Strona główna

10 MARCA…

1 komentarz

… DZIEŃ MĘŻCZYZN

mezczyzna-w-garniturze-z-muszka-337697-article

Panie już miały swoje święto, przyszedł czas na mężczyzn. To święto nie jest tak popularne jak płci przeciwnej, ale pamiętajmy o życzeniach dla mężczyzn z naszego otoczenia i o drobnych upominkach dla najbliższych.  Przyjemnie byłoby też wspólnie poświętować, bo przecież to tylko dwa dni różnicy. Zatem bawcie się dobrze! 🙂

Wszystkim bywającym TU mężczyznom w Dniu Ich Święta składam najserdeczniejsze życzenia.

5fc144e7e4a0be6fb604ed7d9ccffb62

A do tego, podobno,…

5aa0e1ea684f1

I pamiętajcie, że….

Pozdrawiam świątecznie. Wasza Gąska Bazylka.

Reklamy

Szóste urodziny.

1 komentarz

6a58126dfe81d15040886e6e1367be21

Może to nie jest Wielki Jubileusz, ale minęły nam… Szóste Urodziny.
Tworzyć – tworzymy, ale ciągle mamy mało zabierających głos w dyskusjach, zwłaszcza w języku polskim.

Zatem z okazji urodzin życzymy sobie, żeby nasi Czytelnicy chętniej i liczniej włączali się do dyskusji oraz częściej do nas zaglądali.
Pozdrawiam wszystkich urodzinowo 🙂

12_logo_konkursu_mam_6_lat

Linki

1 komentarz

Jeśłi prowadzisz ciekawy blog, a zwłaszcza o tematyce zbliżonej do prezentowanej, masz tu możliwość zamieszczenia linku, ale tylko na zasadzie wzajemności.
Nie zamieszczenie w ciągu tygodnia linku wzajemnego uznamy za brak chęci do dalszej współpracy.

W komentarzach poniżej proszę podawać linki do swoich blogów wraz z ich krótkim opisem. Pogrupujemy je tematycznie i zamieścimy, a najciekawsze dodatkowo wyeksponujemy.

Wszelkie inne, a zwłaszcza o charakterze czysto marketingowym, nie będą brane pod uwagę. Podobnie jak zamieszczane w innych komentarzach.

Andrzejkowe życzenia

5 Komentarzy

Drogi Nadredaktorze – Lisie, z okazji Twoich imienin i niedawno obchodzonych urodzin przesyłam, w imieniu swoim i naszych czytelników, najserdeczniejsze życzenia:

Szczęścia, by każdy dzień przynosił radość

Radości, by uśmiech nie znikał z Twojej twarzy

Uśmiechu, by przeganiał zmartwienia

Beztroski, by żyć w pomyślności i zdrowiu

Pomyślności i zdrowia, by realizować marzenia

Spełnienia marzeń, by odnaleźć szczęście…

100 lat, 100 lat!!!

Gąska Bazylka

Ankiety

1 komentarz

Prosimy o udział w poniższych ankietach, które pomogą nam dopasować tematykę wpisów do upodobań i oczekiwań osób odwiedzających ten blog.
Za co dziękujemy i życzymy spędzenia tu wielu przyjemnych chwil, a nawet dni i nocy.

W miarę potrzeb redaktorów będą pojawiać się kolejne ankiety, a te zamieszczone  będą modyfikowane.

Pięć lat minęło…

252 Komentarze

… jak jeden dzień !

Faktycznie, było to tak niedawno. Gdy po pewnym sympatycznym komentarzu w profilu na „S” postanowiłem założyć blog. Aby przenieść i rozwijać obszerne wpisy tam zamieszczone, a także móc wymieniać poglądy na tematy między-płciowe i inne.

Od nazwy konta na „S” pochodzi pierwotna nazwa blogu, zachowana w adresie internetowym. Nazwę *Kurnik* nadałem, gdy powstał pomysł na stworzenie klubu internetowego dla bardziej dojrzałych singli, który miał również funkcjonować w wymiarze rzeczywistym.
Niestety ci dojrzalsi już są tak leniwi i na tyle spierniczeli, że wolą oglądać i prezentować się głównie w sieci. Szczególnie na łamach portali randkowych. Prawdopodobnie nadal randkują lub mają nadzieję. Ale raczej nie czują potrzeby spotkania się w większym gronie, choćby na wycieczce pieszej lub rowerowej. Zapewne interesuje ich głównie ocena własnej atrakcyjności, może ustawiczne randkowanie i spotkania w „cztery gałki”, a najchętniej pod pierzyną. Choć wszyscy deklarują inaczej i zachowują się pozornie tak, jakby szukali dożywotniego partnera/partnerki. Oczywiście wymarzonego, z pomocą chemii i fizyki. Z iskrzeniem włącznie.
Do aktywnego uczestniczenia na łamach blogu też nie ma zbyt wielu chętnych, choć ostatnio pojawia się coraz więcej komentarzy zagranicznych, nawet z innych kontynentów. Głównie w języku angielskim, ale też w hiszpańskim, portugalskim i nieznanych. Przeważnie pochwalne, a nawet zachęcające do publikowania w innych blogach. Osobiście mogę odpowiadać tylko na te w językach, polskim i angielskim.

Gdyby nie *Bazylka* i *Adelajda* to blog byłby o wiele mniej ciekawy i pozbawiony komentarzy merytorycznych..
Bazylka jest autorką wielu ciekawych wpisów, także opisujących wrażenia z podróży i wycieczek. Jej reportaże są pasjonujące i bogato ilustrowane fotografiami.
Adelajda, choć potrafi celnie i zgrabnie pisać, dotąd nie dała namówić się na własne wpisy. Poprzestaje na komentowaniu, a głównie wyrażaniu swoich opinii. Taki to ukryty talent.

Początkowo nie przypuszczałem, że będzie to trwało latami. Ale obszerność tematyczna i ustawiczne wspomaganie ze strony Bazylki w tworzeniu nowych wpisów, pomogły w osiągnięciu małego jubileuszu ** 5 lat **.
Tylko i aż 5 lat. Ale to zawsze coś i miejmy nadzieję, że dobijemy do „10”.
Tematów na pewno nie zabraknie.

Korzystając z okazji jubileuszu gorąco dziękuję za wsparcie i pomoc w prowadzeniu bloga Bazylce i Adelajdzie, a wszystkim czytelniczkom i czytelnikom za uwagę.
Mam nadzieję, że zamieszczone wpisy okazały się przydatne, dostarczyły ciekawych informacji, pomogły w wyciąganiu wniosków, rzuciły nowe światło, zmieniły punkt widzenia, skłoniły do refleksji i przemyśleń, wzbudziły chociaż cień uśmiechu i przysporzyły wielu chwil relaksu.

Za te niezbyt trafne, obarczone truizmami, trącące myszką, oplecione pajęczynami… przepraszam, choć czasem warto je przeczytać po raz kolejny, a najlepiej na głos. Albowiem informacja dochodząca do mózgu przez wzrok to nie to samo, co docierająca poprzez słuch.

Także przepraszam za te wkurzające sformułowania i zbyt samcze poglądy. A jeśli pojawiły się to tylko po to, by podgrzać atmosferę bloga, oburzyć i sprowokować do wymiany poglądów, ożywić atmosferę… zaciekawić czytelników. Byśmy nie zasnęli przed ekranami, nie zgnuśnieli wśród identycznych poglądów…
Nigdy nie było moim zamierzeniem obrażać kogokolwiek, drwić z płci nadobnej… czy denerwować ponad miarę.
Poza tym nikt nie jest doskonałym, a ja nie jestem polonistą ani psychologiem, a tym bardziej pisarzem. A na pewno nie literatem, choć wiem jak wygląda ‚literatka’.
Powszechnie też wiadomo, że każdy chciałby „ustrzelić” lisa. Nawet, gdy mu nie wbiegł w drogę, niczego nie powiedział lub napisał i nie zjadł nawet chorej kury.
A przynajmniej… dziabnąć go widłami za nic ;(

Pozdrawiam wszystkich tu piszących & czytających i zapraszam do dalszej, jeszcze bardziej aktywnej współpracy.

nad-redaktor Lis

5 lat, czyli…

7 Komentarzy

… jubileuszowe wspominki.

37743131-5-year-anniversary-celebration-golden-star-ribbon-celebrating-5th-anniversary-decorative-golden-invi-stock-vector

Dawno, dawno temu zarejestrowałam się na pewnym portalu dla singli. Ponieważ na co dzień trudno spotkać innego samotnego, zwłaszcza płci przeciwnej, takie portale kwitną lub inaczej, rosną jak grzyby po deszczu. Wtedy jeszcze łudziłam się, że to ma sens.

Żeglując po profilach innych szukających pary, natknęłam się na profil okropnego Lisa, który zapraszał odważne kobiety do odwiedzenia Kurnika.  Ponieważ jestem odważna, więc oczywiście skierowałam moje żagle w tę stronę. Do komentowania zachęciły mnie pomysłowe, błyskotliwe i dowcipne kurnikowe wpisy. Później się okazało, że jeszcze bardzo złośliwe wpisy, które podnosiły adrenalinę i, co tu dużo mówić, ostro wkurzały.

Wtedy jeszcze pisywała w Kurniku Kaczka Dziwaczka, ale późniejsze wredne i złośliwe teksty okropnego Lisa przepełniły czarę zjadliwości i Kaczuszka wycofała się. Ja byłam trochę odporniejsza, ale i tak kilka razy czasowo nie wytrzymywałam i robiłam sobie przerwy, żeby nabrać dystansu.

I tak, mając chwile wzlotów i upadków, przetrwałam 5 lat. Mój pierwszy wpis na tym blogu miał miejsce 26 lutego 2012 roku., ale od początku prowadziłam dyskusje z Lisem i Kaczką.

Trochę później dołączyła do nas Adelajda, ale też przestała pisywać. Chociaż czasem tu zagląda i jeszcze się odzywa.

No cóż, ja tak się twardo trzymam, bo na początku Lis obiecał nagrodę dla najwytrwalszych. Niestety, jak to zwykle z mężczyznami bywa, nie dotrzymał słowa. Nie doczekałam się ani zaproszenia na kawę, ani na wino, ani na piwo, ani nawet na jego słynny bigos z marchewki (zapomniałam jak się nazywa). Jednym słowem obiecanki–cacanki,a głupiemu nadzieja 🙂

Jakieś pół roku temu już tę nadzieję całkowicie straciłam, ale dalej się nie poddaję. Teraz już „tworzę” teksty dla własnej przyjemności.

I tak sobie koegzystujemy  wspólnie na tym blogu już całe 5 lat. Okropny Lis i ja, Gąska Bazylka  – niebożę. Dzielnie stawiam czoło Redaktorowi Naczelnemu i bronię kobiet w świecie skierowanym na ich lekceważenie, poniżanie, wykorzystywanie i stosowanie różnych form przemocy.

Tematy, które mnie również szczególnie zajmują, to oczywiście miedzyludzkie relacje oraz zdrowy styl życia i zdrowe odżywianie.

Lis też ma swoje ulubione tematy. Niektóre są analogiczne do moich, ale lubi się też zajmować zagadkami świata i wszechświata, naturą i dobrą muzyką.

Jak to się mówi: „dla każdego coś dobrego”, więc każdy może znaleźć interesujące go zagadnienia. Szkoda tylko, że tak mało osób zaglądających tu, chce z nami dyskutować i wyrażać swoje zdanie na poruszane tematy.

Ale oczywiście wszystko przed nami. To nie aż 5 lat, ale dopiero 5 lat. Mam nadzieję, że będziemy świętować następne jubileusze.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu i życzę przyjemnego czytania.

Wasza Gąska Bazylka

umiechnity-niedwied-z-szampanem-i-bukiet-czerwoni-kwiaty-47518321

Older Entries

%d blogerów lubi to: