Strona główna

Jedzmy jaja !

12 komentarzy

Jaja, czyli ósmy cud Świata zapewniają nie tylko zdrowie.

.
Do niedawna powszechnie wmawiano i straszono dużą zawartością złego cholesterolu w jajach. Prawdopodobnie zadbali o to producnci wędlin, serów i innych artykułów spożywczych. Gdyż potrawy z jaj były i są dla nich dużą konkurencją, głównie z powodów ekonomicznych, łatwości i szybkości ich przygotowania.

Prawda o jajach jest następująca:

są bardzo pożywne
poprawiają profil tzw. złego cholesterolu
podnoszą poziom tzw. dobrego cholesterolu
dostarczają ważnej dla pracy mózgu choliny
zawierają luteinę i zeaksantynę odpowiadające za zdrowe oczy
dzięki kwasom Omega-3 obniżają poziom trójglicerydów we krwi
są źródłem tzw. białka idealnego
pomagają schudnąć

Więcej…

Pamiętajmy też, aby przed głaskaniem, gryzienem, rozbijaniem lub tylko stukaniem w jajo wypowiadać życzenia, najlepiej marzenia do spełnienia.

Cukier, który…

13 komentarzy

… nie tuczy, czyli Fruktoza.

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak zbawienny wpływ na nasze ciało może mieć fruktoza – o tym, dlaczego warto przerzucić się na ten cukier opowiada Katarzyna Haczkiewicz, dietetyk.

„W wielu dietach fruktoza występuje jako zdrowy i nietuczący zamiennik cukru. Czy fruktoza rzeczywiście ma mniej kalorii?”

Fruktoza rzeczywiście może być lepszym wyborem niż sacharoza. Wprawdzie jej wartość kaloryczna jest podobna do cukru, ale ma niższy indeks glikemiczny, co oznacza, że po spożyciu potraw słodzonych fruktozą poziom cukru we krwi rośnie wolniej, niż po zwykłym białym cukrze, co może być korzystne przy odchudzaniu.

Wielkie Kuszenie

4 komentarze

Trifle Truskawkowe

To najbardziej popularna wersja tego deseru i chyba niezastąpiona. Delikatna galaretka z owocami, na to biszkopt zatopiony między warstwą galaretki a miękkiego, prawie, że płynnego budyniu waniliowego, który rozpływa się w ustach. A na sam koniec świeża bita śmietana. To połączenie zawładnęło mną. Szczerze mówiąc jest to jeden z nielicznych deserów, które mógłbym jeść codziennie i jedna porcja to tylko początek 🙂

Podstawą Trifle jest budyń angielski, ale dzięki dobrze dobranym proporcjom możemy zrobić go na polskim budyniu, który tak przygotowany nie odbiega sporo od typowego custard.
Szczerze polecam.
Pochodzenie: kuchnia angielska, przepis własny
Ilość: 6 porcji
Składniki:
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 0,5 l wrzącej wody
  • ok. 1 szkl. truskawek (świeże, mrożone lub z kompotu)
  • 6 okrągłych biszkoptów (ciastek biszkoptowych)
  • 1 budyń waniliowy bez cukru (na 0,5 l mleka; do gotowania-nie instant)
  • kilka kropel aromatu waniliowego

Szelmostwa Lisa…

3 komentarze

Nie było w świecie lisa ponad lisa Witalisa…
Miał Witalis taki ogon, że nie było wprost nikogo…
Lis się budził niespodzianie i… jadł ptaszki na śniadanie *)

Dostaliście po skórze. A dlaczego? Boście tchórze !

.

.

Powiedz Lisie, jakie dziś masz widzimisię ?

Kobiety a mężczyźni

21 komentarzy

Bez komentarza:

 

Gdzie jesteś…

7 komentarzy

… Mały Książę ?

.
Wtedy pojawił się lis.
– Dzień dobry – powiedział lis.
– Nie jesteś tutejszy – powiedział lis
– Czego szukasz? Szukasz kur?

– Nie – odrzekł Mały Książę.
– Szukam przyjaciół. Co znaczy „oswoić”?

– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis.
– „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.

– Stworzyć więzy?

– Oczywiście – powiedział lis.
– Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie.

Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki – tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu…

Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.

– Proszę cię… oswój mnie – powiedział.

– Bardzo chętnie – odpowiedział Mały Książę – lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.

– Poznaje się tylko to, co się oswoi – powiedział lis. – Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!

– A jak się to robi? – spytał Mały Książę.

– Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej…

Następnego dnia Mały Książę przyszedł na oznaczone miejsce.

– Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotowywać… Potrzebny jest obrządek.

W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział:
– Ach, będę płakać!

– To twoja wina – odpowiedział Mały Książę – nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił…

– Oczywiście – odparł lis.

– Ale będziesz płakać?

– Oczywiście.

– A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?

– Zyskałem coś ze względu na kolor zboża – powiedział lis, a później dorzucił: – Idź jeszcze raz zobaczyć róże. Zrozumiesz wtedy, że twoja róża jest jedyna na świecie. Gdy przyjdziesz pożegnać się ze mną, zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy.

Mały Książę poszedł zobaczyć się z różami.

– Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości – powiedział różom. Nikt was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej lis. Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie.

– Żegnaj – powiedział do lisa Mały Książę

– Żegnaj – odpowiedział lis.
– A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

– Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.

– Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.

– Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu… – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.

– Ludzie zapomnieli o tej prawdzie – rzekł lis. – Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.

– Jestem odpowiedzialny za moją różę… – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.

Avatar i portret

2 komentarze

Najwyższy czas, by ujawnić dziUbki drobiu ! Tu nie Szympatia i żadnych duchów… być nie może i nie będzie ! Wszak zaczynamy tworzyć Kurnik miłych i naprawdę smacznych.

Co do fotki dziUbka, to… niech każdy sam zrobi sobie z nich AVATAR. Podobny do mojego, widocznego np. przy komentarzach. Avatar będzie widoczny również przy innej korespondencji z tego adresu e-mail, bo będzie z nim trwale skojarzony. Teraz w miejscu avatarów są różne kolorowe znaczki graficzne, które po najechaniu kursorem powiększają się.

Wejdź na: https://pl.gravatar.com/
Tam tego dokonasz i tam są objaśnienia.

Tylko fotki do avatar’a nie mogą być zbyt ciemne, bo tylko czarne plamy drobiu będzie widać.

A jeśli ktoś chciałby mieć portret w galerii Kurnika, to proszę o AKTUALNE zdjęcia w miarę dobrej jakości. Bez żadnego, nabytego w Szympatii, tajniactwa i chowania za drzewo. Nie musimy przed nikim ukrywać się. A nawet, gdy zobaczą nas tu znajomi, eksowie lub własne dzieci, to co? NIC ! Nie ukrywajmy się, nie musimy też skrywać swoich niedoskonałości urody, tuszy, wzrostu czy zarostu. Ważne, że dusze mamy piękne i olbrzymie zapasy neotenii.

ps.
Prowadzę intensywne badania nt. zawartości drobiowości w drobiu. Dlatego chciałbym też obejrzeć zdjęcia łapek, od nadgarstków do pazurków. Obiecuję, że analizował będę tylko paluszki. Dlatego wdzięczny byłbym… bez tipsów i pierścionków. Aparacik znajdziesz także w telefonie. Jeśli nie wiesz jak cyknąć i wysłać… poczytaj jego instrukcję lub poproś dzieci o pomoc 🙂

Older Entries