Strona główna

Matriarchat?

Dodaj komentarz

Nie jestem historykiem i nie przeprowadzałam żadnych badań na temat dominującej roli kobiet na przestrzeni dziejów. Mogę się tylko powołać na artykuły, które pojawiły się na ten temat w sieci.

Dobrze wiemy, że to jednak mężczyźni byli zwykle dominującą płcią, chociażby ze względu na przewagę fizyczną. Są jednak badania, które mówią na temat matriarchatu w niektórych rejonach świata i w różnych okresach trwania naszej ziemskiej cywilizacji.

Oto jeden ze znalezionych tekstów:

„Mniej więcej do czasu przybycia Ariów (ok. 3,5 tys. lat temu) w kulturze dawnej Europy i Bliskiego Wschodu dominował tak zwany matriarchat. Był to system organizacji społecznej, w którym dominującą rolę odgrywała kobieta. Dzisiaj wydaje się to być niepojęte, ale dawnymi czasy to kobiety mogły mieć wielu mężów, a majątek dziedziczyło się w linii żeńskiej. Kluczowa rola płci pięknej wynikała z jej „boskiego” daru rodzenia. Stąd też mówimy o „matce ziemi”, a nie ojcu, bo ziemia rodzi plony niczym kobieta. Dominująca pozycja płci żeńskiej w tym bardzo dawnym świecie była też widoczna w formie kultu. W epoce neolitu i wcześniej (czyli dobrych kilka tysięcy lat przed naszą erą) naczelnym bóstwem była kobieta – bogini płodności, znana z wielu przedstawień, m.in. słynnej Wenus z Willendorfu. Całe jej ciało było uosobieniem płodności i dobrobytu – dobrze odżywiona, o bardzo pełnych piersiach, z wyraźnymi organami płciowymi, często pokazywana jako brzemienna. Ten wręcz magiczny szacunek dla kobiet jest typowy dla wielu pierwotnych kultur. Na przykład tubylcy z Nowej Gwinei tak bardzo bali się tajemnicy menstruacji i poczęcia, że krwawiące i brzemienne kobiety wysyłali do specjalnych domów odosobnienia.

04feaa40bb0b38d8bcac62823030473a

Kult ten ma też swoje źródło w archetypie matki, czyli takim psychologicznym prawzorcu wyrytym w świadomości ogółu ludzkości. Wszyscy w chwili narodzin wychodzimy z wnętrza kobiety, która była naszym „domem”. Nic więc dziwnego, że w pradawnych kultach archetyp ten przybierał niekiedy formę całkiem dosłowną. Kobieta stawała się symbolem jaskini, domu, który daje schronienie. Matka ziemia dawała życie, potem żywiła swoje dzieci, otaczała opieką, by na koniec przyjąć je z powrotem do swego łona w chwili pogrzebu.

Pozycja kobiet w tym dawnym świecie może wydawać się zaskakująca, ale ma swoje racjonalne podstawy. Wiążą się one z początkami rolnictwa. Zapewne to kobiety krzątające się wokół domowej jaskini wynalazły pierwsze narzędzia rolnicze. Z czasem to ziemia, a nie przynależne mężczyznom polowania, zaczęła być głównym źródłem utrzymania ludzi. Siłą rzeczy taka zmiana musiała wpłynąć na dominującą pozycję płci pięknej, która w pewnych odległych zakątkach Europy utrzymywała się nawet do średniowiecza. Żyjący wtedy na północnych skrawkach Wielkiej Brytanii Piktowie, do czasu zlania się z aryjskimi Celtami, wciąż praktykowali matriarchat. Wraz z zaginięciem ich sposobu życia Europa stała się regionem wyłącznie „męskim”.

Świat ludzi żyjących we wspomnianym matriarchacie związany był z uprawą ziemi, polowaniami, zbieraniem plonów, czyli wszystkim tym, co dawała matka-natura. Stąd też przewodnia rola kobiet w tych społecznościach i ich stosunkowo łagodne usposobienie. W ich wierzeniach światem nie kierował znany nam męski, groźny bóg wojny, rzucający gromy i mordujących przeciwników. Główną siłą sprawczą i bóstwem była matka-natura, czyli już z samego założenia dużo łagodniejsza istota. Nie było to oczywiście bez wpływu na zachowanie ludzi. Bardzo rozwinięta kultura Mohendżo-Daro z doliny Indusu nie miała regularnych armii. Archeolodzy odkryli rozwinięte wielotysięczne miasta, w których pobudowano tak zaawansowane udogodnienia jak kanalizacje, brukowane ulice, ogrody miejskie, piętrowe budynki. Mimo całego tego dorobku cywilizacyjnego nie odkryto żadnych przedstawień wojowników, a elementy uzbrojenia znajdowane są bardzo rzadko. Mało tego, niewielkie było też rozwarstwienie tych dawnych cywilizacji, a wszyscy ludzie żyli mniej więcej na równym poziomie. Znaleziono za to sporo przedstawień wspomnianej bogini-matki.”

Źródło {  http://forum.gazeta.pl/forum/w,210,150682739,150682739,Matriarchat.html  }

W „Historii kobiet” w Wikipedii  {  https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_kobiet  }

z kolei napisano:

„W wielu społeczeństwach o organizacji plemiennej, o horyzontalnej, nieznacznie ustratyfikowanej strukturze społecznej często mamy do czynienia z bardzo dobrą pozycją kobiety.

Arapaho_woman_Pretty_Nose,_1879,_restored

Taki stan stwierdzono wśród Indian Ameryki Północnej. Znane są przypadki plemion, w których wodzami (sachemami) były kobiety (np. lud Wampanoag – słynnymi ich wodzami były Awashonk i Wetamoo). Wśród Irokezów sachemem był mężczyzna, ale władzę polityczną faktycznie miały jedynie kobiety, tworzyły one bowiem tzw. Radę Kobiet, która podejmowała decyzje i wybierała tegoż wodza (mężczyźni nie mieli prawa głosu). Mężczyzna w wielu plemionach Indian wprowadzał się do domu kobiety, która mogła często uzyskać rozwód po prostu wystawiając jego koc i sprzęt bojowy i myśliwski za drzwi. Taki układ nie był jednak odwróconą formą patriarchatu, lecz systemem egalitarnym, gdyż kobiety nie miały tego rodzaju władzy nad mężczyznami, po prostu podziały przebiegały inaczej, znacznie bardziej egalitarnie. Kultura Apaczów Jicarilla z kolei opierała się na bardzo silnej rywalizacji między płciami. W okresie pionierskiej kolonizacji wschodniego wybrzeża

Ameryki Północnej zdarzały się nawet nierzadko przypadki ucieczek kobiet osadników do Indian, którzy je lepiej traktowali.”

Wszyscy zapewne znamy historię Amazonek. Co prawda jest to historia z mitologii greckiej, ale w każdej bajce są elementy prawdy.

„Amazonki to w mitologii greckiej naród albo plemię wojowniczych kobiet.

Amazonki

Wywodziły się od boga Aresa i nimfy Harmonii. Zamieszkiwały wybrzeża Morza Czarnego lub Trację, albo też środkową Scytię (na równinach na lewym brzegu Dunaju), bądź też północne wybrzeże Azji Mniejszej u stóp Kaukazu.

Były niezależnym narodem, tworzyły społeczność wyłącznie kobiecą, mężczyzn uważały za gorszych. Były niezwykle waleczne. Strzegły swoich terenów pokonując o wiele liczebniejsze armie składające się z mężczyzn.

Ubierały się w skóry dzikich zwierząt, świetnie ciskały oszczepem i strzelały z łuku. Miały tarcze w kształcie półksiężyca i hełmy ozdobione piórami.

Utrzymywały stosunki z cudzoziemcami, żeby podtrzymać ród. Swoje potomstwo płci męskiej zabijały lub kaleczyły (oślepiały albo okulawiały) bądź oddawały ojcom na wychowanie, dzieci płci żeńskiej kształciły w sztuce wojennej.

Sądzono, że Amazonki usuwały dziewczętom pierś, aby nie przeszkadzała im w napinaniu cięciwy łuku lub rzucaniu dzidą.”

Źródło:  {   https://pl.wikipedia.org/wiki/Amazonki_(mitologia)  }

Nie znamy oczywiście historii dominacji płci z czasów, z których nie pozostały nam żadne przekazy słowne czy pisemne oraz dowody materialne, wiemy natomiast, że pojawienie się różnego rodzaju religii powodowało, że kobieta traciła swoją rolę w społeczeństwie. Pozycję kobiet sprowadzano wtedy przeważnie do roli służącej i nałożnicy.

W Europie kobiety były przeważnie dyskryminowane i tak jest do dzisiaj. Może nie w takiej skali, jak kiedyś, ale ciągle walczymy o równe prawa wszystkich ludzi. Jeśli dzisiaj jest kobietom lepiej, to z pewnością zawdzięczamy to feministkom.

Czy dzisiaj kobiety pełnią gdzieś rolę dominującą? Dziwne, ale są na Ziemi  takie miejsca, gdzie w różnym stopniu,  kobiety są ważniejsze od mężczyzn.

Oto 10 takich miejsc na świecie, zachęcam do poczytania:

http://niewiarygodne.pl/gid,15683956,img,15684105,kat,1017185,title,10-miejsc-na-swiecie-gdzie-kobiety-panuja-nad-mezczyznami,galeriazdjecie.html?smgajticaid=61a652

 

Reklamy

Jeszcze o…

Dodaj komentarz

… świecie kobiet.

W dzieciństwie naopowiadano nam bajek o samotnych dziewczynach, które wybawiał z opresji królewicz na białym koniu, a potem żyli razem długo i szczęśliwie. Bajki te: o Kopciuszku, Śpiącej Królewnie czy Królewnie Śnieżce już wtedy, w dzieciństwie, próbowały nas programować. Nasze matki i otoczenie wpajały nam bzdurne, fałszywe zasady i zwyczaje . Nasze umysły były infekowane i zatruwane od najmłodszych lat.

maxresdefault

Pamiętaj dziewczyno, tylko mężczyzna da ci szczęście. Kobieta bez mężczyzny jest jak but bez pary, jak guzik bez pętelki, jak garnek bez ucha czy jak róża bez kolców.

Pamiętaj dziewczyno: bez mężczyzny będzie ci źle, pusto, smutno, samotnie i ogólnie będziesz zerem. A jak zostaniesz starą panną, to poniesiesz totalną życiową klęskę.

Jeśli dziś zajrzymy do plotkarskich gazet, historia się powtarza. Zakochane gwiazdy, szczęśliwe celebrytki w towarzystwie swoich partnerów – dopiero teraz rozkwitają! Nareszcie układają sobie życie! No bo przecież bez partnerów były niewidoczne! Nie było ich! Tylko z kimś są kimś!

Ale żeby nie być samą, samotną, bez mężczyzny, musimy robić wszystko, żeby go zdobyć i przytrzymać. Mnóstwo porad daje nam nasz urzędujący w Kurniku Lis. On WIE, że tylko właściwe zachowanie, grzeczne i uległe, a także właściwy ubiór pomogą dostąpić kobiecie tego szczęścia i zaszczytu: zdobyć mężczyznę i „zostać kimś”.

admphotostwo172782

Wmówiono nam, że choćbyśmy nie wiem co osiągnęły, jak były fajne, mądre i zabawne, dopóki nie mamy kogoś do pary, to wszystko nie jest nic warte.

Ale nawet jeśli już mamy tego mężczyznę, to nie łudźmy się, że mężczyźni docenią cię jako człowieka. Ciągle jesteś tylko kobietą, za którą to oni chcą decydować.

Pomijając wypowiedzi podczas spotkań towarzyskich, gdzie często przy kobietach opowiada się seksistowskie żarty, przy pełnej aprobacie zadowolonych z siebie , rechoczących szowinistów, mamy całe mnóstwo osób publicznych i polityków, którzy wypowiadają się w mediach w podobnym tonie.

Dlaczego tak jest? Bo mężczyźni tak łatwo nie zrezygnują ze świata urządzonego według ich potrzeb. Od zarania dziejów to oni decydowali o wszystkim i wolno im było wszystko. Kobieta była tylko urządzeniem do zaspokajania ich potrzeb – różnych. Dlaczego mają ustąpić i jeszcze narazić się potężnej instytucji stojącej na straży ich męskich przywilejów – Kościoła Katolickiego. Co do tego panuje w polityce krajowej pełna zgoda.

Smutne, że popierają to niektóre kobiety, skutecznie zaprogramowane przez męskie plemię (bardzo modne ostatnio określenie na grupę ludzi).

Tak właśnie wygląda nasz świat! Świat, w którym kobiety istnieją jako „żywy towar” lub „zasłona dymna”.

Najlepsze dla mężczyzn w tym świecie są głupiutkie „blondynki”, najlepiej młode ( bo starzenie się kobiet jest przecież przestępstwem)  i szczupłe (chociaż sami przed sobą noszą duuuże brzuchy spożywcze), które śmieją się, kiedy trzeba i milczą, kiedy trzeba.

A kobiecość mierzy się wysokością szpilek i głębokością dekoltów.

475455601-638x425

/bardzo wygodne buty, polecane kobietom przez ortopedów  😦 /

 

 

 

Andrzejkowe życzenia

5 Komentarzy

Drogi Nadredaktorze – Lisie, z okazji Twoich imienin i niedawno obchodzonych urodzin przesyłam, w imieniu swoim i naszych czytelników, najserdeczniejsze życzenia:

Szczęścia, by każdy dzień przynosił radość

Radości, by uśmiech nie znikał z Twojej twarzy

Uśmiechu, by przeganiał zmartwienia

Beztroski, by żyć w pomyślności i zdrowiu

Pomyślności i zdrowia, by realizować marzenia

Spełnienia marzeń, by odnaleźć szczęście…

100 lat, 100 lat!!!

Gąska Bazylka

Maski.

2 Komentarze

„Życie to jest teatr – mówisz, ciągle opowiadasz…

Życie to jest tylko kolorowa maskarada…

Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra…

Przy otwartych i zamkniętych drzwiach – to jest gra… „

1

Nie ma chyba takiej osoby, która byłaby zawsze sobą w pełnym sensie znaczenia tego słowa… Nie ma człowieka, który powie, że cały czas jest sobą i bez względu na wszystko nie zakłada żadnej maski…

W naszym życiu pełnimy różne role. Jesteśmy małżonkami, rodzicami, znajomymi, przyjaciółmi, dziećmi naszych rodziców czy pracownikami. Te role zobowiązują nas do określonych zachowań. Inaczej zachowujemy się w pracy, inaczej przy dzieciach, inaczej na spotkaniach ze znajomymi, a jeszcze inaczej przy naszych rodzicach.  Teatr naszego życia trwa ciągle. Świat jest sceną, a ludzie aktorami. Nakładanie masek na twarz jest często koniecznością.

I czasami zakładamy je codziennie… Ukrywamy przed światem, przed innymi naszą prawdziwą twarz… Robimy to, bo chcemy, żeby postrzegano nas inaczej, niż  w rzeczywistości… Nie każdy zaakceptowałby nas bez maski… Ktoś mógłby wykorzystać przeciwko nam to, co skrywamy głęboko w sobie… Ubieramy maski ukrywając swoje emocje… Żeby kogoś nie zranić… Żeby się komuś przypodobać… Albo po prostu, bo tak jest łatwiej… Bo tak jest wygodniej… Bo tak jest prościej… Bo tak wypada…

I to chyba nie jest nic złego, dopóki jesteśmy świadomi tego, w jakim celu to robimy.

I to chyba nie jest nic złego, jeśli tak postępując, nie krzywdzimy innych.

I to chyba nie jest nic złego, jeśli przed sobą potrafimy stanąć bez maski i zobaczyć, kim jesteśmy naprawdę.

Myślę, że w młodości tych masek zakładamy więcej, gdyż więcej spełniamy ról. W moim wieku przeważnie przestaje być to potrzebne. Łatwiej być sobą, ale i tak nie zawsze jest to możliwe.

Myślę, że dopóki żyjemy wśród ludzi i kontaktujemy się z innymi ludźmi, takie maski są koniecznością.

Chciałabym jednak, żeby chociaż moi najbliżsi byli gotowi przyjąć mnie taką, jaką jestem i nie próbowali mnie zmieniać na siłę. Wiem, że to i tak nic nie da, a może spowodować nakładanie kolejnych masek.

słowa: Edward Stachura, muzyka: Jerzy Satanowski

Całe Piekło jest zapchane…

12 Komentarzy

… kobietami w spodniach !!!

Niektórzy mylnie sądzą, że odzież i stan duchowy osoby nie są ze sobą nawzajem powiązane. Odzież, z jednej strony, odzwierciedla wewnętrzny świat człowieka, z drugiej – oddziałuje na niego. Od dawna to zostało odnotowane w literaturze patrystycznej.

„Kobiety wlazły w męską odzież, stara i młoda zaczęła nosić spodnie. Wszystkie one rozum straciły, jest to bardzo złe, bardzo złe, nie wolno tego robić, kobieta powinna być kobieca, w sukience lub spódnicy.
To jest grzech śmiertelny, nie wolno tego robić.”
Tak ostrzega Krzysztof – Archimandryta klasztoru o surowej regule.

Jakich tylko argumentów na swoje usprawiedliwienie nie używają zwolenniczki noszenia odzieży męskiej! Jednym z najbardziej rozpowszechnionych – to potrzeba ochrony przed zimnem. Ale prawidłowo zauważono: bardzo często właśnie te, które mówią o „ociepleniu” za pomocą spodni, zimą chodzą w ultrakrótkich kurtkach i bez nakryć głowy. A w ciepłym sezonie nie przechodzą na suknie i spódnice i nadal noszą spodnie.

Więcej

Kobiety, bądźcie kobietami !

Seks ludziom…

12 Komentarzy

… jednak coś przestawia w głowach !

To właśnie dlatego od wieków i w różnych społecznościach przywiązywano tak wielką wagę do zachowania wstrzemięźliwości przedślubnej. A pilnowały tego matki, babcie, ciotki, sąsiadki… nadzorowali szamani. Straszono też grzechem.

Już na etapie poznawania, randkowania… należy pilnie obserwować kandydata na partnera / kandydatkę na partnerkę i wyciagać wnioski. Szczególnie należy zwracać uwagę na reakcje gdy jest zdenerwowan-y/-a lub zirytowany, jak zachowuje się w sytuacjach wymagających podejmowania decyzji, jak odnosi się do innych osób itd.

Mężczyźni nie…

16 Komentarzy

… słuchają, kobiety mówią zbyt często.
A te same słowa znaczą dla nich zupełnie co innego.

Rzeczy oczywiste nie dla wszystkich są oczywistymi !
Oto typowe przykłady i powody częstych nieporozumień między mężczyzną i kobietą. Wynikają niestety z cech typowych dla skrajnie różnych gatunków Homo-Sapiens.

Older Entries