

Minęło gdzieś ok. pół roku i ten sam pan odezwał się do mnie znowu. Chyba ma zaniki pamięci, skoro nie pamiętał mnie po tylu rozmowach. Wysłał mi tzw. oczko, które ma treść „Oczko dla Ciebie, co słychać?” (jakby ktoś nie wiedział) Odpisałam: „U mnie wszystko w porządku. Co prawda odkręcam na noc lewą rękę i prawą nogę i wyjmuję oko do szklanki, ale jest OK. Daję radę”

No i proszę. Uznał, że jestem dowcipna i bardzo chciał mnie poznać.  ZNOWU !?!? 🙂

Tak to jest z facetami (bo przecież nie napiszę z mężczyznami, w tym miejscu nie ta kategoria). Sami nie wiedzą, czego chcą.

Myślę, że panowie z  portalu „S” też mogliby podać takie przykłady. Wcale nie wybielam kobiet, bo wiem jakie mogą być.

Niektóre kobiety pisały do autora w komentarzu:  “Kobiecie, która spełnia te 4 punkty niepotrzebny jest mężczyzna!“

Tak jak autor, nie zgadzam się z tym. Mężczyzna i kobieta nie powinni być razem ze sobą, bo jedno zarabia pieniądze a drugie sprząta i gotuje. Powinni być ze sobą, żeby cieszyć się swoją bliskością, żeby wspierać się we wzajemnym rozwoju, ale również żeby wspierać się w trudnych chwilach. Powinni być ze sobą nie po to, żeby wzajemnie na sobie pasożytować, ale po to, żeby być równoprawnymi partnerami.

190912_zakochana_para_dlonie_spacer

Podoba mi się również, że autor podkreślił jak ważna jest dla kobiety praca. Żeby kobieta czuła się pełnowartościowa i niezależna, powinna pracować, rozwijać się i mieć swoje pieniądze, a nie czekać na łaskę swojego pana i władcy. Absolutnie nie rozumiem kobiet, które uważają inaczej. Uroda i piękno przemijają, a niezależni panowie mogą wtedy robić wszystko, co chcą. Dobrze by było, żeby kobieta wtedy też mogła zrobić to , co uważa za stosowne i nie zostawać na lodzie bez niczego.

Szkoda w tym wszystkim tego, że tych „zajebistych” kobiet i tych „zajebistych” mężczyzn jest coraz mniej, a jeszcze muszą trafić na siebie w tym gąszczu różnych ludzi.

Trochę pesymistycznie to wygląda, co ?

Reklamy