Strona główna

Lepiej mieć…

63 komentarze

… psa niż żonę !

Oto kilka powodów, dla których lepiej mieć psa niż żonę:
1. Im później wracasz do domu, tym bardziej pies cieszy się z Twojego powrotu.
2. Pies nawet nie zwróci uwagi, jeżeli nazwiesz go imieniem innego psa.
3. Pies lubi, kiedy zostawiasz swoje skarpetki na podłodze.
4. Rodzice psa nigdy nie przychodzą w odwiedziny.
5. Na psa nigdy nie musisz czekać – zawsze jest gotowy do wyjścia.
6. Pies uważa, że jesteś całkiem zabawny, gdy jesteś lekko wstawiony.
7. Pies lubi bieganie, szwendanie, tarzanie… i łowienie ryb.
8. Pies nigdy nie obudzi Cię w nocy z pytaniem, czy jak umrze, to weźmiesz sobie nowego psa.
9. Jeśli pies wyczuje od Ciebie zapach innego psa, nie wkurzy się, a tylko go to zaciekawi.
10. Gdy pies odejdzie, nie zabierze Ci połowy Twoich rzeczy.

Aby przetestować tę teorię zamknij żonę i psa na godzinę w bagażniku.
Potem otwórz i zobacz, kto się bardziej ucieszy na Twój widok.
Wybór należy do Ciebie…….. 😉

Wierny jak pies

Kilka lat temu zakolegowałem się z psem brata, gdy pomagałem przy budowie domu. Wabił się Max i był rasy Malamut. Poniższe foto wykonałem w lutym 2005 r.
Miał wtedy półtora roku, a trafił do nas jako kilkumiesięczny szczeniak.

max1

Max uwielbiał aportować, biegać i tarzać się w śniegu. A jaki silny był.
Zbudowałem mu piękną budę, ocieplaną, z przedsionkiem i dachem unoszonym. Ale wolał spać w zaspie śniegu. Pamiętam spacery zimowe, jakie odbywaliśmy w pobliskich lasach, w zaspach po kolana i przy słonecznej, mroźnej pogodzie. Był wniebowzięty, bo to rasa polarna. Pozostały tylko fotografie i wspomnienia.

Niestety po zakończeniu budowy, gdy zostawał sam na podwórku, robił sobie wypady w świat. Aż zaginął bez wieści. Wymagał częstych, długich spacerów i dużych przestrzeni. Bardzo mi go żal, mam nadzieję, że ktoś go przygarnął, kto miał czas dla niego. Do schroniska nie trafił, sprawdzaliśmy. Nie pojawił się więcej, choć kilka razy wracał.

Pies to duża odpowiedzialność, kot to zabawka domowa.

PS. Boksery powinny zimą nosić ocieplacze, czapki, szaliki, ochraniacze na nos i botki. Podobnie jak ich opiekunki.

Czy już masz…

1 komentarz

… Potworka Yorka ?

Ostatnio ta rasa mini piesów staje się bardzo popularna. Są poręczne, mieszczą się w torebce, nie gubią futra, mało jedzą, mogą być czesane i strzyżone u tej samej fryzjerki, co ich paniusia. Ogólnie są… cool,  zastępują też dzieci i wnuczęta.
Dlatego niemal każda Dziunia już Go ma lub bardzo chce mieć.

.
Mało kto wie, że są bardzo łowne i uwielbiają polować na gryzonie. Dawniej, w szkockich kopalniach, zwalczały plagi szczurów i niestety mają to w genach. Tylko Szkoci mogli wyhodować takiego ekonomicznego zwierza.
To bardzo groźna rasa, przed nimi Mastify uciekają na drzewa.

.
Są już niebezpieczne jako szczeniaki, atakują nawet prosiaki !

.
Trzeba przyznać, że są mądre i szybko uczą się

.
Oto gadająca krzyżówka misia pluszowego z Yorkiem

.
Co prawda jeszcze nie mówi tak biegle jak ten, ale to tylko kwestia czasu

Przybłąkał się…

Dodaj komentarz

pod Kurnik pewien jamnik, pCi męskiej bo ogon nosi do góry, i zapewne brązowy.
Mówi, że wabi się Afik lub Alfik (trochę sepleni), a jego Pani ma nick’a: jeja5.
Oto jego foto:
.

Brzydki nie jest, taki zagramaniczny bardzo.
Ale za wielki i za blisko Kurnika, stanowczo!
A to wieeelki łowca drobiu i… źle mu z ślepiów patrzy!
Poza tym konkurencji mi nie potrzeba!

O… jeja5, jeśli nas czytasz, to wpadnij po swojego jamniora.
Bo pewnie szukasz Afika na Ryjbooku i Twisterze.

Uggie

1 komentarz

Mało prawdopodobne, aby którykolwiek z gości ceremonii rozdania Oscarów miał więcej wdzięku i owłosienia. Uggie to 10-letni pies rasy Jack Russell terrier, gwiazda wielokrotnie nominowanego „Artysty”. Zwierzak, który ma swoje konto na Twitterze, dorównuje sławą wielu dwunożnym kandydatom do nagrody Akademii. Wielbiciele psa rozpoczęli nawet kampanię na rzecz przyznania ich idolowi specjalnego Oscara za rolę Jacka, mimo że Akademia nie ma zwyczaju nagradzać zwierząt. Uggie otrzymał już Psią Palmę podczas festiwalu w Cannes, a podczas oscarowej gali ma ponoć wykonać numer z Billym Crystalem. Nieźle, jak na psa uratowanego ze schroniska.