Najwyższy czas, by wreszcie cUś RAP-nąć O.S.T.R.-o !
Proponuję więc, na początek:
.
Kilka słów otuchy dla… samotnych:
.

.
Już po pierwszym utworze jestem zrozpaczony i na krawędzi obłędu.
To straszne bardzo. A czapeczkę mam podobną, tylko całą czerwoną.
.
Kilka słów prawdy… dla zakochanych:
i radzę zatkać uszy, bo zwiędną jak… 100/100 !
.

.
A po drugim to już wszystkie śrubki mam wykręcone i czuję się rozmontowany jak Tutka na Siewiernym. Ale dzięki wielkie O.S.T.R.-ygo.
Ten generalny remont już dawno miałem przeprowadzić.
Twoje utFory zbiegły się z wiosną i dotarły do mnie za namową Dziwaczki B., której także niezmiernie i po prostu w dziUbek.
.
A czy do pozostałych również dotarło każde słowo?
Czy jak zwykle po łebkach i bez zrozumienia?
Może jednak ktoś ma jakiś pogląd lub zdanie na powyższe prawdy objawione?
Czy też jak zwykle? Alleluja i do przodu!