Strona główna

Obudź się, zaczynamy !

1 komentarz

Świat jest taki piękny, a Ty śpisz ? Wstawaj, szkoda dnia !

KROSNY – old rooster in the morning | kogut ranną porą

.

Dwa plus jeden – Wstawaj szkoda dnia

.
Nareszcie świt zastąpił noc.
Powietrze świeże jak po burzy.
Więc po co chowasz twarz pod koc??
Dzisiejszy dzień się nie powtórzy.
Czekają gry nierozegrane.
Czekają sny niewypełnione.
Czekają wiatry nieschwytane.
A każdy woła w Twoją stronę!!

Wstawaj szkoda dnia, wstawaj szkoda dnia!
Wstawaj szkoda dnia, wstawaj szkoda dnia!

Dlaczego kryjesz się we mgle?
I zarośniętą biegniesz ścieżką.
Dlaczego ciągniesz wspomnień tren?
I przywołujesz co odeszło?
Czekają gry nierozegrane.
Czekają sny niewypełnione.
Czekają wiatry nieschwytane.
A każdy woła w Twoją stronę!

Wstawaj szkoda dnia, wstawaj szkoda dnia!
Wstawaj szkoda dnia, wstawaj szkoda dnia!

Reklamy

Niedługo…

8 Komentarzy

… będę stara…. ale jeszcze nie dziś.

„Młodość… Cudowne lata są już za nami….

Jej urok trwa nadal i do niej wracamy

Z nostalgią , z tęsknotą, z wielkim rozrzewnieniem.

Nie chcemy, by została tylko wspomnieniem,

Lecz by żyła ciągle, bez końca w nas trwała

Wbrew prawom natury, by w nas pozostała

I została…. w części. A co pozostało?

Duch został młody, a zmieniło się ciało. „

/autor: ar-tur /

starsza-kobieta-z-lustrem-55712764

Miałam już osiemnastkę, potem drugą, a nawet trzecią 🙂  Ale dziś nie mam jeszcze szóstki na początku liczby wyrażającej mój wiek. Jeszcze trochę będę młodsza.

Życie płynie, wszystko się zmienia, my również. Pełne dziesiątki naszego życia skłaniają nas do refleksji.

Tak naprawdę nigdy nie przejmowałam się tym, że mam rok, 5 lat czy 10 lat więcej. Każdy wiek ma swój urok i swoje prawa. Im jestem starsza, tym jestem bardziej świadoma tego, co w życiu robię i jak to robię.

Czasem czuję się w dołku, a czasem czuję się nawet szczęśliwa. Umiem cieszyć się z tego co mam, a czasem z tego, czego nie mam 🙂  np. z tego, że nie mam już długów (pozostałość po moim byłym).

Nie lubię się martwić na zapas, nie lubię narzekać, nie jestem zazdrosna o dobra innych. Ważne są dla mnie kontakty z ludźmi, rodzina, bliscy. Nie jestem zbyt gorliwą babcią, ale wnuki dają mi wiele radości i cieszę się każdą chwilą spędzoną z nimi

Tak sobie żyję cichutko na tej mojej prowincji, ale tak naprawdę tylko czekam, żeby stąd wyjeżdżać i sprawdzać, co dzieje się w świecie. Lubię spotkania towarzyskie, lubię kino, teatr i podróże. Nie zawsze mam taką możliwość, żeby to wszystko się działo, ale wykorzystuję każdą okazję.

Zanim jeszcze będę starsza, czeka mnie trzytygodniowy pobyt nad morzem, w moim kochanym Kołobrzegu. Super! Sama radość!

Cieszę się, że jestem jaka jestem. Tak właściwie, to chyba nawet lubię siebie 🙂

Mogłabym być, oczywiście, szczuplejsza, ładniejsza, bogatsza, zobaczyć Tadź Mahal, napisać do pewnej pani poseł, że jest idiotką……….

Nikt nie jest doskonały, ale każdy jest, w pewnym sensie, wyjątkowy – niezależnie od wieku.

I tego się trzymajmy !!!

Widok na Wszechświat

2 Komentarze

Niedawno byłam na wykładzie w Olsztyńskim Planetarium w ramach cyklu „Piątkowe wieczory z Uranią”. Wykład pod tytułem „Wszechświat z lotu ptaka” przeprowadził  prof. dr hab. Andrzej Sołtan z Centrum Astronomicznego  im. M. Kopernika w Warszawie.

Tytuł dość dziwny, jak przyznał sam Pan Profesor, gdyż trudno nasz Wszechświat zobaczyć z lotu ptaka, w przeciwieństwie do tego Wszechświata, który ostatnio prezentował nam Lis.

Podczas wykładu przedstawiono uczestnikom, jak wygląda Kosmos, począwszy od naszego najbliższego otoczenia, aż do najdalszych jego zakątków. Na razie wiemy, że Wszechświat istnieje w promieniu 13,5 miliarda lat świetlnych od Ziemi, bo z tej odległości dotarło do nas światło. Tyle czasu też podobno istnieje nasz Świat. Nie znaczy to, że są to jego krańce. Po prostu z dalszych odległości światło do nas jeszcze nie dotarło.

Piszę o tym, żeby pokazać alternatywne spojrzenie na Ziemię i Kosmos, inne niż to, które przedstawił Lis.

Wykładu oczywiście  nie przytoczę, ale znalazłam film, który oddaje sens informacji przekazanych podczas wykładu.

Również film „Podróż na kraniec Wszechświata” przybliży nam ten temat.

A na koniec film „Kształt Ziemi” przedstawi nam dowody na to, że Ziemia jest kulą.

 

W co wierzyć? Wybór, jak zwykle, należy do Was.

Żyjemy na planecie…

15 Komentarzy

… która jest płaska, a nie kulista i wirująca !

Dla większości ludzi wierzących w kulistość Ziemi ta wiadomość jest szokiem i niewątpliwie będą protestować, a nawet pukać się w czoło. Dlatego, że tak ich zaprogramowano już w szkole podstawowej. Poza tym ludzie nie chcą znać prawdy, nie szukają jej i nie chcą myśleć samodzielnie. Zamiast tego wolą oddać się tym samym, starym wyobrażeniom, które są dla nich wygodne.

Największy zbiór rzekomych „dowodów na wirującą kulę ziemską”, jakie można znaleźć w NASA to tylko 10, z których wszystkie zostały obalone w poniższym filmie.
Więc oto 20 razy więcej dowodów, których twój rząd nigdy ci nie dał, byś nadal wierzył, że żyjesz na wirującej planecie w formie kuli.
Proszę usiąść z przyjaciółmi i rodziną, aby obejrzeć ten najważniejszy film dokumentalny i podzielić się nim na wszystkich swoich kontach w mediach społecznościowych, abyśmy mogli obudzić ludzkość z tego największego oszustwa i matki wszystkich spisków!

Oto 200 dowodów, że Ziemia NIE jest wirującą kulą… w nieco ponad 2 godziny!
Link do oryginału w języku angielskim

200 Dowodów że Ziemia Nie Jest Wirującą Kulą

.
Aby dowiedzieć się więcej o płaskiej i stacjonarnej planecie Ziemi warto odwiedzić Forum Płaska Ziemia

Więcej informacji w języku angielskim: Eric Dubay

W Bibli też zawartych jest kilka super potwierdzeń, podam jedno: „Joz 10:12-13 – Rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań Słońce, nad Gibeonem! I ty, Księżycu, nad doliną Ajjalonu! I zatrzymało się Słońce, i stanął Księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: Zatrzymało się Słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?

Płaska Ziemia w Piśmie Świętym

.
Płaska Ziemia – pory roku

.
NASA i współczesna astronomia twierdzą, że ścieżki gwiazd na półkuli południowej obracają się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, podczas gdy na północy obracają się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara i stanowi to pozytywny dowód dla ich pędzącej kuli – Ziemi.

W rzeczywistości jednak Ziemia jest rozbudowaną płaską płaszczyzną, a wszystkie gwiazdy i inne ciała niebieskie obracają się ze Wschodu na Zachód wokół Gwiazdy Polarnej, jedynej nie ruszającej się gwiazdy na niebie, położonej idealnie w linii bezpośrednio nad Biegunem Północnym. Tak zwany „Biegun Południowy” i Gwiazda Południa „Sigma Octantis”, to mity – kompletne fabrykacje, które mają pomagać w promowaniu modelu kuli. Następujący film ujawnia całe oszustwo i wyjaśnia szczegółowo, jak szlaki gwiazdy działają na płaskim modelu Ziemi.

Ruchy Gwiazd Wyjaśnione (Płaska Ziemia)

.
Więcej informacji

Historia Płaskiej Ziemi

Co wiesz o…

1 komentarz

… znaczeniu symboli wielkanocnych ?

Każde święta są związane z symbolami i rekwizytami. Umieszczanie ich w przestrzeni nas otaczającej tworzy specyficzny nastrój tych świąt.

Wiele tych dawnych rekwizytów, symboli pozostało do dziś, chociaż ma inny wymiar, inne znaczenie, a niejednokrotnie ich znaczenie symboliczne nam umyka.

Część symboli Wielkanocy wywodzi się ze zwyczajów proweniencji starosłowiańskiej, potem pojawiła się ich interpretacja chrześcijańska.

Symbolem jednoznacznie chrześcijańskim jest uosabiający Jezusa – Baranek Paschalny.


Ale już w przypadku nieodłącznego składnika święconki – jajek, czy też zajączka, sprawa jest bardziej złożona.

Przez wiele lat Kościół zabraniał jedzenia jajek na Wielkanoc.


Jajko jednoznacznie nam się kojarzy ze świętami wielkanocnymi w formie pisanki. Ale pamiętajmy, że jeszcze 200 lat po wprowadzeniu chrześcijaństwa, Kościół zabraniał spożywania w okresie świąt wielkanocnych jajek, dopatrując się – poniekąd słusznie – we wszelkich działaniach związanych z jajkami praktyk magicznych.

Jajko uchodziło kiedyś za bardzo mocny apotropeion, czyli przedmiot chroniący przed złem i chorobami. Długo utrzymywało się przekonanie, że wpatrując się w jajko można przerzucić na nie wszelkie schorzenia, potem należało je zostawić na rozstaju dróg. Jeśli ktoś znalazł tam jajko, nigdy go nie podnosił.

Kiedy Kościół zezwolił na to, by jajka spożywano, wprowadzono zwyczaj ich święcenia. Pierwotnie jajka były kraszone tylko na kolor czerwony.
Czerwień to kolor krwi, esencji życia, odrodzenia. To oczywiste nawiązanie do zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Kolor czerwony w wielu kulturach ma podobne znaczenie – to kolor walki, zwycięstwa, triumfu, władzy królewskiej. Chrystus pokazywany jest w wyobrażeniach ikonograficznych nad otwartym grobem, z czerwoną chorągwią, w szkarłatnym, królewskim płaszczu.

Zając jest symbolem zdecydowanie świeckim, postać ta towarzyszyła obchodom Wielkanocy, szczególnie w tych regionach Polski, gdzie oddziaływała kultura germańska – na Górnym Śląsku, w Wielkopolsce, na Mazurach. Jest tu związek ze starogermańską boginią płodności i przyrody Ostarą, którą sobie wyobrażano, jako piękną kobietę w otoczeniu zielonej rozkwitającej przyrody, różnych kurek, zajączków, ale często też z głową zająca. Zając bowiem to symbol płodności, symbol rozwijającego się życia, jurności.

Materia

2 Komentarze

Temat, któremu  poświęcam ten wpis jest odpowiedzią na komentarz Lisa do wpisu pt. „To zła wiadomość…”.

Jeśli poprzednio napisałam, że fizyka zajmuje się materią, to miałam na myśli każdy aspekt tego pojęcia: na poziomie klasycznym, kwantowym i kosmicznym. Również miałam na myśli energię. Bo, energia to tylko inna forma istnienia masy i odwrotnie.

Jeśli nawet mówimy o innym sposobie opisywania w fizyce klasycznej, relatywistycznej czy kwantowej, to ciągle są to opisy materii (energii, pola).

1

Materia (z def. ) –  to ogół istniejących przedmiotów fizycznych, poznawalnych zmysłami w sposób bezpośredni lub pośredni, za pomocą przyrządów lub skutków; w ujęciu filozoficznym wszystko co istnieje w czasie i przestrzeni, obiektywna rzeczywistość niezależna od świadomości.

Materię możemy rozumieć na różne sposoby. W różnych działach fizyki i innych nauk przyrodniczych używa się kilku różnych definicji materii.

A więc materia, to:

  • wszystkie obiekty, o różnej od zera masie spoczynkowej,
  • wszystkie obiekty złożone z elementarnych fermionów (fermiony są cząstkami elementarnymi „materii”, natomiast bozony przenoszą oddziaływania),
  • wszystkie obiekty złożone z tej, z dwu (o identycznej masie i czasie życia, ale o przeciwnym znaku ładunku elektrycznego oraz wszystkich addytywnych liczb kwantowych), odmian cząstek elementarnych, która przeważa w naszej okolicy Wszechświata,
  • wszystkie obiekty wytwarzające grawitację i jej podlegające, czyli o nie zerowej energii.

Najszerszą definicją jest, oczywiście, ta ostatnia. Dzięki niej można mówić o potwierdzeniu przez fizykę współczesną prawa zachowania materii, w postaci zasady zachowania energii.

Fizyka cały czas się rozwija. To, że nie możemy czegoś teraz wyjaśnić, nie oznacza, że kiedyś tego nie odkryjemy. Od materii do energii przechodzono stopniowo. Nawet fizykom trudno jest zdefiniować energię. Tym bardziej, że w przyrodzie występuje pod wieloma postaciami.

Galileusz był pierwszym, który zauważył, że energia może się przekształcać z jednego rodzaju w drugi. Może być także magazynowana w postaci różnych rodzajów energii, np. energii sprężystości, energii cieplnej czy energii chemicznej. Może być transmitowana w postaci fal elektromagnetycznych jako światło lub fale radiowe.

Albert Einstein odkrył, że jedną z dostępnych form energii jest masa. Zatem masa i energia są sobie równoważne.

2

Energię wykorzystujemy w różnych dziedzinach życia i przemysłu. Mówimy o wytwarzaniu energii, ale w rzeczywistości jest ona przekształcana z jednego typu w inny. I tu dochodzimy do tak ważnej w fizyce zasady zachowania energii, która mówi, że: Całkowita ilość energii pozostaje niezmieniona, ale może przybierać różne formy.

Zasada zachowania dotyczy również pędu i momentu pędu. I są to podstawowe zasady fizyki, również fizyki współczesnej.

Jeśli odróżniamy od siebie fizykę klasyczną, fizykę relatywistyczną czy fizykę kwantową, to tylko dlatego, że poszerza nam się obraz Wszechświata. Wiemy więcej i potrafimy wszystko szerzej i bardziej obiektywnie opisać. Co nie znaczy, że wiemy już wszystko i nasz obraz Wszechświata nie będzie się już zmieniał.

Wróćmy jednak do równoważności masy i energii. Kluczowym momentem było wyjaśnienie przez A. Einstein’a zjawiska fotoelektrycznego. Zjawisko to polega na tym, że w metalach oświetlonych światłem niebieskim lub ultrafioletowym pojawia się prąd elektryczny, czyli poruszające się elektrony. Einstein pokazał, że światło może zachowywać się jednocześnie jak strumień kulek – fotonów oraz jak fala ciągła. Dzisiaj wiemy nawet, że światło zachowuje się tak jakby wiedziało, czy ma być falą czy cząstką – w zależności od sytuacji.

3

Einstein wyjaśnił zjawisko fotoelektryczne w 1905 roku, a w 1924 L V. de Broglie zasugerował teorię, że cząstki materii mogą zachowywać się jak fale. Była to hipoteza, która trzy lata później została potwierdzona doświadczalnie. A więc idea fal materii, w postaci dualizmu korpuskularno – falowego, stała się teorią uniwersalną.

Najlepszym przykładem tego, że masa zamienia się w energię jest emitowanie przez Słońce energii w postaci promieniowania. Okazuje się, że w każdej sekundzie na skutek promieniowania Słońce traci ok. 4 tony swojej masy. Oczywiście w porównaniu z masą Słońca jest to drobinka, ale dla nas to wcale nie jest mało.

Skoro jednak masa może zamienić się w energię, to i odwrotnie – energia może się zamienić w masę. A więc masa może pojawić się jak ‚królik z kapelusza’ tam, gdzie wcześniej była wyłącznie energia. I to nie jest magia. Takie procesy zachodzą w akceleratorach cząstek, np. w CERN – Europejskim Laboratorium Fizyki Cząstek Elementarnych, gdzie elementy składowe atomów krążą wzdłuż podziemnego toru wyścigowego, a następnie zderzają się ze sobą z prędkościami zbliżonymi do prędkości światła. W wyniku zderzenia olbrzymia energia ruchu zamienia się w nowe cząstki, które fizycy próbują badać. W miejscu zderzenia te nowe cząstki pojawiają się pozornie z niczego, jak ‚króliki z kapelusza’.

A co z tą fizyką kwantową?  Teoria kwantowa, która powstała w wyniku prób wyjaśnienia i zrozumienia oddziaływania światła z materią, jest w poważnym stopniu niezgodna z całą nauką klasyczną. Mikroskopowy świat atomów i fotonów w niczym nie przypomina makroświata ludzi, zwierząt, drzew i planet. Obiekty mikroświata są miliony razy mniejsze od wszystkiego, co potrafimy dostrzec naszymi zmysłami.

W świecie atomów i fotonów obiekty nie zachowują się w identyczny sposób w identycznych okolicznościach. Słowo „identyczny” oznacza jedynie, że mają identyczną szansę, że zachowają się w pewien określony sposób.

Fizyka klasyczna jest oparta na pewności, natomiast teoria kwantowa jest oparta na niepewności. Jak powiedział Richard Feynman: „Fizyka przestała zajmować się przewidywaniem, co się zdarzy w określonych okolicznościach. Możemy jedynie przewidywać szanse”.

Nie wszystko jest jednak stracone. Gdyby mikroświat był całkowicie nieprzewidywalny, stanowiłby królestwo totalnego chaosu, ale nie jest aż tak źle. Zachowanie atomów i ich ziomków jest wprawdzie nieprzewidywalne, lecz okazuje się, że ta nieprzewidywalność jest przewidywalna 🙂

4

To tyle. Wiem, że nie wyczerpałam tematu, bo są to zagadnienia, którymi zajmują się odrębne działy fizyki, a poszczególni naukowcy specjalizują się w zagadnieniach o wąskim zakresie. W dzisiejszych czasach nie można być specjalistą od wszystkiego, a wykształcenie nas uczy, w jaki sposób szukać wiedzy, która w danym momencie nas interesuje czy jest nam potrzebna, rozumieć to, co czytamy i umieć z tej wiedzy skorzystać.

Wiara

6 Komentarzy

f05ac3be2637443f617d95a3adb384c5

Są różne rodzaje wiary. Wiara nie wymaga weryfikacji – jest niezależna od prawdy.

W naszej kulturze sens słowa „wiara” został sprowadzony do jednego wymiaru – religijnego.  A przecież tego słowa używamy w różnych kontekstach.

Wiara wymaga woli, głównie woli podyktowanej przez własny lub cudzy interes, albo cel. Ktoś w coś wierzy, bo chce, żeby istniało to, w co wierzy lub by stało się to, czego oczekuje.

Wiara powoduje że to, co dla jednych jest tylko hipotezą, dla innych jest stanem faktycznym. Jeśli ktoś wierzy w istoty nadprzyrodzone, to wystarczy tym istotom stworzyć obraz lub rzeźbę, i już nasza wiara i wyobraźnia materializują się.

Wiara dotyczy sytuacji, gdy brak jest wiedzy. Gdy pojawiają się fakty i dowody, wiara jest już niepotrzebna. Jak się już coś wie, to nie trzeba wierzyć. Przeważnie wierzy się w to, czego się nie wie, w to, co człowiek sobie wyobraża lub w to, czego się domyśla.

Przedmiot wiary jest też przeważnie obdarzony uczuciem, dzięki temu więź z przedmiotem kultu jest głębsza i zbudowana na zaufaniu. Wiara z reguły wykracza poza rozum, gdyż poznanie przedmiotów wiary nie jest możliwe za pomocą rozumu.

Wiara wymaga też absolutnego przekonania, które wcale nie musi być uzasadnione racjonalnie. Wystarczy odwołać się do intuicji, do przeświadczenia czy do emocji. Wiara opiera się na wyobraźni. Nie ma dla niej miejsca tam, gdzie obraz świata wynika z naukowego poznania.

Kiedy coś jest pewne i udowodnione, to wiara jest niepotrzebna. Wierzyć komuś lub czemuś można tylko wtedy, gdy nie jest się go całkowicie pewnym. Wiara i zaufanie zawsze kryją w sobie niepewność i ryzyko rozczarowania.

Nauka poznaje świat, ale istnieją jeszcze luki w tym poznaniu. I wtedy wkracza wyobraźnia. Np. kiedyś nie potrafiono wyjaśnić, czym jest piorun, dlatego przypisywano mu boską moc. Gdy już wyjaśniono to zjawisko – pojawiła się pewność, i wiara w boską moc wyładowania atmosferycznego przestała być potrzebna.

depositphotos_115111412-stock-photo-religion-science-relationship

Pewne jest jedno –  aby wierzyć lub nie wierzyć, potrzebna jest wolność: wolność myśli i wyobraźni, wolność przekonań, wolność wyboru i podejmowania decyzji.

Szanujmy to!

Każdy ma prawo do wolności nie tylko fizycznej, ale i duchowej. Każdy ma prawo wierzyć w to co chce, jeśli nie czyni krzywdy innym i nie zmusza innych do wyznawania własnych przekonań. A już na pewno swojej wiary czy niewiary nie można opierać na fizyce. Fizyka zajmuje się tylko i wyłącznie światem materialnym, więc nic nam nie powie o Bogu.

Zatem, szanujmy się nawzajem!

 

To zła wiadomość…

12 Komentarzy

… dla grzeszników, niewierzących, udających ateistów i innych dziwaków.

Otóż… Niebo istnieje !
Tak twierdzą świadkowie, których dusze czasowo opuściły ciała i mieli możliwość obserwacji, co dzieje się potem. Wszystko widzieli i słyszeli, ale nie mogli porozumiewać się i nie byli widziani, ani słyszani. W dodatku zapamiętali wiele szczegółóœ, które to potwierdzają. W tym usłyszane rozmowy personelu szpitalnego i członków rodziny. Niektórzy z nich w tym czasie odwiedzali odległe miejsca i bliskie osoby. A nawet odbywali podróż w kosmos i stamtąd obserwowali Ziemię. Przekazane po powrocie opisy zdarzeń i treści słyszanych rozmów potwierdzają, że musiały tam przebywać.
Wszyscy oni opowiadają, że widzieli tunel z oślepiającym światłem w głębi. A nawet postacie bliskich, którzy dawno już odeszli. Po przejściu do innego wymiaru czuli się tam cudownie i absolutnie nie chcieli wracać. Do powrotu skłaniało ich jedynie to, że byli bardzo potrzebni swoim żyjącym bliskim. Albo sprowadzała ich miłość ludzi, którzy ich bardzo kochali.
Po powrocie, który też obserwowali, byli innymi i dużo lepszymi ludźmi.

Niedowiarkom proponuję uważne wysłuchanie ich relacji…

Niebo istnieje – życie po śmierci | film dokumentalny

.
Dusze dobrych ludzi, którzy udowodnili to w poprzednim życiu, po pewnym czasie pojawiają się na Ziemi ponownie. Ale już w nowych ciałach i innych miejscach. Czasem kilkuletnie dzieci pamiętają wiele szczegółów z poprzedniego życia, które można sprawdzić.

Czteroletni Cameron Macauley opowiada z przejęciem historię, której nie mógł wymyślić. Jego matka i badacze reinkarnacji próbują wyjaśnić tę zagadkę…

Chłopiec, który żył już kiedyś | film dokumentalny

.
Takich przypadków jest wiele.
Macie teraz do wyboru opamiętanie się i zawrócenie ze złej drogi, która nie zaprowadzi waszych dusz do Nieba. I bardzo starajcie się mając nadzieje, że jeszcze nie jest dla was za późno.

Jeśli tego nie uczynicie, to nie znajdziecie się na liście do Nieba i nie spotkacie Boga.
A wówczas wasze dusze skierowane będą w przeciwną stronę.

Older Entries