Strona główna

Modlitwa do…?

12 Komentarzy

Dostałam od bardzo bliskiej mi osoby tomik Ewy Stadtmüller z… modlitwami.
Nie są to takie zwykłe modlitwy…

Cytując pewnego rapera:
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy.
.
Ale ja wcale nie chcę tak poważnie!
Tu o strachu nic nie będzie, bo to będzie…
Modlitwa do Anioła Radości
.
Przyleć do mnie z nieba, Aniele Radości,
przekonaj, że uśmiech paziem jest miłości ;
dmuchnij w kwaśne miny, niech znikną czym prędzej ;
zapal iskry w oczach – nie trzeba nic więcej.
.
Zostań choć na tydzień, a daję Ci słowo,
o cnotę humoru powalczyć na nowo,
śmiać się z siebie – szczerze, z bliźniego – serdecznie…
Ty jesteś w tym dobry, radujesz się wiecznie
i wiesz jakim lekiem na dąsy i złości,
jest kilka kropelek zwyczajnej radości.”
.
Czytam to i oczy mi się śmieją.
Zbyt rzadko korzystamy z dobrodziejstwa śmiechu, zbyt często mamy kwaśne miny, a cnota humoru stała się rarytasem.
Dlaczego?
Przecież uśmiech otwiera tyle drzwi, nie stójmy za nimi, czasami naprawdę wystarczy tylko serdecznie się uśmiechnąć.
.
Wasza Kaczka B.
.
.
Bardzo dobre połączenia… słówek!
Jak nie przymierzając te:
.

.
Lis
Reklamy

Czarno na białym

Dodaj komentarz

Ze statystyk wynika… czarno na białym, że Ktoś jednak masowo zagląda do Kurnika. A jak zagląda, to może nawet i czyta ? A jak czyta, to może mu się nie podoba… albo podoba nawet?
Może się zgadzać lub nie z treściami TU zawartymi.
Może też uważać, że nie ma TU żadnych treści, że jest to stek bzdur.
Że to śmieszne, smutne, żenujące…ale JAKIEŚ jest.
.
Marzy mi się, że Ktoś kto TU zagląda, skomentuje to jakoś (pomarzyć dobra rzecz – gdzieś to już kiedyś napisałam?)
.
Dziewczyny, jeśli obraża Was bycie „Drobiem”, to możecie być Lwicami, Panterami… możecie być NAWET Ludźmi 🙂
.
Kurnik jest otwarty i choć „rządzi” w nim Lis, to naprawdę może to być fajne miejsce dla fajnych ludzi.
.

Milczenie jest dobre dla owiec.
.
Wasza Kaczka B.
.
.
Lis rozpoczął, bo nikt nie wpadł na to lub nie chciało mu się. Większość woli latami taplać się w wirtualnym bajorku randkowym i lansować parametrami w profilu. A szczególnie starzejącymi się fotografiami. Czekając na weekendowy podryw. A na starość na pewno.
Można i tak.
.
Kociaki i inne zwierzaki mogą pozakładać własne oddziały zamknięte.
Wyślemy po ich kły i futra… kurczaki lub pisklęta.
.
A dnia bez uśmiechu nie ma 😦
Lis

Apel do poległych…

16 Komentarzy

już prawie lub zupełnie, a także zrezygnowanych… w walce o miłość…
Do apelu, baczność!

Taki film dzisiaj widziałem… Pewna Kaczusia, której nie wskażę pazurkiem, nad brzegiem jeziora siedziała i tak pisała:

Pewien znany i lubiany (?) Lis ma (dał to na piśmie – można przeczytać)… MARZENIE…

Po niezbyt optymistycznych zapewne doświadczeniach na pewnym portalu (nazwijmy go w skrócie „S”),  wpadł Lisowi do głowy pomysł, żeby zebrać jakoś (na razie wokół Kurnika) ludzi poszukujących normalnego kontaktu z drugim człowiekiem (dop.Lis: i innymi ludźmi). Żeby stworzyć grupę, która będzie ze sobą rozmawiała, śmiejąc się, żartując… która będzie ze sobą spotykała się w grupach, no nie wiem… na kajakach, na tańcach, na ogniskach, rajdach… która będzie kreatywna i samodzielna…
I żeby tylko w tej grupie znaleźli się ludzie „na poziomie” mniej więcej równym i wiekowo („starszaki” nie „maluchy” 🙂 dop.Lis: lub pododziały wiekowe i tematyczne) i…ogólnie…
Dzielnie mu w tym sekunduję i chciałabym (chciaaaała…), żeby się udało…
Dlatego wołam jak na puszczy: HALO, HALO !!!… jeżeli Ktoś, Kto czuje, że TU pasuje, mnie „słyszy” to niech się odezwie…na piśmie – to na prawdę nic nie kosztuje (dop.Lis: i nie boli, a także niczym nie grozi oprócz spotkania z docelową połówką 🙂
Wasza Kaczka B.
.
Nie miałem TAM żadnych doświadczeń, które inputuje mi ten podejrzliwy Kaczy Kuper.
Sama ma pewnie niemiłe wspomnienia i próbuje odreagować na mnie, niewinnym jak niemowlę po chrzcie.
.
Wasz Lis

Długo mnie…

5 Komentarzy

… tam nie było.
.
W tym czasie stałam się inną osobą i moim zdaniem nie zmarnowałam tego czasu.
Kiedy dziś się zastanawiam, dlaczego w ogóle zalogowałam się na portalu „poszukujących drogiej połówki” to myślę, że miałam wtedy olbrzymią potrzebę akceptacji, znalezienia potwierdzenia, że jeszcze jestem atrakcyjna, że może się pojawić mężczyzna u mojego boku. Chyba wiele z nas tak ma ?

Na „S” działają (mocno upraszczając) dwie grupy wiekowe : „maluchy” i „starszaki” 🙂
Nie są one hermetycznie zamknięte i mieszają się. Panowie ze ”starszaków” z Paniami z „maluchów” i Panie ze „starszaków” z Panami z „maluchów”. Jest też klasycznie, ale podczas kiedy mieszanie się „maluchów” z „maluchami” idzie chyba w miarę sprawnie (sama znam jedną parę), to mieszanie się „starszaków” ze „starszakami” idzie raczej opornie.
Kiedy cztery miesiące temu, jako kobieta bardzo dojrzała (miesiąc wcześniej skończyłam radośnie 50 lat), pojawiłam się w grupie „starszaków”, zobaczyłam sporo tych samych twarzy, tylko na tle innych plaż.
Wiele pań tam bywa, więc wiedzą co mnie tam mogło ”spotkać”…?
No i przyszła era… Skype’a ! 🙂
Jest jeden „+” (czy aby na pewno?) mojej ostatniej bytności na „S”- spotkałam tam Lisa i wylONdowałam w jego „Kurniku”, ale o tym… już było…
.
Wasza Kaczka B.

Ciąg dalszy nastąpi(ł)…

Dodaj komentarz

Wyświetlałam się w „Nowościach”, więc stali bywalcy – huzia – nowy towar rzucili !

Jednak najwięcej propozycji było od młodocianych poszukiwaczy nie wiem czego – sponsorki? mocnych wrażeń? słabych wrażeń? nauczycielki ? tematu do opowiadań ‚jak było ze starszą o 20 lat panią’?
Byłam „nowa” i nieobyta w tym dziwnym świecie, dlatego jak ktoś nie lubił pisać (a dotyczyło to ok. 90% „uczestników”) – to prosił o numer telefonu.
A ja, durna, podawałam ! Ha ! To dopiero było !
Nie będę przytaczać, bo nie wypada (pewnie niejedna wie o czym mówię).
Doszło nawet do kilku spotkań i nie wszystkie z nich okazały się totalną porażką, ale o szczegółach żadna Dama nie mówi, więc ja też nie (taka ze mnie kacza dama :)).
I żeby było jasne – porażka „działa” w obie strony.
Ja też pewnie okazałam się dla kogoś porażką, bo spodziewał się czegoś innego, ale ja tu piszę o sobie i swoich odczuciach i dlatego jest subiektywnie. (poza tym – skąd u kaczki obiektywizm ?)
Po tych doświadczeniach zniknęłam z „S” i pojawiłam się tam ponownie 4 miesiące temu…
.
Wasza Kaczka B.

Czy widziałyście ?

5 Komentarzy

… kiedyś taki obrazek…

ONA: piękna, zgrabna, kobieca, gdzieś tak 32-letnia, więc nie smarkata nastolatka, tylko wykształcona i dojrzała, wiedząca czego chce (no-no),
ON: zadbany, świetnie ubrany, z daleka widać gruby portfel, inteligentny, gdzieś tak 55-letni (czyli w wieku naszego byłego męża )
Różnica wieku = 23 lata (wiek nie ma znaczenia – ileż razy to słyszałam ?)
Od razu widać, że dobrze im razem.
On się nią opiekuje i ją uczy, ona się przy nim rozwinie (pewnie już prowadzi własną dobrze prosperującą firmę).
Ona go wspiera i poświęca mu cały swój czas.
Kochają się, często uprawiają seks i wszystko jest jak w bajce.
Widziałam takie przypadki na własne oczy i wiem, że tam naprawdę wszystko jest OK.
Chodzi mi o to, czy ktoś wie bo widział, zna ludzi, którzy w takiej konfiguracji przeżyli wiele lat?
ONA: lat 51 (ja mam akurat tyle, dlatego wiem jak „Ona” może się czuć i na co mieć ochotę).
ON: w takim razie lat 74 – czyli prawie w wieku mojego ojca. Sprawny, zadbany, elegancki, nawet jeździ na nartach, czego wszyscy mu zazdroszczą, ale trochę już nie dosłyszy.
– Kochanie! Kochanie!!! Kochanie!!!!!! Patrz mi na usta: KOCHANIE ! Do ciebie mówię !
ONA już w okolicy menopauzy, ale jeszcze krew gorąca.
ON niby cały czas może, ale czy chce?
I to delikatne drżenie rąk się zaczyna i wspominanie czasów – NAJLEPSZYCH – ale jej wtedy jeszcze na świecie nie było…
Czy ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat?
Proszę podzielcie się, bo ciekawa jestem okrutnie…
.
Wasza Kaczka B.

Natura mądra jest !

8 Komentarzy

Kończy się luty, słoneczko świeci, niedługo wiosna i przylecą bociany.

Lubię bociany, są piękne, dostojne i mam wrażenie, że nigdy się nie spieszą.
Czy wiecie, że pierwszy przylatuje Pan Bocian, naprawia gniazdo, sprząta po zimie, krząta się i czeka na przylot małżonki. I zdarza się tak, że pierwsza przylatuje do niego jakaś „młoda”, taka ubiegłoroczna, co to jeszcze nie ma partnera i własnego gniazda. Pan Bocian, a jakże, zaprasza ją i zaczynają już razem się krzątać. I wtedy… przylatuje „stara”.
Pan Bocian elegancko usuwa się na boczek, stoi w bezpiecznej odległości, poprawia piórka i patrzy jak dwie panie ostro walczą o gniazdo. Wygląda to bardzo efektownie i lubię to obserwować. Zawsze kibicuję „starej”, chociaż nie wiem „która jest która” 🙂 Zwyciężczyni zostaje w gnieździe.Pan Bocian dołącza do niej i wkrótce zaczynają robić jajko 🙂
Co jest istotne?
Jeżeli zwyciężyła „stara”, to wybacza mu po prostu i nie wypomina, nie docina przy każdej okazji i nie zamienia ich życia w piekło.A jeżeli przegrała, to odlatuje nie oglądając się za siebie.
Zaczyna nowe życie i nie przelatuje co i rusz, niby przypadkiem obok, próbując wrzucić kamyk do gniazda „byłego”.
Ech…
Natura mądra jest !
.
Wasza Kaczka B.
.
.
Wiadomość z ostatniej chwili, nadesłana przez autorkę:
„zeszłoroczna” chodziło mi o „młodą”, która już podjęła” „działania rozrodcze”.
Lecą… Czyżby w locie jak jerzyki?
Nie wiem o co im chodzi, ale przekazuję jak odebrałem. Bo to ważne, podobno.
I nie tykam się tekstu, bo ACTA itd.
Nad-Redaktor Lis Witalis

Older Entries