Strona główna

Pięć lat minęło…

36 Komentarzy

… jak jeden dzień !

Faktycznie, było to tak niedawno. Gdy po pewnym sympatycznym komentarzu w profilu na „S” postanowiłem założyć blog. Aby przenieść i rozwijać obszerne wpisy tam zamieszczone, a także móc wymieniać poglądy na tematy między-płciowe i inne.

Od nazwy konta na „S” pochodzi pierwotna nazwa blogu, zachowana w adresie internetowym. Nazwę *Kurnik* nadałem, gdy powstał pomysł na stworzenie klubu internetowego dla bardziej dojrzałych singli, który miał również funkcjonować w wymiarze rzeczywistym.
Niestety ci dojrzalsi już są tak leniwi i na tyle spierniczeli, że wolą oglądać i prezentować się głównie w sieci. Szczególnie na łamach portali randkowych. Prawdopodobnie nadal randkują lub mają nadzieję. Ale raczej nie czują potrzeby spotkania się w większym gronie, choćby na wycieczce pieszej lub rowerowej. Zapewne interesuje ich głównie ocena własnej atrakcyjności, może ustawiczne randkowanie i spotkania w „cztery gałki”, a najchętniej pod pierzyną. Choć wszyscy deklarują inaczej i zachowują się pozornie tak, jakby szukali dożywotniego partnera/partnerki. Oczywiście wymarzonego, z pomocą chemii i fizyki. Z iskrzeniem włącznie.
Do aktywnego uczestniczenia na łamach blogu też nie ma zbyt wielu chętnych, choć ostatnio pojawia się coraz więcej komentarzy zagranicznych, nawet z innych kontynentów. Głównie w języku angielskim, ale też w hiszpańskim, portugalskim i nieznanych. Przeważnie pochwalne, a nawet zachęcające do publikowania w innych blogach. Osobiście mogę odpowiadać tylko na te w językach, polskim i angielskim.

Gdyby nie *Bazylka* i *Adelajda* to blog byłby o wiele mniej ciekawy i pozbawiony komentarzy.
Bazylka jest autorką wielu ciekawych wpisów, także opisujących wrażenia z podróży i wycieczek. Jej reportaże są pasjonujące i bogato ilustrowane fotografiami.
Adelajda, choć potrafi celnie i zgrabnie pisać, dotąd nie dała namówić się na własne wpisy. Poprzestaje na komentowaniu, a głównie wyrażaniu swoich opinii. Taki to ukryty talent.

Początkowo nie przypuszczałem, że będzie to trwało latami. Ale obszerność tematyczna i ustawiczne wspomaganie ze strony Bazylki w tworzeniu nowych wpisów, pomogły w osiągnięciu małego jubileuszu ** 5 lat **.
Tylko i aż 5 lat. Ale to zawsze cUś i miejmy nadzieję, że dobijemy do „10”.
Tematów na pewno nie zabraknie.

Korzystając z okazji jubileuszu gorąco dziękuję za wsparcie i pomoc w prowadzeniu bloga Bazylce i Adelajdzie, a wszystkim czytelniczkom i czytelnikom za uwagę.
Mam nadzieję, że zamieszczone wpisy okazały się przydatne, dostarczyły ciekawych informacji, pomogły w wyciąganiu wniosków, rzuciły nowe światło, zmieniły punkt widzenia, skłoniły do refleksji i przemyśleń, wzbudziły chociaż cień uśmiechu i przysporzyły wielu chwil relaksu.

Za te niezbyt trafne, obarczone truizmami, trącące myszką, oplecione pajęczynami… przepraszam, choć czasem warto je przeczytać po raz kolejny, a najlepiej na głos. Albowiem informacja dochodząca do mózgu przez wzrok to nie to samo, co docierająca poprzez słuch.

Także przepraszam za te wkurzające sformułowania i zbyt samcze poglądy. A jeśli pojawiły się to tylko po to, by podgrzać atmosferę bloga, oburzyć i sprowokować do wymiany poglądów, ożywić atmosferę… zaciekawić czytelników. Byśmy nie zasnęli przed ekranami, nie zgnuśnieli wśród identycznych poglądów…
Nigdy nie było moim zamierzeniem obrażać kogokolwiek, drwić z płci nadobnej… czy denerwować ponad miarę.
Poza tym nikt nie jest doskonałym, a ja nie jestem polonistą ani psychologiem, a tym bardziej pisarzem. A na pewno nie literatem, choć wiem jak wygląda ‚literatka’.
Powszechnie też wiadomo, że każdy chciałby „ustrzelić” lisa. Nawet, gdy mu nie wbiegł w drogę, niczego nie powiedział lub napisał i nie zjadł nawet chorej kury.
A przynajmniej… dziabnąć go widłami za nic ;(

Pozdrawiam wszystkich tu piszących & czytających i zapraszam do dalszej, jeszcze bardziej aktywnej współpracy.

nad-redaktor Lis

Reklamy

5 lat, czyli…

7 Komentarzy

… jubileuszowe wspominki.

37743131-5-year-anniversary-celebration-golden-star-ribbon-celebrating-5th-anniversary-decorative-golden-invi-stock-vector

Dawno, dawno temu zarejestrowałam się na pewnym portalu dla singli. Ponieważ na co dzień trudno spotkać innego samotnego, zwłaszcza płci przeciwnej, takie portale kwitną lub inaczej, rosną jak grzyby po deszczu. Wtedy jeszcze łudziłam się, że to ma sens.

Żeglując po profilach innych szukających pary, natknęłam się na profil okropnego Lisa, który zapraszał odważne kobiety do odwiedzenia Kurnika.  Ponieważ jestem odważna, więc oczywiście skierowałam moje żagle w tę stronę. Do komentowania zachęciły mnie pomysłowe, błyskotliwe i dowcipne kurnikowe wpisy. Później się okazało, że jeszcze bardzo złośliwe wpisy, które podnosiły adrenalinę i, co tu dużo mówić, ostro wkurzały.

Wtedy jeszcze pisywała w Kurniku Kaczka Dziwaczka, ale późniejsze wredne i złośliwe teksty okropnego Lisa przepełniły czarę zjadliwości i Kaczuszka wycofała się. Ja byłam trochę odporniejsza, ale i tak kilka razy czasowo nie wytrzymywałam i robiłam sobie przerwy, żeby nabrać dystansu.

I tak, mając chwile wzlotów i upadków, przetrwałam 5 lat. Mój pierwszy wpis na tym blogu miał miejsce 26 lutego 2012 roku., ale od początku prowadziłam dyskusje z Lisem i Kaczką.

Trochę później dołączyła do nas Adelajda, ale też przestała pisywać. Chociaż czasem tu zagląda i jeszcze się odzywa.

No cóż, ja tak się twardo trzymam, bo na początku Lis obiecał nagrodę dla najwytrwalszych. Niestety, jak to zwykle z mężczyznami bywa, nie dotrzymał słowa. Nie doczekałam się ani zaproszenia na kawę, ani na wino, ani na piwo, ani nawet na jego słynny bigos z marchewki (zapomniałam jak się nazywa). Jednym słowem obiecanki–cacanki,a głupiemu nadzieja 🙂

Jakieś pół roku temu już tę nadzieję całkowicie straciłam, ale dalej się nie poddaję. Teraz już „tworzę” teksty dla własnej przyjemności.

I tak sobie koegzystujemy  wspólnie na tym blogu już całe 5 lat. Okropny Lis i ja, Gąska Bazylka  – niebożę. Dzielnie stawiam czoło Redaktorowi Naczelnemu i bronię kobiet w świecie skierowanym na ich lekceważenie, poniżanie, wykorzystywanie i stosowanie różnych form przemocy.

Tematy, które mnie również szczególnie zajmują, to oczywiście miedzyludzkie relacje oraz zdrowy styl życia i zdrowe odżywianie.

Lis też ma swoje ulubione tematy. Niektóre są analogiczne do moich, ale lubi się też zajmować zagadkami świata i wszechświata, naturą i dobrą muzyką.

Jak to się mówi: „dla każdego coś dobrego”, więc każdy może znaleźć interesujące go zagadnienia. Szkoda tylko, że tak mało osób zaglądających tu, chce z nami dyskutować i wyrażać swoje zdanie na poruszane tematy.

Ale oczywiście wszystko przed nami. To nie aż 5 lat, ale dopiero 5 lat. Mam nadzieję, że będziemy świętować następne jubileusze.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu i życzę przyjemnego czytania.

Wasza Gąska Bazylka

umiechnity-niedwied-z-szampanem-i-bukiet-czerwoni-kwiaty-47518321

W kwestii…

3 Komentarze

… bieżącej sytuacji w Kurniku:

9050835-a-fox-hunting-a-hen-at-the-farmyard-stock-vector-fox-cartoon-chicken

Pewnie zauważyliście, że Kurnik opustoszał. Lis gdzieś zaginął bez wieści i nie daje znaku życia, no i nie ma się z kim kłócić. Czyżby znalazł tę jedną, jedyną, wymarzoną i dał się usidlić płci pięknej?

Trochę nudno. Ale cóż, cieszę się, że jeszcze są tacy, którzy tu zaglądają. Sprawdziłam statystyki. Nie wiem, na ile są one wiarygodne, ale zaglądają tu nie tylko Polacy. Nawet sporo jest także „zagraniczniaków”.

Starych wpisów i komentarzy jest naprawdę dużo i wydaje mi się, że warto je czytać, bo wiele z nich zawiera treści ponadczasowe. A ja postaram się jeszcze robić nowe wpisy, chociaż tak bez odzewu, to nie za bardzo ma się motywację i pomysły.

Ale postaram się!!!

a-krauze_lis-powolal-mnie

Jesień 2016

1 komentarz

Dzisiaj, 22 września, w czwartek rozpoczęła się astronomiczna jesień! Słońce przeszło przez punkt Wagi, i nastąpiła równonoc jesienna i tym samym rozpoczęła się astronomiczna jesień, która potrwa aż do 22 grudnia.

Gotowi na JESIEŃ ?

44e60ea2708560be4977dfcd6bea6a67

792c333439ba454eb011f37341541a0d

zdjęcia pożyczyłam ze strony:
https://web.facebook.com/groups/739224499433165/?fref=nf

14364813_527317257466889_7098521784237476766_n

No właśnie, komu ?!

Dzień Mężczyzny

1 komentarz

Dzień Mężczyzny w Polsce obchodzony jest 10 marca. Dlaczego akurat dwa dni po Dniu Kobiet? Być może dlatego, by mężczyznom, którzy nie mają pamięci do dat, było łatwiej zapamietać. Jest też drugie wytłumaczenie, otóż 10 marca w kościele jest wspomnienie liturgiczne 40 męczenników z Sebasty (męczenników, hłe, hłe). Chociaż w 1999 roku 19 listopada po raz pierwszy na świecie obchodzono Międzynarodowy Dzień Mężczyzn, to data ta nie przyjęła się w Polsce, ale w innych krajach nadal obowiązuje. Oprócz Dnia Mężczyzny panowie mają także bardzo popularny wśród młodzieży Dzień Chłopaka obchodzony 30 września. Jak widać, faceci mają do wyboru kilka dat, nie mówiąc o tym, że świętują cały rok. Ci, to potrafią się urządzić!

Ale niech Wam będzie:

8543988_10-marca--dzien-mezczyzn

A na deser wierszyk. Nie trzeba Wam co prawda przypominać o przyjemnościach związanych z małżeństwem, ale co tam  🙂

„W chłopięcym już to stwierdzisz wieku,

Że świat wciąż robi Ci na przekór.

Na drodze życia już od razu

Znaki zakazu:

Nie wolno piłką rzucać w okno!

Nie wolno kąpać się bo mokro!

Nie wolno kłamać w życia wiośnie!

Nie wolno kląć, aż się dorośnie!

Nie wolno palić ani pić,

Bo wciąż Ci mówią wstydź się, wstydź!

Lecz gdy w wiek męski zdołasz zmienić

Tę młodość szkolną i mozolną,

Wolno Ci się będzie ożenić.

I znów Ci nic nie będzie wolno!

 

A na deser żarcik, żeby przypomnieć o samouwielbieniu mężczyzn::

– Kiedy kobiety będą naprawdę równe mężczyznom?

– Dopiero wtedy, gdy idąc ulicą, grube i kompletnie łyse, będą myśleć sobie:

„Uch… Wyglądam tak super, że każdy facet chciałby mnie przelecieć.”

Rak B. ma dziś…

15 Komentarzy

… święto i pewnie od wczoraj wcina tort urodzinowy.
A może nawet od soboty i zapewne truskawkowy.

Ale na miejscu Raka B. nie byłbym taki zadowolony i nie oblizywałbym się tak szeroko.
Albowiem… bardzo trudno i ciężko być Rakiem. Z natury Rak jest twardy, ale ustawicznie ma pecha w życiu, a najbardziej w uczuciach.

Raki lubią samotność i spokój. Mają melancholijną naturę. Są aktywne w ciągu dnia (praca sport), ale nie w nocy. Raki rzeczywiście dzielą ludzi na tych, których lubią i … na pozostałych. Nie potrafię oddzielić uczuć od realnych sytuacji, za bardzo wczuwają się we wszystko, co je otacza, często nie mogą spać, bo myślą o problemach. Wrażliwce, w dodatku… nadwrażliwe. Niezwykle ambitne i konsekwentnie dążące do wyznaczonego celu. Ogólnie aktywne flegmatyczki, czyli… całe Raczki.

Wszystkie horoskopy mówią, że Rak jest uległy – bzdura nie ma bardziej upartego znaku jak Rak – robi zawsze to, co chce i nie liczy się kompletnie ze zdaniem innych. Raki to niesamowite gaduły, które potrafią rozmawiać o swoich własnych sprawach. Nie da się z nimi nijak dogadać, powiedzą jedno – to co chcemy usłyszeć, myślą drugie, zrobią i tak po swojemu. Ale są bardzo czułe i wierne, nie ma bardziej misiowatego znaku niż Rak.

Ale mimo tych wszystkich niedociągnięć, pozdrawiamy szczególnie Raka B. ukrywającego się pod postacią Gąski Bazylki. I życzymy więcej szczęścia, szerokich dróg, trafienia strzałą z łuku Amora i… żeby roślinki w ogródku nie uschły, a „kapusta” zwana też „sałatą” obficie obrodziła.
W rocznicę urodzin ściskamy szczególnie mocno i dedykujemy tę oto piosenkę…

e>

Dziś są Twoje…

4 Komentarze

… urodziny, a właściwie rocznica przyjścia na ten Świat.

Palcem nie będę wskazywał w nadziei, że sama przyznasz się.
O ile jeszcze pamiętasz ? Bez obawy, PESEL-a nie będziemy analizować.

Życzymy dalszych męczarni, co najmniej do lat 100, spełnienia marzeń… spotkania tej właściwej miłości, dużo zdrowia, więcej szczęścia i dudków oraz samych miłych i słonecznych dni.

Older Entries